ArtRock.pl - Progressive & Art Rock w sieci!
Ten serwis korzysta z plików Cookies i podobnych technologii. Dowiedz się więcej » | zamknij
 
Recenzje albumów w serwisie ArtRock.pl
Szukaj:
Recenzja albumu Komety ─ Akcja V-1 w serwisie ArtRock.pl

Komety — Akcja V-1

 
wydawnictwo: Jimmy Jazz Records 2007
 
1. Wyglądasz źle (Lesław) [04:19]
2. Nie ufaj nikomu (Lesław) [02:33]
3. Nikt nie kupuje twoich płyt (Lesław) [04:28]
4. Pozer (Lesław) [02:49]
5. April Rain (Lesław) [02:10]
6. El Ringo (Lesław) [02:53]
7. Wreszcie w ciąży (Lesław) [04:08]
8. Nobody To Love (Lesław) [03:33]
9. Po drugiej stronie (Lesław) [02:14]
10. Spotkajmy się pod koniec sierpnia (Lesław) [02:26]
11. Zabierz mnie do domu (Lesław) [03:29]
12. There You Go (Cash) [01:52]
 
Całkowity czas: 37:30
skład:
Lesław – głos, gitary. Pablo – bass, kontrabas, głos. Teo – bębny, głos. Wystąpili również: Marcin Odyniec – saksofon. Paweł Szamburski – klarnet. Michał Lamża – wibrafon. Kamila Czerska – skrzypce. Grzegorz Jasiński – skrzypce. Karol Szatkowski – altówka. Beata Arentowicz – wiolonczela. Robert Srzednicki – klawisze, theremin, dzwony. Artur Szolc – instrumenty perkusyjne. Dominik Trębski – trąbka.
 
Album w ocenie czytelników:
Oceń album:

Pokaż szczegóły oceny
Beznadziejny album, nie da się go nawet wysłuchać.
,0
Istnieją gorsze, ale i przez ten ciężko przebrnąć do końca.
,0
Album słaby, nie broni się jako całość.
,1
Nieco poniżej przeciętnej, dla wielbicieli gatunku.
,0
Album jakich wiele, poprawny.
,0
Niezła płyta, można posłuchać.
,0
Dobry, zasługujący na uwagę album.
,0
Bardzo dobra pozycja, mocno polecana.
,1
Absolutnie wspaniały i porywający album.
,0
Arcydzieło.
,0

Łącznie 2, ocena: Niezła płyta, można posłuchać.
 
 
Ocena: 8+ Absolutnie wspaniały i porywający album.
11.05.2012
(Recenzent)

Komety — Akcja V-1

Wiosenne piątkowe wieczory z Kometami – odcinek IV.

Wydana w dwa lata po „Via Ardiente” „Akcja V-1” (w międzyczasie nastąpiła pewna korekta w składzie tria: zmienił się perkusista) to logiczna kontynuacja poprzedniej, świetnej płyty.

Nie brakuje tu znów punkowych momentów z masywnym brzmieniem gitary – „Nie ufaj nikomu” czy „Pozer”. Podobnie zaczyna się „Wreszcie w ciąży”, intrygująco spuentowane swingującą wstawką. „April Rain” i „El Ringo” to kontynuacja znanych ze składanki „2004-2006” eksperymentów z alternatywnym country, w tym pierwszym przypadku z lekko punkującą gitarą, w drugim z trąbką mariachi. A poza tym? Lesław zaprosił więcej niż poprzednio muzyków sesyjnych i miesza dalej: „Nikt nie kupuje twoich płyt” to minorowa ballada oparta na kontrabasowym „mięchu” i klarnecie, z hałaśliwą jazzującą wstawką. Podobnie wypada „Nobody To Love”, tyle że w tym przypadku melodię prowadzi wibrafon, w pewnym momencie na krótkie solo wskakuje gitara. W lekko flirtującym z brzmieniem tzw. nowej rockowej rewolucji „Po drugiej stronie” uważne ucho wychwyci delikatnie podbijający partię gitary syntezator. A pod koniec płyty znów powracają echa country (w „Spotkajmy się pod koniec sierpnia” ciekawie pożenione z elementami alternatywnego rocka lat 80., w „Zabierz mnie do domu – z rockowym graniem lat 70. i partią saksofonu), aż po cover klasyka gatunku – Johnny’ego Casha – na (tradycyjnie nie opisany na okładce) finał.

Jeśli zaś chodzi o stronę tekstową: nihil novi. Lesław po raz kolejny udowadnia, że jest niezwykle uważnym obserwatorem otaczającej go rzeczywistości: czy to współczesnego społeczeństwa („Wreszcie w ciąży”), czy otaczającej go, dalekiej od uproszczonego, plakatowego wizerunku, Warszawy („Wyglądasz źle”, „Po drugiej stronie”), czy wreszcie mechanizmów przemysłu muzycznego („Nikt nie kupuje twoich płyt”).

Lesław robi swoje. Wychodzi z prostej melodii, na ogół opartej na tradycji grania lat 50. – i idzie, gdzie tylko chce, bez jakichkolwiek ograniczeń. Jazz, alternatywny rock, punk, country, obok standardowych rockowych instrumentów – wibrafon, theremin, smyczki, klarnet, saksofon, trąbka, dobrze sobie radzi ze śpiewaniem tak po polsku, jak i po angielsku… I, cholera, wychodzi mu to niesamowicie: otrzymaliśmy kolejną bardzo równą jakościowo, eklektyczną i barwną płytę. „Via Ardiente” zapowiadało, a „Akcja V-1” potwierdza: mamy do czynienia ze zjawiskiem dużej klasy i najciekawszym zespołem, jaki na naszej rodzimej scenie muzycznej objawił się w minionej dekadzie. I właściwie całość materiału tworzy jeden człowiek. Cholera, jak On to robi?

 
ArtRock.pl na Facebook.com
ArtRock.pl na Twitterze
ArtRock.pl RSS
© Copyright 1997 - 2020 - ArtRock.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.