ArtRock.pl - Progressive & Art Rock w sieci!
Ten serwis korzysta z plików Cookies i podobnych technologii. Dowiedz się więcej » | zamknij
 
Recenzje albumów w serwisie ArtRock.pl
Szukaj:
Recenzja albumu Taurus ─ Opus II - Impressions  w serwisie ArtRock.pl

Taurus — Opus II - Impressions

 
wydawnictwo: Mylodon Records 2011
 
1. Movement I - Iron [7:06]
2. Movement II - Protocols [4:01]
3. Movement III - Hammers [4:19]
4. Movement IV -Horizon [3:33]
5. Movement V - Hybrids [5:56]
6. Movement VI - Dirac [2:07]
7. Movement VII - Weights [5:12]
8. Movement VIII - Breeze [6:54]
9. Movement IX - Phoenix II [5:16]
10. Movement X - Borgan [6:28]
 
Całkowity czas: 49:32
skład:
Claudio Momberg - keyboards, guitar, bass, drums
 
Album w ocenie czytelników:
Oceń album:

Pokaż szczegóły oceny
Beznadziejny album, nie da się go nawet wysłuchać.
,0
Istnieją gorsze, ale i przez ten ciężko przebrnąć do końca.
,0
Album słaby, nie broni się jako całość.
,0
Nieco poniżej przeciętnej, dla wielbicieli gatunku.
,0
Album jakich wiele, poprawny.
,0
Niezła płyta, można posłuchać.
,0
Dobry, zasługujący na uwagę album.
,0
Bardzo dobra pozycja, mocno polecana.
,0
Absolutnie wspaniały i porywający album.
,1
Arcydzieło.
,0

Łącznie 1, ocena: Absolutnie wspaniały i porywający album.
 
 
Ocena: 8 Bardzo dobra pozycja, mocno polecana.
02.06.2011
(Recenzent)

Taurus — Opus II - Impressions

Barwne impresje wizjonera.

Nieczęsto na polski rynek trafiają wydawnictwa młodych artystów z Ameryki Południowej, a w szczególności tych, reprezentujących mało popularne radiowo gatunki, jak art-rock, czy rock symfoniczny. Album, o którym tu mowa jest jeszcze bardziej problematyczny, ponieważ choć wyszedł spod pióra artysty mocno tkwiącego w tradycji rocka progresywnego (Seti, Subterra, Fugazi Tributo A Marillion, The Caamora Theatre Company), trudno jednoznacznie określić jego gatunek. 

Opus II - Impressions jest drugim instrumentalnym albumem autorstwa chilijskiego twórcy, Claudia Momberga, wydanym w marcu tego roku pod szyldem Taurus. W przeciwieństwie do albumów wyżej wymienionych grup, na płycie Impressions Momberg - autor, producent i wykonawca wszystkich partii instrumentalnych w jednym - zaproponował muzyczną wyprawę zręcznie wymykającą się z ram klasycznego pojęcia prog-rocka. Album stanowi hybrydę form, gatunków i brzmień - barwne impresje wizjonera.

Rozpoczynający płytę Movement I - Iron z powodzeniem sprawdziłby się w roli muzyki filmowej. Fantazyjne orkiestracje, dźwięki piszczałkowych organów, mroczny klimat rodem z gotyckich powieści, powracający w późniejszym barokowym Movement IV - Horizon i nieco ciemniejszym Movement VIII - Breeze, prowadzą do nagłego, zaskakującego finału. Fani prog-rocka liczyliby na kontynuację... Nie jest to jednak album koncepcyjny i już kolejny, Movement II - Protocols, wprowadza zmianę tematu, marszowe tempo i melancholię. Chwila czystej neo-progresywnej orkiestracji i przejmująca partia pianina ponownie zmierza do raptownego, nieco zbyt wczesnego zakończenia.

