ArtRock.pl - Progressive & Art Rock w sieci!
Ten serwis korzysta z plików Cookies i podobnych technologii. Dowiedz się więcej » | zamknij
 
Recenzje albumów w serwisie ArtRock.pl
Szukaj:
Recenzja albumu Chainsaw ─ Acoustic Strings Quartet w serwisie ArtRock.pl

Chainsaw — Acoustic Strings Quartet

 
wydawnictwo: Oskar 2008
 
1.The Beginning [4:56]
2.Canton Eyes [5:10]
3.Deserted Land [3:50]
4.Dorosłe dzieci [5:34]
5.In Flames [4:59]
6.Mourning Song [5:37]
7.Obsession [4:19]
8.Otchłań [4:16]
9.Spiritual Resolution I [2:37]
10.Tak, tak... to ja [3:31]
 
Całkowity czas: 44:54
skład:
Maciej Koczorowski - vocals / Jarosław Gajczuk-Zawadzki - guitar / Arkadiusz Rygielski - guitar, backing vocal / Marek Jerchewicz - bass / Żeński Kwartet Smyczkowy Fuerte: Olena Szczepaniak - first violin / Katarzyna Szlaga - second violin / Katarzyna Winnicka - viola / Iga Szczepaniak - cello / Gościnnie: Grzegorz Kupczyk - vocal ("Dorosłe dzieci") / Rafał Chmiel - accordion
 
Album w ocenie czytelników:
Oceń album:

Pokaż szczegóły oceny
Beznadziejny album, nie da się go nawet wysłuchać.
› 0
Istnieją gorsze, ale i przez ten ciężko przebrnąć do końca.
› 0
Album słaby, nie broni się jako całość.
› 0
Nieco poniżej przeciętnej, dla wielbicieli gatunku.
› 2
Album jakich wiele, poprawny.
› 0
Niezła płyta, można posłuchać.
› 0
Dobry, zasługujący na uwagę album.
› 0
Bardzo dobra pozycja, mocno polecana.
› 2
Absolutnie wspaniały i porywający album.
› 0
Arcydzieło.
› 4

Łącznie 8, ocena: Bardzo dobra pozycja, mocno polecana.
 
 
Ocena: 7 Dobry, zasługujący na uwagę album.
05.07.2008
(Recenzent)

Chainsaw — Acoustic Strings Quartet

Tę legendarność Chainsaw, o której wspomina w zapowiedzi tego krążka wydawca, uważam za lekko przesadzoną. Jeżeli już miałbym kogoś wrzucać do pudła z napisem „legenda heavy metalu w Polsce”, prędzej byłyby to Turbo bądź CETI. Trochę ponad dziesięć lat na krajowej, metalowej scenie budzi spory szacunek, jednak myślę, iż bydgoska formacja więcej ma przed sobą, niż za sobą. Nie zmienia to postaci rzeczy, że kapela jest zacna i para się szlachetnym oraz melodyjnym metalem z dużą klasą. Cięte, niekiedy thrashowe riffy, progresywne i powermetalowe inklinacje, ciekawe harmonie wokalne – oto elementy, które można spotkać na ich płytach. A ma ich Chainsaw na swoim koncie trzy (nie licząc naturalnie nieoficjalnych wydawnictw, mających często demówkowy charakter): wydany własnym sumptem w 2002 „Electric Wizards”, wznowiony potem przez Metal Mind w 2004 roku oraz „The Journey Into The Heart Of Darkness” (2005) i „A Sin Act” (2006) wydane nakładem Empire Records.

„Acoustic Strings Quartet” jest zatem czwartym oficjalnym wydawnictwem, ukazującym się tym razem pod skrzydłami poznańskiego Oskara. Dodajmy od razu – wydawnictwem, na którym bydgoszczanie mierzą się z nieco inną materią. Tytuł albumu zdradza zresztą wiele. Nie czarujmy się. Sama idea aranżowania utworów przez rockowe bendy na smyczkowo – akustyczną modłę nie jest nowa, choć pewnie na naszym rynku dosyć unikalna. Problemy, które w takich sytuacjach się pojawiają i z którymi trzeba sobie jakoś poradzić, są dwa. Po pierwsze – słuchacze i fani, którzy muszą zaakceptować inne, lżejsze oblicze zespołu, po drugie – sam artysta i jego pomysł na zupełnie nową twarz wcześniej stworzonych przez siebie dźwięków.

