ArtRock.pl - Progressive & Art Rock w sieci!
Ten serwis korzysta z plików Cookies i podobnych technologii. Dowiedz się więcej » | zamknij
 
Recenzje albumów w serwisie ArtRock.pl
Szukaj:
Recenzja albumu Waters, Roger ─ Ca Ira w serwisie ArtRock.pl

Waters, Roger — Ca Ira

 
wydawnictwo: Sony BMG 2005
 
1. The Gathering Storm (Waters) [01:38]
2. Overture (Waters) [04:06]
Act I: Scene 1: 3. A Garden In Vienna 1765 (Waters, Roda-Gil, Roda-Gil) [00:53]
4. Madame Antoine Madame Antoine… (Waters, Roda-Gil, Roda-Gil) [02:53]
Scene 2: 5. Kings Sticks And Birds (Waters, Roda-Gil, Roda-Gil) [02:41]
6. Honest Bird Simple Bird… (Waters, Roda-Gil, Roda-Gil) [02:10]
7. I Want To Be King… (Waters, Roda-Gil, Roda-Gil) [02:37]
8. Let Us Break All The Shields… (Waters, Roda-Gil, Roda-Gil) [01:45]
Scene 3: 9. The Grievances Of The People (Waters, Roda-Gil, Roda-Gil) [04:40]
Scene 4: 10. France In Disarray (Waters, Roda-Gil, Roda-Gil) [02:34]
11. To Laugh Is To Know How To Live… (Waters, Roda-Gil, Roda-Gil) [01:44]
12. Slavers Landlords Bigots At Your Door… (Waters, Roda-Gil, Roda-Gil) [03:36]
Scene 5: 13. The Fall Of The Bastille (Waters, Roda-Gil, Roda-Gil) [01:34]
14. To Freeze In The Dead Of Night… (Waters, Roda-Gil, Roda-Gil) [02:19]
15. So To The Streets In The Pouring Rain… (Waters, Roda-Gil, Roda-Gil) [04:17]
Act 2: Scene 1: 16. Dances And Marches (Waters, Roda-Gil, Roda-Gil) [02:11]
17. Now Hear Ye!… (Waters, Roda-Gil, Roda-Gil) [02:18]
18. Flushed With Wine… (Waters, Roda-Gil, Roda-Gil) [04:31]
Scene 2: 19. The Letter (Waters, Roda-Gil, Roda-Gil) [01:39]
20. My Dear Cousin Bourbon Of Spain… (Waters, Roda-Gil, Roda-Gil) [02:48]
21. The Ship Of State Is All At Sea… (Waters, Roda-Gil, Roda-Gil) [01:46]
Scene 3: 22. Silver Sugar And Indigo (Waters, Roda-Gil, Roda-Gil) [00:55]
23. To The Windward Isles… (Waters, Roda-Gil, Roda-Gil) [04:50]
Scene 4: 24. The Papal Edict (Waters, Roda-Gil, Roda-Gil) [01:17]
25. In Paris There’s A Rumble Under The Ground… (Waters, Roda-Gil, Roda-Gil) [06:19]
Act 3: Scene 1: 26. The Fugitive King (Waters, Roda-Gil, Roda-Gil) [02:12]
27. But The Marquis Of Boulli Has A Trump Card Up His Sleeve… (Waters, Roda-Gil, Roda-Gil) [04:27]
28. To Take Your Hat Off… (Waters, Roda-Gil, Roda-Gil) [02:40]
29. The Echoes Never Fade From That Fusillade… (Waters, Roda-Gil, Roda-Gil) [03:15]
Scene 2: 30. The Commune De Paris (Waters, Roda-Gil, Roda-Gil) [02:43]
31. Vive La Commune De Paris… (Waters, Roda-Gil, Roda-Gil) [03:16]
32. The National Assembly Is Confused… (Waters, Roda-Gil, Roda-Gil) [02:41]
Scene 3: 33. The Execution Of Louis Capet (Waters, Roda-Gil, Roda-Gil) [01:39]
34. Adieu Louis For You It’s Over… (Waters, Roda-Gil, Roda-Gil) [03:45]
Scene 4: 35. Marie Antoinette – The Last Night On Earth (Waters, Roda-Gil, Roda-Gil) [01:36]
36. Adieu My Good And Tender Sister… (Waters, Roda-Gil, Roda-Gil) [05:09]
Scene 5: 37. Liberty (Waters, Roda-Gil, Roda-Gil) [02:51]
38. And In The Bushes Where They Survive… (Waters, Roda-Gil, Roda-Gil) [06:52]
 
