ArtRock.pl - Progressive & Art Rock w sieci!
Ten serwis korzysta z plików Cookies i podobnych technologii. Dowiedz się więcej » | zamknij
 
Recenzje albumów w serwisie ArtRock.pl
Szukaj:
Recenzja albumu Springsteen, Bruce ─ The Wild The Innocent And The E Street Shuffle w serwisie ArtRock.pl

Springsteen, Bruce — The Wild The Innocent And The E Street Shuffle

 
wydawnictwo: Columbia 1973
dystrybucja: Sony Music Polska
 
1. The E Street Shuffle (Springsteen) [04:33]
2. 4th Of July Asbury Park (Sandy) (Springsteen) [05:36]
3. Kitty’s Back (Springsteen) [07:09]
4. Wild Billy’s Circus Story (Springsteen) [04:47]
5. Incident On 57th Street (Springsteen) [07:47]
6. Rosalita (Come Out Tonight) (Springsteen) [07:07]
7. New York City Serenade (Springsteen) [09:55]
 
Całkowity czas: 46:51
skład:
Bruce Springsteen – Guitar, Harmonica, Mandolin, Recorder, Maracas, Vocals. David L. Sancious – Piano, Organ, Clavinet, Electric Piano, Soprano Saxophone, String Arrangements, Backing Vocals. Danny Federici – Accordion, Piano, Organ, Backing Vocals. Clarence ‘Nick’ Clemmons – Saxophones, Backing Vocals. Garry Tallent – Bass, Tuba, Backing Vocals. Vini ‘Mad Dog’ Lopez – Drums, Cornet, Backing Vocals. Additional Musicians: Richard Blackwell – Conga, Percussion. Albany ‘Al’ Telone – Baritone Saxophone. Suki Lahav – Choir Vocals.
 
Album w ocenie czytelników:
Oceń album:

Pokaż szczegóły oceny
Beznadziejny album, nie da się go nawet wysłuchać.
,0
Istnieją gorsze, ale i przez ten ciężko przebrnąć do końca.
,0
Album słaby, nie broni się jako całość.
,0
Nieco poniżej przeciętnej, dla wielbicieli gatunku.
,0
Album jakich wiele, poprawny.
,0
Niezła płyta, można posłuchać.
,0
Dobry, zasługujący na uwagę album.
,0
Bardzo dobra pozycja, mocno polecana.
,0
Absolutnie wspaniały i porywający album.
,1
Arcydzieło.
,1

Łącznie 2, ocena: Arcydzieło.
 
 
Ocena: 8++ Arcydzieło.
05.12.2014
(Recenzent)

Springsteen, Bruce — The Wild The Innocent And The E Street Shuffle

Piątek z Bossem – odcinek 2.

„Greetings From Asbury Park NJ” zostało ciepło przyjęte przez krytykę, gorzej przez publiczność (25 tysięcy egzemplarzy i raptem 60. miejsce na liście Billboardu). Boss jednak nie zwalniał tempa: już w maju zaczął nagrywanie kolejnej płyty, a 11 września 1973, osiem miesięcy po debiucie, „The Wild The Innocent And The E Street Shuffle” trafiło na rynek.

Na swojej drugiej płycie Bruce Springsteen zaprezentował się jako twórca bardziej dojrzały, bardziej pewny siebie i tego, co chce słuchaczom zaproponować. Utwory zyskały bogatsze brzmienie, więcej miejsca dla siebie dostały energiczne, rozpychające się, należycie eksponowane partie saksofonów czy organów elektrycznych. Także kompozytorsko Boss wyraźnie ewoluował: utwory stały się bogatsze, bardziej złożone formalnie, a elementy rocka, rock’n’rolla, rhythm’n’bluesa, jazzu, folku i soulu układają się tu już we własny, oryginalny, homogeniczny styl.