Co zrobił Chainsaw? Przede wszystkim, zaprosił do studia Żeński Kwartet Smyczkowy Fuerte, bydgoski Chór Collegium Medicum Uniwersytetu Mikołaja Kopernika oraz akordeonistę Rafała Chmiela. To jeśli chodzi o mało rockowe elementy, gdyż gościem na krążku jest także Grzegorz Kupczyk, śpiewający w „Dorosłych dzieciach”. Grupa wzięła na warsztat najlepsze swoje kompozycje ze wspomnianych wcześniej przeze mnie płyt. I tak, z „Electric Wizards” mamy „Deserted Land”, „Otchłań” i „Spiritual Resolution I”, z „The Journey Into The Heart Of Darkness” – “The Beginning”, “In Flames” i “Mourning Song” zaś z “A Sin Act” – “Canton Eyes” oraz “Obsession”. Trzeba przyznać, że to iście reprezentatywny wybór. Stawkę uzupełniają dwa covery: wspomniane “Dorosłe dzieci” z repertuaru Turbo oraz „Tak, tak… to ja” Obywatela G.C..

Szukając jakichś stylistycznych odniesień w opisywaniu pomieszczonych tu dźwięków nie da się uciec od nazwy… Apocalyptica. Skrzypce i wiolonczela silnie „naznaczają” tę muzykę. Zresztą okładka, z dominującym w samym centrum instrumentem, nieodparcie przypomina tę z „Worlds Collide” Finów. No i jak to wszystko ostatecznie wyszło? Moim zdaniem bardzo przyjemnie. Wiadomo – schemat jest oczywisty. Instrumenty klasyczne zastępują ostro tnące gitary, a błyskotliwie „rzeźbiące” skrzypce wykonują solowe partie rockowych wioseł. W podkładzie dominuje akustyczna gitara, zdecydowanie łagodząca brzmienie, bardzo ciepłe i jednocześnie wycyzelowane oraz selektywne. Nie znaczy to, że mamy do czynienia li tylko z prostym zastąpieniem instrumentarium. Panowie z Chainsaw kombinują w aranżacjach zmieniając choćby rytmikę, tak jak w znakomitej „Otchłani” bądź w „Obsession”, w którym przez moment pojawia się rytm reggae. W „Canton Eyes” dodany jest, dla przykładu, chór. Przejmująco wybrzmiewają balladowe „Mourning Song” i „Spiritual Resolution I”. Niby wszystkie kompozycje, poprzez pozbawienie ich gitarowej ściany, zyskują na ascetyczności, trudno jednak odmówić im swoistej majestatyczności i symfoniczności. Najfajniejsze jest jednak to, że odarte z przesterowanych gitar, ujawniają swą niesamowitą melodyjność! Dlatego ta płyta może spodobać się miłośnikom artrockowych, bardziej tradycyjnych klimatów. Słówko o znanych „hitach” w nowych wersjach. „Tak, tak… to ja” mnie nie przekonuje. Ot, wersja wiernie trzymająca się oryginału. Kupczykowe „Dorosłe dzieci” jakby nie były zagrane, zawsze zachwycą. Tym bardziej, że ta pieśń pokolenia została dodatkowo uszlachetniona gościnnym udziałem pana Grzegorza.

I jeszcze dwa zdanka o samym wydaniu. Blaszka złożona jest w gustownym, tekturowym pudełeczku, z „wybitym” logo formacji, jednak brak informacji o… grającym na niej perkusiście oraz pominięcie w spisie utworów autorów „kowerowanych” piosenek, uważam za niedopatrzenie. A może się czepiam? Bo płytka podoba mi się… i to bardzo!

ArtRock.pl na Facebook.com
ArtRock.pl na Twitterze
ArtRock.pl RSS
© Copyright 1997 - 2020 - ArtRock.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.