Całkowity czas: 111:08
skład:
Bryn Terfel – Vocal. Ying Huang – Vocal. Paul Groves – Vocal. Ismael Lo – Vocal. Rick Wentworth – Conductor, Orchestration, Choral Arrangements. Jamie Bower – Vocal. Helen Russell – Vocal. Gavyn Wright – Orchestra Concertmaster. London Voices Choir Conducted by Terry Edwards. Italia Conti Children’s Choir Conducted by Roy Gregory. The London Oratory Choir Conducted by Mike McCarthy. Roger Waters – Voice, Orchestration, Choral Arrangements.
 
Album w ocenie czytelników:
Oceń album:

Pokaż szczegóły oceny
Beznadziejny album, nie da się go nawet wysłuchać.
› 14
Istnieją gorsze, ale i przez ten ciężko przebrnąć do końca.
› 7
Album słaby, nie broni się jako całość.
› 1
Nieco poniżej przeciętnej, dla wielbicieli gatunku.
› 2
Album jakich wiele, poprawny.
› 4
Niezła płyta, można posłuchać.
› 6
Dobry, zasługujący na uwagę album.
› 6
Bardzo dobra pozycja, mocno polecana.
› 6
Absolutnie wspaniały i porywający album.
› 5
Arcydzieło.
› 4

Łącznie 55, ocena: Album jakich wiele, poprawny.
 
 
Ocena: 6 Niezła płyta, można posłuchać.
19.06.2011
(Recenzent)

Waters, Roger — Ca Ira

Pracę nad tym projektem Roger Waters zaczął jeszcze w drugiej połowie lat 80. Francuskie małżeństwo, Etienne i Nadine Roda-Gil, zgłosiło się do niego z prośbą o przygotowanie muzyki do stworzonego przez siebie libretta opery (czy bardziej może: oratorium) traktującej o Rewolucji Francuskiej, od samych początków, obrazu francuskiego społeczeństwa w drugiej połowie XVIII wieku i dzieciństwa Marii Antoniny i Ludwika XVI Kapeta, aż po śmierć obojga na gilotynie. Dzieło miało być gotowe w roku 1989, na 200. rocznicę wybuchu Rewolucji – niestety, nie udało się… Waters pracował nad dziełem aż do roku 2005, w międzyczasie oboje autorów libretta zmarło, a całość została przetłumaczona na język angielski. Pierwsze fragmenty dzieła miały premierę z okazji wstąpienia Malty w szeregi Unii Europejskiej 1 maja 2004, całość ukazała się na dwóch płytach CD prawie półtora roku później. W niecały rok po premierze płyty, w sierpniu 2006, miała miejsce premiera wystawnej scenicznej adaptacji „Ca Iry” w reżyserii Janusza Józefowicza, co miało uświetnić obchody 50. rocznicy krwawych wydarzeń w Poznaniu w czerwcu 1956.

