ArtRock.pl - Progressive & Art Rock w sieci!
Ten serwis korzysta z plików Cookies i podobnych technologii. Dowiedz się więcej » | zamknij
 
Recenzje albumów w serwisie ArtRock.pl
Szukaj:
Recenzja albumu Camel  ─ In From The Cold - Live In London 2013  w serwisie ArtRock.pl

Camel — In From The Cold - Live In London 2013

 
wydawnictwo: Camel Productions 2014
dystrybucja: Rock Serwis
 
Set One: (The Snow Goose)

1. The Great Marsh
2. Rhayader
3. Rhayader Goes To Town
4. Sanctuary (revised)
5. Fritha
6. The Snow Goose
7. Friendship
8. Migration (revised)
9. Rhayader Alone (revised)
10. Flight Of The Snow Goose
11. Preparation
12. Dunkirk
13. Epitaph (revised)
14. Fritha Alone
15. La Princesse Perdue
16. The Great Marsh (reprise)

Set Two:

1. Never Let Go
2. Song Within A Song
3. Echoes
4. The Hour Candle
5. Tell Me
6. Watching The Bobbins
7. Fox Hill
8. For Today
9. Lady Fantasy
 
Całkowity czas: 130
skład:
Andrew Latimer - Guitars, flute, vocals, keyboard
Denis Clement - Drums, fretless bass, keyboard
Colin Bass - Bass, acoustic guitar, vocals
Guy LeBlanc - Leading keyboards, vocals
Jason Hart - Supporting keyboards, acoustic guitar, vocals
 
Album w ocenie czytelników:
Oceń album:

Pokaż szczegóły oceny
Beznadziejny album, nie da się go nawet wysłuchać.
› 0
Istnieją gorsze, ale i przez ten ciężko przebrnąć do końca.
› 0
Album słaby, nie broni się jako całość.
› 0
Nieco poniżej przeciętnej, dla wielbicieli gatunku.
› 0
Album jakich wiele, poprawny.
› 0
Niezła płyta, można posłuchać.
› 0
Dobry, zasługujący na uwagę album.
› 0
Bardzo dobra pozycja, mocno polecana.
› 2
Absolutnie wspaniały i porywający album.
› 1
Arcydzieło.
› 0

Łącznie 3, ocena: Bardzo dobra pozycja, mocno polecana.
 
 
Ocena: 6 Niezła płyta, można posłuchać.
28.05.2014
(Recenzent)

Camel — In From The Cold - Live In London 2013

Powiedzmy sobie otwarcie – największą wartością tego wydawnictwa są tak naprawdę okoliczności jego powstania, albo bardziej precyzyjnie, moment, w którym ta płytka się ukazuje. Bo po studyjnym powrocie (nieco oszukanym, wszak zespół ponownie zarejestrował klasyczną Śnieżną Gęś) to pierwsze wydawnictwo koncertowe zarejestrowane przez Latimera po długim okresie zmagania się z ciężką chorobą. Przypomnę, że wydane ledwie cztery lata temu The Opening Farewell: Camel Live In Concert zawierało zapis koncertu z 2003 roku. In From The Cold jest rejestracją występu z 28 października 2013 roku z londyńskiej The Barbican. Koncertu wchodzącego w skład pierwszej po latach trasy koncertowej zespołu.

Camel pojawił się na scenie The Barbican w pięcioosobowym składzie. Oprócz Latimera i znanych z wcześniejszej współpracy z Wielbłądem Colina Bassa, Denisa Clementa i Guy LeBlanca przy klawiszach oglądamy Jasona Harta z Renaissance. Artyści podzielili swój występ na dwie części i w takiej też formie pomieścili go na DVD. W pierwszej odsłonie widz dostaje zatem w całości odegrane The Snow Goose. Muzycy prezentują ten legendarny materiał (tu dla upamiętnienia zmarłego w 2002 roku klawiszowca formacji Petera Bardensa) oczywiście w przearanżowanej postaci, w wersji z 2013 roku. I choć to rzecz wiekopomna, której żadna wersja nie jest w stanie odebrać wielkości, to jednak po raz kolejny nie przekonuje mnie takie na siłę grzebanie w skończonych i pełnych idealnych proporcji aranżacjach. Do tego ubogo wygląda to wykonanie na tle tego zarejestrowanego na płycie A Live Records. No ale wtedy muzykom towarzyszyła London Symphony Orchestra, a tu panowie ratują się momentami stając w trzech przy instrumentach klawiszowych…

Druga część nagrania obejmuje utwory z dalszej, bądź bliższej przeszłości. Z najbardziej wiekowych wybrzmiewają na sam początek Never Let Go, Song Within A Song i Echoes oraz niezniszczalna Lady Fantasy, jako kończący całość bis. Jest też dawno niegrane Tell Me z Colinem Bassem na wokalu (bez basu w dłoniach - rzadki to widok!) i z zastępującym go na gitarze basowej Denisem Clementem. Z bardziej współczesnych rzeczy mamy piękne The Hour Candle i Watching The Bobbins ze znakomitego Harbour Of Tears oraz skoczny Fox Hill i przejmujący For Today z ostatniego jak dotąd albumu z premierowym materiałem A Nod And A Wink. Wszystkie wykonania wypadają bardzo solidnie a Latimer jak zwykle czaruje swoim niepowtarzalnym stylem i brzmieniem, jednak mimo wszystko całość brzmi nieco surowo w stosunku do wersji studyjnych a podkreślają to czasami niezbyt dopieszczone harmonie wokalne Bassa, Latimera i LeBlanca. Wypełniająca szczelnie The Barbican publiczność bawi się w każdym razie dobrze i ekstatycznie reaguje na muzykę legendy. I nie dziwię się jej. Zazdroszczę wszystkim tam obecnym uczestnictwa w tym wydarzeniu, jednak z perspektywy fana siedzącego w kapciach i słuchawkach przed telewizorem całość wygląda i brzmi po prostu przyzwoicie i nie wywołuje jakichś szczególnych wypieków na twarzy.

Materiał zmontowano przy użyciu pięciu kamer, bez jakichkolwiek przebitek i dodatkowych obrazków. Mocno rozczarowuje samo wydanie. Bo oprócz menu z dostępem tylko do poszczególnych kompozycji i bez muzycznego tła, nie otrzymujemy żadnych bonusowych drobiazgów. A szkoda, wszak taki wywiad po latach z Latimerem byłby fantastycznym uzupełnieniem. Ponadto słuchacz dostaje tylko zwykłe stereo i jedną, włożoną do pudełka karteczkę z „creditsami”. Trochę skromnie, jak na dzisiejsze standardy i niemałą cenę.

 
ArtRock.pl na Facebook.com
ArtRock.pl na Twitterze
ArtRock.pl RSS
© Copyright 1997 - 2020 - ArtRock.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.