ArtRock.pl - Progressive & Art Rock w sieci!
Ten serwis korzysta z plików Cookies i podobnych technologii. Dowiedz się więcej » | zamknij
 
Recenzje albumów w serwisie ArtRock.pl
Szukaj:
Recenzja albumu Underground Fly ─ Awakenings w serwisie ArtRock.pl

Underground Fly — Awakenings

 
wydawnictwo: Captive Recordings 2008
 
1. Clumsy Jester [3:12]
2. The Fools Truth [4:03]
3. Liar [4:28]
4. Little Fly [4:00]
5. Dance With Me [3:27]
6. Look At Your Baby [4:25]
7. 103 [4:44]
8. Poisoned [3:29]
9. Strange Sunrises [5:20]
10. Save My Child [4:46]
11. Robo [3:28]
 
Całkowity czas: 45:28
skład:
Maverick – vocals, guitar / Seemoon – keyboards, ac. guitar, b.vocals / Boss – bass, b. vocals / Ratusz - drums
 
Album w ocenie czytelników:
Oceń album:

Pokaż szczegóły oceny
Beznadziejny album, nie da się go nawet wysłuchać.
,0
Istnieją gorsze, ale i przez ten ciężko przebrnąć do końca.
,0
Album słaby, nie broni się jako całość.
,0
Nieco poniżej przeciętnej, dla wielbicieli gatunku.
,0
Album jakich wiele, poprawny.
,0
Niezła płyta, można posłuchać.
,1
Dobry, zasługujący na uwagę album.
,1
Bardzo dobra pozycja, mocno polecana.
,4
Absolutnie wspaniały i porywający album.
,4
Arcydzieło.
,2

Łącznie 12, ocena: Bardzo dobra pozycja, mocno polecana.
 
 
Ocena: 7 Dobry, zasługujący na uwagę album.
13.01.2009
(Recenzent)

Underground Fly — Awakenings

Troszkę spóźniona to recenzja, gdyż poznańska Podziemna Mucha przebudziła się po raz drugi już w kwietniu ubiegłego roku. Nic to. W styczniu rozpoczyna się szersza promocja tego albumu w jednym z zachodnich krajów, zatem okazja do skrobnięcia słów paru o „Awakenings” jest. Bardzo przypadł mi do gustu ich debiutancki krążek, „Your Move – Your Choice”. Taki… „niepolski”, wychodzący ponad naszą rodzimą rzeczywistość. Choć była to rzecz startującego dopiero zespołu, miała jednak profesjonalny szlif i zacięcie. Czy udało im się i tym razem? W czasach, w których debiutanci wydają setki obiecujących płytek, niemalże zbawiających muzyczny świat, po czym połowa z nich gaśnie, wypuszczając gniota, który nie jest w stanie zdyskontować sukcesu pierwszego albumu? Chyba tak. 

Panowie z poznańskiego Underground Fly pokazują na „Awakenings”, że wiedzą czego chcą. I że mają już swój styl, który zręcznie pielęgnują, kształtują i obrabiają. Trzymając się pewnych stałych filarów, dorzucają doń nowe elementy. Słychać zatem u nich dalej fascynację Irlandczykami z U2 i to nie tylko w gitarowych zagrywkach ale i klawiszowych ozdobnikach (patrz „Look At Your Baby” pachnące „New Year’s Day”), czy szacunek dla The Doors („Liar” z mocno „morrisonowym” wokalem, ascetycznymi plamami keyboardów „pod Manzarka” i wykrzykiwanym… „Fire”!). Poza tym jednak cały czas muzycy poszukują i zaskakują. Po bardzo spokojnym, „myslovitzowym” „Clumsy Jester”, pełniącym rolę swoistego intro, rozpędza się - wręcz dosłownie - „The Fools Truth”. Zacinające gitary, demoniczny, pełen emfazy śpiew i prowokacyjny trochę, dający do myślenia tekst o absurdalnym mieszaniu się religii i wojny. „Little Fly” z kolei zaczyna się prawie symfonicznie. To kawałek pełen kontrastów, w którym brudne gitary i mroczny wokal w zwrotce, przeciwstawione są patetycznemu, wzniosłemu refrenowi, dla którego tłem jest smyczkowo brzmiący podkład. To dla mnie bezwzględnie jeden z dwóch najlepszych momentów płyty. Drugim jest, rozpoczęty niezwykle pięknie i klimatycznie (eeech…, chciałoby się ten motyw rozwinąć), „Strange Sunrises”, z ciekawie zarejestrowanym, na początku utworu, wokalem, marszowym rytmem i kawałkiem hardrockowego riffu gdzieś pośrodku. Sporo tego jak na nieco ponad pięć minut. Można powiedzieć, że mamy w tych kilku minutach, progresywną suitę, skompresowaną do bólu! A jest jeszcze na tym krążku zupełny skok w bok - kompozycja „Robo”. Wieńcząca całość i brzmiąca trochę pastiszowo. Muzycy nie zawahali się zaprosić do tego nagrania chóru i pobawić z przetworzonym go granic „bezduszności” wokalem. 

Jednym słowem, trochę kwartet pomieszał. Najfajniejsze jest jednak to, że tak naprawdę ugruntował swój skrzętnie budowany styl. Charakterystyczny i rozpoznawalny głos Mavericka, wokalisty o dużych możliwościach interpretacyjnych i sporym czuciu muzyki oraz dobra, tym razem jeszcze bardziej przestrzenna produkcja, styl ten jeszcze wyostrzają. 

„Awakenings” jest może mniej „przebojowy” i mniej „spontaniczny” od swojego poprzednika. Wydaje się jednak bardziej przemyślany, ułożony i zaplanowany. Po prostu bardziej dojrzały.

 
ArtRock.pl na Facebook.com
ArtRock.pl na Twitterze
ArtRock.pl RSS
Picture theme from BloodStainedd with exclusive licence for ArtRock.pl
© Copyright 1997 - 2020 - ArtRock.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.