Ciekawą wskazówkę co do możliwego odczytania „Ca Ira” nasuwa właśnie poznańska adaptacja. Z wypełniającym centralną część sceny wielkim symbolem nieskończoności, z całym mnóstwem współczesnych aluzji i odniesień. Józefowicz odczytał przesłanie „Ca Iry” nie tyle jako gloryfikację Rewolucji Francuskiej (co może, zwłaszcza poza Francją, budzić dość mieszane uczucia – patrz recenzja Krisa), co raczej jako wydarzenie symboliczne, uosabiające dążenia człowieka do równości, braterstwa i sprawiedliwości, które nieodmiennie kończą się krwawą rzezią i terrorem. Co zresztą jak najbardziej pasuje do watersowskiego spojrzenia na świat i ludzkość: świat, w którym nawet najpiękniejszym ideałom (nie wspominając o tych mniej szczytnych) często towarzyszyła orgia okrucieństwa i przemocy. Zresztą nie tylko Waters postrzega świat w tak pesymistyczny sposób:

„Człowiek nie jest szlachetnym dzikusem, jest dzikusem haniebnym. Jest irracjonalny, brutalny, słaby i głupi, i niezdolny do obiektywizmu wszędzie tam, gdzie w grę wchodzą jego własne interesy (…) Interesuje mnie brutalna i gwałtowna natura człowieka, bo taki jest jego prawdziwy obraz.”

Jak na długi czas powstawania – zaskakuje ilość rzeczy, które zostały zrobione jakby pospiesznie, na ostatnią chwilę. Na pewno sporym minusem tego przedsięwzięcia jest zaangażowanie małej liczby wokalistów (trudno bez śledzenia na bieżąco libretta ustalić, czyja partia jest właściwie w danym momencie wykonywana). A przede wszystkim – to, co już kiedyś mocno zaszkodziło „The Final Cut”: zdominowanie warstwy muzycznej przez słowną. Słuchacz, zalewany potokami tekstu, z czasem zaczyna odczuwać znużenie… A w końcu na „Ca Ira” czekaliśmy prawie dwadzieścia lat, w czasie których, oprócz nagrania nowej płyty, przygotowania piosenek na potrzeby dwóch filmów, dwuletniej trasy i wielkiego koncertu w Berlinie, Roger Waters zbyt wiele zajęć nie miał. Ostatecznie ten efekt kilkunastu lat pracy sprawia chwilami wrażenie jakby niedopieczonego, nie do końca przygotowanego.

Właśnie. Od strony muzycznej co się wyróżnia? Niestety, niewiele. Na pewno „To The Windward Isles” z udziałem senegalskiego wokalisty Ismaela Lo, ciekawie oparte na rytmach gospel. Poruszająca „France In Disarray”. Stylizowane na muzykę sakralną „In Paris There’s A Rumble Under The Ground”. Kojarzące się nieco z „Every Stranger’s Eyes” „My Dear Cousin Bourbon Of Spain”. Cała sekcja poświęcona egzekucji Marii Antoniny. I finałowe „And In The Bushes Where They Survive”. Oczywiście, jak przystało na Rogera Watersa, nie brakuje tu przeróżnych efektów dźwiękowych (odgłosy burzy, spadającej gilotyny, skrzypienie pióra na papierze, świst bicza) idealnie stopionych z muzyką.

Bardzo trudno tą płytę jakoś jednoznacznie wygwiazdkować. Chwilami potrafi naprawdę zaintrygować, częściej – jednak nieco nuży monotonią. Naprawdę, brakuje tutaj warstwy wizualnej (swoją drogą, panie Waters, może by tak wreszcie dogadać się z TVP i wydać na DVD poznański show?). Od strony czysto muzycznej należy patrzeć na „Ca Ira” jak na nietypowy eksperyment, który nie do końca się powiódł. Stąd dość niska ocena całości.


 

(Podany w tekście cytat pochodzi z wywiadu ze Stanleyem Kubrickiem, przeprowadzonego przez Marka Carducciego w roku 1975.)
 
ArtRock.pl na Facebook.com
ArtRock.pl na Twitterze
ArtRock.pl RSS
© Copyright 1997 - 2020 - ArtRock.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.