Movement III - Hammers to kompozycja niemal klasyczna - wielowymiarowa. Przejmująca chopinowska partia pianina rozpoczynająca utwór niepokojącym zmiennym rytmem przeradza się w wielowarstwowy taniec brzmień - popis fortepianowej wirtuozerii muzyka. Podniosły klimat albumu zakłócony zostaje przez Movement V - Hybrids, który w rzeczywistości stanowi kwintesencję albumu i samym tytułem opisuje naturę całego krążka - hybryda na pozór nie przystających do siebie brzmień i rytmów, a jednak, na wzór chemicznych cząsteczek składających się w spójną całość, stanowiących o perfekcji ostatecznej struktury. Utwór łączy etniczne brzmienia instrumentów perkusyjnych, partie orkiestrowe i elektroniczne transowe rytmy techno. Fanów rocka progresywnego ucieszy klawiszowa część kompozycji - wyraźny ukłon twórcy w stronę grupy Marillion. Różnorodność stylów i bogactwo proponowanych aranżów sprawiają, że jest to chyba jeden z najciekawszych punktów płyty.

Movement VI - Dirac to eksperyment perkusyjny, gdzie poszczególne warstwy instrumentów nadają rytmiczny marszowy ton tematycznie łączący utwór z wcześniejszym Protocols. Ponowna zmiana klimatu i Movement VII - Weights rozbrzmiewa ostrą hardrockową gitarą à la Led Zeppelin czy Deep Purple przeplataną hammondowymi partiami klawiszy. Elektryczna gitara buduje też charakter Movement IX - Phoenix II. Na dobre żegnamy tu gotycki świat duchów i mrocznych wizji, a brzmienie utworu nie pozwala wątpić w to, że jesteśmy w XXI wieku. Kompozycja powstała jako komentarz do dramatycznego wypadku w jednej z chilijskich kopalń pod koniec ubiegłego roku, kiedy to na ponad dwa miesiące pod ziemią uwięzionych zostało 33 górników. Wbrew przewidywaniom nie ma tu nic z klaustrofobicznej kopalnianej rzeczywistości. Gitara, pianino i prog-rockowe brzmienie keyboardu budują utwór przestrzenny i pełen wigoru - feniks w najodważniejszym z lotów. Ta niemal romantyczna chwila poczucia wolności, rozpostartych skrzydeł i niezmierzonych przestworzy znika wraz z początkiem wieńczącego płytę Movement X - Borgan. Jest to opowieść zgoła inna, roztaczająca futurystyczną wizję industrialnego świata i kosmicznej podróży i ponownie zaskakująca słuchacza odmiennością i nietuzinkowością.

Album Claudia Momberga to hybryda emocji i przeżyć - barwne impresje na temat wielorakości i wielowymiarowości życia i ludzkich doświadczeń. Kiedy przebrzmiewa ostatnia sekwencja muzyki, budzi się refleksja nad tym jak rozległą muzycznie podróż stanowi ten album. Znalazły się tu elementy hard-rocka, prog-rocka, partie muzyki poważnej, etniczne rytmy i nowoczesne brzmienia techno. Jest to album nowatorski i ciekawy, trzymający w napięciu i skupiający uwagę. I z całą pewnością na tą uwagę zasługuje. Trudno jednym słowem określić gatunek zawartej na tym krążku muzyki. Jednak zagorzali zwolennicy szufladkowania z pewnością dopatrzą się tu się wpływów klasyków progresywnych grup jak Genesis czy nawet King Crimson. Według mnie jednak, chcąc określić nurt, w którym mieściłby się album Impressions, najtrafniejszy byłby tu termin 'soundtrack'. W takim to przypadku pozostawałoby czekać na obraz kinowy, który stroną wizualną dorównałby świeżości i oryginalności muzycznych impresji Claudia Momberga.

 
ArtRock.pl na Facebook.com
ArtRock.pl na Twitterze
ArtRock.pl RSS
© Copyright 1997 - 2021 - ArtRock.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.