Zmianę – czy może raczej: ewolucję – słychać już od początku, od pierwszych dźwięków. „The E Street Shuffle” stoi funkiem, pulsuje dynamicznym rytmem, stylowo wzbogacanym przez saksofony i gitarę. Springsteen nie zapomina też o folku – taki rodowód ma „4th Of July Asbury Park (Sandy)”, ale to kompozycja formalnie dość złożona: akustyczny wstęp z country’owymi dodatkami rozwija się w balladowy, minorowy w klimacie utwór ciekawie wzbogacany to klawiszowymi partiami, to akordeonem, to subtelną gitarą. „Kitty’s Back” z kolei wywodzi się z rhythm’n’bluesa: taki jest ostry gitarowy riff na otwarcie, taka jest rytmika, nieco zachrypnięty, stylowy śpiew Bossa i wszechobecne partie elektrycznych organów; do tego Springsteen dorzuca co nieco formalnych urozmaiceń – choćby zmieniającą się dynamikę, rytm jest to powolny, kroczący, to wchodzi na obroty bliskie boogie, a oprócz gitar i organów znów pojawiają się saksofony. Dla odmiany „Wild Billy’s Circus Story” jest od strony formalnej chyba najprostszym utworem na płycie: akustyczna, folkowa ballada, stanowiąca chwilę przerwy, wyciszenia przed drugą stroną albumu.

A tą stanowią raptem trzy kompozycje „Incident On 57th Street”, rozpoczęty fortepianowym wstępem, stopniowo nabiera mocy i gęstości brzmienia, znów pojawiają się wyeksponowane organy; po krótkiej chwili wyciszenia, muzyka znów się rozwija, narasta aż do efektownej gitarowej kulminacji, by na finał znów powrócił łagodny fortepian. W „Rosalita (Come Out Tonight)” – przez lata ulubionym finałem koncertów Bossa – wracają saksofony, wdające się w szalone pojedynki z gitarą i organami. „New York City Serenade” ma długi, rozbudowany wstęp fortepianu, do którego po paru minutach dołącza gitara akustyczna i skromne perkusjonalia, potem organy, saksofony i smyczki, prowadząc całość do mocnego, efektownego finału.

Tekstowo Bruce proponuje tu słuchaczowi wycieczkę po ulicach tak miast New Jersey, jak i Nowego Jorku: głównymi bohaterami są tu zwykli ludzie, nastolatkowie szukający chwili wieczornego szaleństwa (Uczniaki tracą wszelkie hamulce w piątkową noc/nastoletni włóczędzy w obcisłych spodniach odstawiają swój taniec z E Street i wszystko gra – to z „The E Street Shuffle”; Chłopaki z kasyna tańczą na brzegu z rozchełstanymi koszulami niczym latynoscy kochankowie/Ganiają na potęgę głupiutkie dziewice z Nowego Jorku – „4th Of July Asbury Park”), opowiada o chłopaku rozdartym między miłością do swojej Jane a przyjaciółmi z ulicznego gangu („Incident On 57th Street”) albo o nastolatku pragnącym wyrwać swoją dziewczynę tak spod skrzydeł nadopiekuńczych rodziców, jak i z prowincjonalnego New Jersey („Rosalita”). Jedynym tekstowym wyjątkiem na płycie jest „Wild Billy’s Circus Story” – nieco surrealistyczna opowieść o wędrownym cyrku, jakby zaczerpnięta wprost z filmów Davida Lyncha.

Podobnie jak poprzedniczka, druga płyta Springsteena znów spotkała się z ciepłym przyjęciem krytyki i dość obojętnym publiczności. Szkoda – bo „The Wild The Innocent And The E Street Shuffle” to płyta znakomita, bez jednego zbędnego dźwięku, porywająca od początku do końca: wszelkie eksperymenty tak z brzmieniem, jak i z konstrukcją utworów wypaliły w stu procentach i Bossowi już na drugiej płycie udało się stworzyć arcydzieło. A co najlepsze – udało mu się jeszcze przeskoczyć ten sukces: kolejny album był nie tylko równie znakomity, przyniósł także długo wyczekiwany wielki sukces komercyjny.

 
ArtRock.pl na Facebook.com
ArtRock.pl na Twitterze
ArtRock.pl RSS
© Copyright 1997 - 2020 - ArtRock.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.