ArtRock.pl - Progressive & Art Rock w sieci!
Ten serwis korzysta z plików Cookies i podobnych technologii. Dowiedz się więcej » | zamknij
 
- 24.08 - Inowrocław
- 05.09 - Białystok
- 06.09 - Lublin
- 07.09 - Rzeszów
- 08.09 - Bielsko - Biała
- 10.09 - Wałbrzych
- 12.09 - Lubin
- 13.09 - Zielona Góra
- 14.09 - Koszalin
- 15.09 - Gdynia
- 10.09 - Warszawa
- 17.09 - Wrocław
- 11.09 - Kraków
- 12.09 - Warszawa
- 14.09 - Dąbrowa Górnicza
- 16.09 - Warszawa
- 17.09 - Warszawa
- 18.09 - Warszawa
- 19.09 - Kraków
- 19.09 - Wrocław
- 20.09 - Kraków
- 21.09 - OK Andaluzja
- 26.09 - Wydział Remontowy
- 27.09 - U Bazyla
- 28.09 - VooDoo Club
- 26.09 - Wrocław
- 27.09 - Poznań
- 28.09 - Katowice
- 29.09 - Warszawa
- 05.10 - Gdańsk
 

koncerty

30.06.2018

1984, DANSE MACABRE, Chorzów, Szuflada 15, 10.06.2018

1984, DANSE MACABRE, Chorzów, Szuflada 15, 10.06.2018

Zespół 1984 to legenda polskiej zimnej fali, to było moje drugie z nimi spotkanie (po występie na festiwalu Castle Party w 2015 roku) na żywo. Można powiedzieć, że zespół zrobił mini trasę koncertową po Śląsku, bo dzień po dniu wystąpił w Będzinie, Rybniku i Chorzowie. Chociaż miałem chrapkę uczestniczyć we wszystkich trzech koncertach, to skończyło się na jednym, chorzowskim.

Jako pierwszy zespół wystąpił gliwicki Danse Macabre. Miałem okazję zobaczyć ich z nową wokalistką i muszę powiedzieć, że jest bardzo dobrze. Zespół ciągle się rozwija, podczas pierwszych koncertów jakie widziałem korzystali z podkładów syntezatorowych i automatu perkusyjnego, obecnie mają perkusistę i klawiszowca z krwi i kości. Ale ostatnie wieści z obozu zespołu mówią, że szykują się duże zmiany w składzie. Brzmienie zespołu było trochę przesterowane, ale muzycznie koncert zaliczam do udanych.

Po przerwie technicznej na scenie pojawił się 1984. O ile koncert poprzedniego zespołu uważałem za lekko przesterowany i zrzuciłem to na karby klubu, to akustyk 1984 naprawdę się przyłożył do pracy, instrumenty były rozróżnialne i nie zlewały się w ścianę dźwięku.

Zespół promuje wydawnictwo "W hołdzie fanatykom marszu" składające się z nagrań z festiwalu w Jarocinie z lat 1985-86 oraz dema "Why Not?" i wystąpił w składzie zbliżonym do tego z wydawnictwa, co zostało potwierdzone autografami na płycie przy zdjęciach zespołu. Usłyszeliśmy wszystkie znane i mniej znane utwory grupy, od tytułowego W hołdzie fanatykom marszu poprzez Białą Horągiewkę i Fermę hodowlaną aż po Radio Niebieskie Oczy Heleny. Koncert zakończył utwór Komisariat, w którym Piotr Liszcz na koniec sprzęgł gitarę ze wzmacniaczem i zszedł ze sceny. Po chwili ze sceny zszedł zespół na odchodne wyłączając sprzężony wzmacniacz.

To była sama przyjemność zobaczyć w takiej formie zespół na scenie, miałem tylko malutki niedosyt, że zabrakło utworu Na jednej chmurze do nieba. Wtedy byłbym wniebowzięty. Na sam koniec fani sprawili liderowi zespołu małą niespodziankę - jako że Piotr Liszcz tego dnia obchodził urodziny na scenie pojawił się tort i życzenia.

Zdjęcia:

ArtRock.pl na Facebook.com
ArtRock.pl na Twitterze
ArtRock.pl RSS
© Copyright 1997 - 2019 - ArtRock.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.