ArtRock.pl - Progressive & Art Rock w sieci!
Ten serwis korzysta z plików Cookies i podobnych technologii. Dowiedz się więcej » | zamknij
 
Recenzje albumów w serwisie ArtRock.pl
Szukaj:
Recenzja albumu Spheric Universe Experience ─ Mental Torments w serwisie ArtRock.pl

Spheric Universe Experience — Mental Torments

 
wydawnictwo: Replica Records 2005
 
1.So Cold (6:08)
2.Now Or Never (7:04)
3.Burning Box Gala (6:21)
4.Saturated Brain (7:41)
5.Moonlight (6:02)
6.Halleygretto (2:41)
7.Mental Torments - pt.1 Solitude, - pt.2 Reminiscence, - pt.3 Losing Control, - pt.4 Inner Peace (15:28)
8. Echoes Of The Stars (8:50)
 
Całkowity czas: 62:27
skład:
Franck Garcia - voc/ Vince Benaim - git / John Drai - bas / Fred Colombo - key / Nico Muller - dr
 
Album w ocenie czytelników:
Oceń album:

Pokaż szczegóły oceny
Beznadziejny album, nie da się go nawet wysłuchać.
,0
Istnieją gorsze, ale i przez ten ciężko przebrnąć do końca.
,0
Album słaby, nie broni się jako całość.
,0
Nieco poniżej przeciętnej, dla wielbicieli gatunku.
,0
Album jakich wiele, poprawny.
,0
Niezła płyta, można posłuchać.
,0
Dobry, zasługujący na uwagę album.
,2
Bardzo dobra pozycja, mocno polecana.
,5
Absolutnie wspaniały i porywający album.
,11
Arcydzieło.
,5

Łącznie 23, ocena: Absolutnie wspaniały i porywający album.
 
 
Ocena: 8+ Absolutnie wspaniały i porywający album.
02.06.2005
(Recenzent)

Spheric Universe Experience — Mental Torments

Za każdym razem pisząc recenzje debiutanckiego krążka młodego, nie znanego szerzej zespołu doznaje dziwnej ekstazy. Jakoś coraz rzadziej takowe uczucia towarzyszą relacjom z odsłuchu płyt twórców znanych i podziwianych. Na ogół wiem czego się po nich spodziewać i nazwa formacji X czy Y już podświadomie „stępia” me zmysły. Spadająca z nieba progmetalowa młodzież bez problemu buńczucznie rozpycha się łokciami i staje w konkury z tuzami. Wiadomo, młody – głupi. Niestety (raczej stety:-) są kapele, których muzyka w pełni upoważnia do takich zachowań.

Krystalizacja obecnego składu francuskiej formacji Spheric Universe Experience nie była sprawą łatwą. Zaczynali w 1999 roku jako instrumentalne Gates Of Delirium aby po upływie dwóch lat i zatrudnieniu wokalisty przeobrazić się w Amnesya. Nazwa Spheric Universe Experience zaistniała dopiero w 2002 roku. Demo The Burning Box nagrane zostało w 2003 roku. Wyjątkowo czujni łowcy talentów z duńskiej stajni Intromental długo się nie zastanawiali – w mgnieniu oka wzięli pod opiekę młodych „żabojadów”, którzy przystąpili w pomieszczeniach studia Maryline do realizacji debiutanckiego krążka Mental Torments. Ostateczny szlif nadany został przez Tommy Hansena w osławionym Jailhouse Studios. „Tak przy okazji” w chórkach udzielili się Lars F.Larsen z Manticora i...Finn Zierler z Beyond Twilight. Towarzystwo wzajemnej adoracji powiecie – ja rzekłbym – wielka Intromental’owa rodzina:-).

Mental Torments zawiera dawkę technicznego, a zarazem melodyjnego progmetalu oscylującego w klimacie Dream Theater’owego SFAM. Sprawcą owego porównania jest głównie klawiszowiec Fred Colombo, który mocno kojarzy się z Jordanem Rudess’em. Jak do tego dodamy Petrucci’ową grę Vince Benaim’a i Portnoy’owe zapędy Volodii Brice (który odszedł zaraz po nagraniu płyty) obraz jest pełny. Zapewne ktoś wykrzyknie – DT klon! Nic bardziej błędnego. Skojarzenie ze SFAM-em jest raczej luźne i wynika raczej z podobnego spojrzenia na sposób grania progresywnego metalu. Na osobną uwagę zasługuje wokalista Franck Garcia. Gdybym chciał zwizualizować jego głos powiedziałbym, że to wypadkowa LaBrie – Meisel - Somapala (fani progmetalu wiedzą o kogo chodzi:-). Franck śpiewa z fajnym przydechem stanowiącym romantyczny kontrapunkt do perfekcyjnych cyberiad uprawianych przez instrumentalistów. Do tego dysponuje wyraźnym francuskim akcentem co może lekko denerwować native-speaker’ów. Dla mnie w tym konkretnym przypadku to atut. Szczególnie znakomita ballada zamykająca album Echoes Of The Stars nie byłaby tą samą bez rzeczonej francuskiej przywary.
Bezsprzecznie ukoronowaniem całej płyty jest tytułowa, ponad piętnastominutowa suita Mental Torments. Sam zachodzę w głowę jak to jest? Utworów o podobnej fakturze słyszałem już dziesiątki. Te same powodujące przyjemne mrowienie łamanie rytmu, to samo bijące serducho dwóch centralek. Podobna żonglerka kontrastami. W końcu podobna przyjemność odczuwana podczas konsumpcji takiego tworu. Nic dziwnego, że tradycyjny progmetal zyskał grono wiernych fanów, którzy wbrew sztucznemu i w zasadzie li tylko statystycznemu określeniu „prog” za żadne skarby nie chcą aby muzyka się zmieniała.

Gdy odkładam na półkę płyty takie jak Mental Torments trzymam kciuki aby nie pozostały one osamotnione w dyskografiach młodych zespołów. Bardzo liczę na powtórkę. Dzięki takim wydawnictwom ufnie spoglądam w przyszłość gatunku.

Vive La Spheric Universe Experience! :-)

Gorąco polecam. Jak na razie jedna z lepszych progmetalowych płyt tego roku…

PS. ........oczywiście autorem okładki jest Mattias Noren.

 
ArtRock.pl na Facebook.com
ArtRock.pl na Twitterze
ArtRock.pl RSS
© Copyright 1997 - 2020 - ArtRock.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.