ArtRock.pl - Progressive & Art Rock w sieci!
Ten serwis korzysta z plików Cookies i podobnych technologii. Dowiedz się więcej » | zamknij
 
Recenzje albumów w serwisie ArtRock.pl
Szukaj:
Recenzja albumu Springsteen, Bruce ─ In Concert - MTV Plugged w serwisie ArtRock.pl

Springsteen, Bruce — In Concert - MTV Plugged

 
wydawnictwo: Columbia 1993
dystrybucja: Sony Music Polska
 
1. Red Headed Woman (Springsteen) [02:51]
2. Better Days (Springsteen) [04:27]
3. Atlantic City (Springsteen) [05:37]
4. Darkness On The Edge Of Town (Springsteen) [04:38]
5. Man’s Job (Springsteen) [05:43]
6. Human Touch (Springsteen) [07:29]
7. Lucky Town (Springsteen) [05:03]
8. I Wish I Were Blind (Springsteen) [05:18]
9. Thunder Road (Springsteen) [05:28]
10. Light Of Day (Springsteen) [08:17]
11. If I Should Fall Behind (Springsteen) [04:44]
12. Living Proof (Springsteen) [06:04]
13. My Beautiful Reward (Springsteen) [05:57]
 
Całkowity czas: 71:38
skład:
Bruce Springsteen – Lead Vocals, Lead & Rhythm Guitars, Harmonica. Shane Fontayne – Lead and Rhythm Guitars. Crystal Tallefero – Acoustic Guitar, Percussion, Background Vocals. Patti Scialfa – Acoustic Guitar, Background Vocals. Roy Bittan – Keyboards. Tommy Sims – Bass. Zachary Alford – Drums. Gia Ciambotti – Background Vocals. Carol Dennis – Background Vocals. Cleopatra Kennedy – Background Vocals. Bobby King – Background Vocals. Angel Rogers – Background Vocals.
 
Album w ocenie czytelników:
Oceń album:

Pokaż szczegóły oceny
Beznadziejny album, nie da się go nawet wysłuchać.
,0
Istnieją gorsze, ale i przez ten ciężko przebrnąć do końca.
,1
Album słaby, nie broni się jako całość.
,0
Nieco poniżej przeciętnej, dla wielbicieli gatunku.
,0
Album jakich wiele, poprawny.
,0
Niezła płyta, można posłuchać.
,0
Dobry, zasługujący na uwagę album.
,1
Bardzo dobra pozycja, mocno polecana.
,1
Absolutnie wspaniały i porywający album.
,1
Arcydzieło.
,0

Łącznie 4, ocena: Dobry, zasługujący na uwagę album.
 
 
Ocena: 7 Dobry, zasługujący na uwagę album.
19.06.2015
(Recenzent)

Springsteen, Bruce — In Concert - MTV Plugged

Piątek z Bossem – odcinek XI.

Kolejny koncertowy album Bossa to efekt mody, jaka rozpleniła się w muzycznym (bo ne tylko rockowym) światku w pierwszej połowie lat 90.: koncertów tzw. bez prądu (unplugged) – nazwa głupia, bo te akustyczne instrumenty trzeba było wszak jakoś nagłośnić i nagrać, więc bez prądu się nie obyło, a i stricte elektryczne instrumenty też tu i tam się pojawiły. Springsteen planował akurat zagrać całkowicie akustycznie, z dość ciekawym zestawem muzyków: m.in. Royem Bittanem, małżonką i byłym basistą White Heart Tommym Simsem. Tyle że zarówno nowe rzeczy Bruce’a, jak i znane już utwory – tak z lat 70. jak i nowe, z okresu po rozstaniu z E Street Band – wyjątkowo ciężko się przekładały na akustyczne aranżacje. W końcu Boss postanowił zagrać zwykły, regularny, elektryczny koncert. Miało to miejsce 22 września 1992, u progu trasy promującej albumy „Human Touch” i „Lucky Town”.

Po akustycznym wstępie w postaci premierowej „Red Headed Woman” rozpoczyna się elektryczna, zespołowa jazda, z paroma wyjątkami („Atlantic City”, „Darkness…”, „Thunder Road” i pochodząca z filmu „Light Of Day” kompozycja tytułowa) wypełniona utworami z dwóch solowych albumów Bossa. Brak większej ilości Bossowskich klasyków nie przeszkadza (wszak kilka lat wcześniej ukazały się one w porywających wersjach koncertowych z E Street Band), za to niektóre słabsze fragmenty „Human Touch” i „Lucky Town” (zwłaszcza „I Wish I Were Blind”) nabrały na żywo nieco nowych barw, wypadają ciekawiej niż nieco niemrawe wersje studyjne. Do tego Springsteen co i rusz chętnie popisuje się fajnymi gitarowymi solówkami…

Tyle że… Słucha się tej płyty bardzo fajnie i niejeden zespół z takiej koncertówki byłby zadowolony, ale z drugiej strony – „In Concert” daleko do „Live 1975-85”. Nie tyle pod względem jakości wykonania – co prawda brakuje tej chemii, jaką miały koncerty E Street Band, ale całość wypada zawodowo, nie brakuje porywających chwil, choćby w „Atlantic City” czy „Darkness…” – co samego materiału. Słychać, że „Lucky Town” i zwłaszcza „Human Touch” jednak odstają poziomem od poprzednich płyt Springsteena. Dlatego – przy całej fajności – temu zagranemu z jajem, na wysokich obrotach koncertowi nieco jednak brakuje do „Live 1975-85”. Choć nadal jest to dobry, zasługujący na kilkukrotne przesłuchanie album.

 
ArtRock.pl na Facebook.com
ArtRock.pl na Twitterze
ArtRock.pl RSS
© Copyright 1997 - 2020 - ArtRock.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.