ArtRock.pl - Progressive & Art Rock w sieci!
Ten serwis korzysta z plików Cookies i podobnych technologii. Dowiedz się więcej » | zamknij
 
Recenzje albumów w serwisie ArtRock.pl
Szukaj:
Recenzja albumu Sylvan ─ Leaving Backstage - Live in Kampnagel w serwisie ArtRock.pl

Sylvan — Leaving Backstage - Live in Kampnagel

 
wydawnictwo: Progrock Records 2008
 
Disc I: 1. Eternity Ends
2. Bequest Of Tears
3. In Chains
4. Bitter Symphony
5. Pane Of Truth
6. No Earthly Reason
7. Forgotten Virtue
8. The Colors Changed
9. A Sad Sympathy
10. Questions
11. Answer To Life
12. Message From The Past
13. The Last Embrace
14. A Kind Of Eden
15. Posthumous Silence
Disc II: 1. Lost
2. That’s Why It Hurts
3. So Easy
4. Encounters
5. One Step Beyond
6. This World Is Not For Me
7. Deep Inside
8. When The Leaves Fall Down
9. Artificial Paradise
 
skład:
Marco Glühmann – vocals / Matthias Harder – drums / Sebastian Harnack – bass / Jan Petersen – guitars / Volker Söhl - keyboards / Guest musicians: Guido Bungenstock - guitars / Stephanie Hundertmark - cello / Petra Schechter - choir / Miriam Schell - choir / Stefanie Richter - choir
 
Album w ocenie czytelników:
Oceń album:

Pokaż szczegóły oceny
Beznadziejny album, nie da się go nawet wysłuchać.
› 0
Istnieją gorsze, ale i przez ten ciężko przebrnąć do końca.
› 0
Album słaby, nie broni się jako całość.
› 0
Nieco poniżej przeciętnej, dla wielbicieli gatunku.
› 1
Album jakich wiele, poprawny.
› 0
Niezła płyta, można posłuchać.
› 0
Dobry, zasługujący na uwagę album.
› 0
Bardzo dobra pozycja, mocno polecana.
› 4
Absolutnie wspaniały i porywający album.
› 3
Arcydzieło.
› 3

Łącznie 11, ocena: Bardzo dobra pozycja, mocno polecana.
 
 
Ocena: 8 Bardzo dobra pozycja, mocno polecana.
13.11.2008
(Recenzent)

Sylvan — Leaving Backstage - Live in Kampnagel

Ładnie to sobie nasi niemieccy sąsiedzi wymyślili. Zaoferowali swoim sympatykom dwa wydawnictwa prezentujące ten sam koncert. DVD "Posthumous Silence - The Show" oraz podwójny koncertowy album "Leaving Backstage - Live In Kampnagel”. Tak jednak pokombinowali, że prawdziwy wielbiciel muzyki Sylvan musi zaopatrzyć się i w jedną, i w drugą rzecz. Dlaczego?

DVD, którego niewątpliwą zaletą zawsze będzie nie tylko możliwość usłyszenia ale i zobaczenia kapeli, zawiera niestety tylko fragment występu grupy z 2007 roku. Na szczęście ów brak rekompensuje wypasiona liczba bonusów. Podwójne CD, które jest przedmiotem tej recenzji, prezentuje z kolei cały wspomniany występ. No i bądź tu człowieku mądry „co tu wziąć”? Skok kapeli na kasę? Niezupełnie. Muzycy Sylvana i tak grali w otwarte karty. Nic mnie bardziej nie denerwuje, jak sytuacja, w której artysta wypuszcza najpierw na rynek koncert audio a pół roku później z tym samym nagraniem ukazuje się płytka DVD. Tu przynajmniej mamy coś za coś albo jak kto woli – „dla każdego coś miłego”.

Z punktu widzenia miłośnika dźwięku, który dodatkowe obrazki uważa za zbyteczny drobiazg, "Leaving Backstage” jest idealnym rozwiązaniem. Zawiera występ jaki dał Sylvan 1 września 2007 roku w Hamburgu w sali Kampnagel. Grupa świętowała wtedy 10 – lecie swojej działalności i trzeba przyznać, że faktycznie przygotowała się do tego solidnie, co możemy usłyszeć na dwóch pomieszczonych w pudełeczku blaszkach. Na pierwszym dysku słuchamy w całości najlepszego w dyskografii formacji albumu „Posthumous Silence”. Muzycy doprawdy zadbali aby całą prezentację owego konceptu cechował pietyzm i wierność wszelkim muzycznym szczegółom. Dlatego też zatrudnili drugiego gitarzystę, Guido Bungenstocka (tak na marginesie, w roli pierwszego wiosłowego występował wtedy po raz… pierwszy z Sylvanem, Jan Petersem), wiolonczelistkę Stephanie Hundertmark oraz chórzystów w osobach Petra Schechtera, Miriam Schell (znana choćby z Rain For A Day) i Stefanie Richter. Miałem przyjemność słyszeć „Posthumous Silence” w całości na żywo, dokładnie dwa lata temu, podczas koncertu grupy w Poznaniu. Już wtedy prezentacja krążka, choć znacznie skromniejszymi środkami, mogła zaimponować. Na „Leaving Backstage” brzmi to naprawdę pięknie. I nie piszę tego tylko dlatego, że mam słabość do kapeli Marco Gluhmanna. Muzycy postarali się precyzyjnie oddać klimat albumu.

Drugi dysk to już przegląd najbardziej znanych, wartościowych i lubianych utworów z całej dyskografii zespołu. Jest zatem i potężny „Lost”, znakomity i przejmujący „This World Is Not For Me” czy wreszcie kończąca zazwyczaj ich koncerty suita “Artificial Paradise”. Oczywiście – chirurgiczna precyzja muzyków w odtwarzaniu kolejnych kompozycji może delikatnie rozczarowywać. Wszak po rockowych występach oczekujemy zazwyczaj inności i zaskoczenia. Uważne ucho słuchacza odnajdzie jednak i tu pewne „odchyłki od normy” – choćby brak łkającej, postrzępionej gitary w „So Easy” czy… klasyczne fałsze Marco Gluhmanna w „Lost”, nie poprawione na szczęście w studio. 

W sumie mocna rzecz. Tym bardziej, ze to pierwsze koncertowe wydawnictwo kapeli. Warto się skusić.

ArtRock.pl na Facebook.com
ArtRock.pl na Twitterze
ArtRock.pl RSS
Picture theme from Riiva with exclusive licence for ArtRock.pl
© Copyright 1997 - 2019 - ArtRock.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.