ArtRock.pl - Progressive & Art Rock w sieci!
Ten serwis korzysta z plików Cookies i podobnych technologii. Dowiedz się więcej » | zamknij
 
Recenzje albumów w serwisie ArtRock.pl
Szukaj:
Recenzja albumu Diatom ─ Diatom w serwisie ArtRock.pl

Diatom — Diatom

 
wydawnictwo: Pies z Kulawą Nogą 2019
 
1. Ostatni [6:24]
2. Najdalej [5:02]
3. Każdy [4:45]
4. Powrót [4:50]
 
Całkowity czas: 21:03
skład:
Jakub Kolan - gitara
Marcin Szkiel - bas
Bartłomiej Sokołowski - perkusja

Gościnnie:
Michał Spryszak - głos i teksty
Maciej Pohl - saksofon
 
Album w ocenie czytelników:
Oceń album:

Pokaż szczegóły oceny
Beznadziejny album, nie da się go nawet wysłuchać.
Istnieją gorsze, ale i przez ten ciężko przebrnąć do końca.
Album słaby, nie broni się jako całość.
Nieco poniżej przeciętnej, dla wielbicieli gatunku.
Album jakich wiele, poprawny.
Niezła płyta, można posłuchać.
Dobry, zasługujący na uwagę album.
Bardzo dobra pozycja, mocno polecana.
Absolutnie wspaniały i porywający album.
Arcydzieło.

Łącznie , ocena:
 
 
Ocena: * Bez oceny
24.12.2019
(Recenzent)

Diatom — Diatom

Wielkich wypisów nie będzie, bo to mała płytka. Debiutancki mini album, który dotarł do nas z wytwórni Pies z Kulawą Nogą. Jego twórcą jest pochodzące z Trójmiasta trio Jakub Kolan (gitara), Marcin Szkiel (bas) i Bartłomiej Sokołowski (perkusja). Trwający nieco ponad dwadzieścia minut materiał zarejestrowano między marcem a lipcem tego roku w gdańskim Osso Studio, co nie jest bez znaczenia. Bo rzecz brzmi bardzo selektywnie, przestrzennie i soczyście. Do tego jest równie profesjonalnie wydana i włożona w jedno-panelowy digipack.

Pod względem muzycznym mamy tu do czynienia z szeroko rozumianą estetyką progresywno metalową, choć utrzymaną raczej w średnich tempach, bez rozpędzonych, szaleńczych popisów solowych i bawienia się w techniczną ekwilibrystykę. Artyści stawiają bardziej na klimat przekazu, mroczny, ciemny, podkreślony zresztą takową szatą graficzną całości. Króluje gitara z „nisko strojonymi” riffami a poszczególne kompozycje wbrew pozorom charakteryzują się wielowątkowością wynikającą choćby z korzystania z nieregularnych podziałów rytmicznych.

To w zasadzie muzyka instrumentalna, choć dwie kompozycje zawierają partie melorecytowane przez wokalistę Ropienia, Michała Spryszaka. Jego chłodny, jakby niezawierający emocji głos dodaje całości pewnej zimnofalowości. Z drugiej strony, gdyby tych partii zabrakło, zarówno Najdalej, jak i Każdy, obroniłyby się tylko instrumentalnie i nikt nie mógłby im zarzucić braku wokalu. Najbardziej udany wydaje się najdłuższy w zestawie i pomieszczony na płycie jako pierwszy… Ostatni. Różnorodny, zawierający ciekawe wyciszenia i fajną melodyczną figurę „postrzępionej” gitary. W nim też mamy ewidentne wręcz odniesienia do Karmazynowej twórczości. Trudno też nie wspomnieć o obecnych w Każdym i Powrocie partiach saksofonu autorstwa Macieja Pohla. Szczególnie w Każdym, jego nieco eksperymentalne zagrywki, mogą w połączeniu z muzyką przywoływać Shining. Interesujący początek, który może zwiastować równie ciekawy debiut.      

ArtRock.pl na Facebook.com
ArtRock.pl na Twitterze
ArtRock.pl RSS
© Copyright 1997 - 2020 - ArtRock.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.