ArtRock.pl - Progressive & Art Rock w sieci!
Ten serwis korzysta z plików Cookies i podobnych technologii. Dowiedz się więcej » | zamknij
 
- 04.03 - Warszawa
- 05.03 - Kraków
- 07.03 - Poznań
- 08.03 - Kraków
- 10.03 - Bydgoszcz
- 11.03 - Poznań
- 12.03 - Piekary Śląskie
- 13.03 - Łódź
- 13.03 - Wrocław
- 13.03 - Łódź
- 14.03 - Łódź
- 15.03 - Warszawa
- 17.03 - Kraków
- 19.03 - Poznań
- 20.03 - Wrocław
- 21.03 - Krosno
- 26.03 - Lublin
- 27.03 - Warszawa
- 28.03 - Tychy
- 29.03 - Dąbrowa Górnicza
- 22.03 - Zabrze
- 24.03 - Warszawa
- 25.03 - Białystok
- 26.03 - Gdynia
- 27.03 - Zielona Góra
- 28.03 - Poznań
- 25.03 - Warszawa
- 28.03 - Leszno
- 29.03 - Łódź
- 29.03 - Kraków
 

koncerty

09.04.2019

MYSTERY, Poznań, Blue Note, 07.04.2019

MYSTERY, Poznań, Blue Note, 07.04.2019

Wreszcie przybyli do nas na klubowe koncerty. Trzy. Ten ostatni, pod pewnym względem wyjątkowy, odbył się w poznańskim Blue Nocie...

Pisząc, wreszcie, mam na myśli fakt ich obecności na festiwalu Ino – Rock w sierpniu 2017 roku. Mieli wtedy sporego pecha, bowiem dopadły ich problemy techniczne opóźniające występ, który - ostatecznie skrócony - trwał niespełna godzinę. Było ładnie, ale w pełnym słońcu i krótko.

Tym razem miało być inaczej. I było. Szczególnie w Poznaniu, gdzie Kanadyjczycy zaplanowali rejestrację materiału na nadchodzące wydawnictwo koncertowe. Sygnały z Piekar Śląskich i Legionowa wskazywały, że artyści są w świetnej formie. W poznańskim Blue Nocie potwierdziło się to w zupełności! Bo muzycy zagrali pełen energii, prawie trzygodzinny set, dzieląc go na dwie części, między które wstawiono 15 – minutową pauzę na oddech.

Troszkę bałem się o ten występ, bo Blue Note to kameralny klub, a scena malutka, szczególnie jak na będące sekstetem Mystery. Jednak panom starczyło miejsca na zaprezentowanie emocji i niesamowitej energii w nich tkwiących. Przede wszystkim było świetne, selektywne nagłośnienie, co w tak małych miejscach nie jest regułą. No a setlista? Tytuł trasy Live And Butterflies Tour zobowiązywał. Ostatni album wybrzmiał zatem w całości, choć porozrzucany pomiędzy resztę kompozycji. Ta reszta, to trzy utwory z Delusion Rain (Delusion Rain, The Willow Tree i A Song for You) i praktycznie po jednym reprezentancie z każdego wcześniejszego albumu wyłączając debiut Theatre Of The Mind (Pride, Scarlet Eye, Shadow Of The Lake,  Through Different Eyes, The Preacher's Fall). Pewnie że szkoda, iż zabrakło Dear Someone i paru innych starszych killerów z ich dyskografii. Z drugiej strony, rejestracja wymuszała bazowanie na nowszych rzeczach, równie zresztą przejmujących, bogato zaaranżowanych, pełnych fantastycznych harmonii.

Kanadyjczycy prezentowali się faktycznie wybornie. Szczególnie Jean Pageau, z mocnym, wysokim i krystalicznie czystym głosem, chyba ani razu nie zawiódł. Do tego wkładał maski, kapelusz, przybierał liczne pozy, które pokazywały, jak mocno angażuje się w koncert. Na twarzach pozostałym muzyków też praktycznie cały czas gościł uśmiech a publiczność zmusiła ich do dodatkowego bisu, mimo iż solidnej postury basista François Fournier dawał znaki, że przekracza to już jego fizyczne możliwości. Piękny występ.

Zdjęcia:

ArtRock.pl na Facebook.com
ArtRock.pl na Twitterze
ArtRock.pl RSS
© Copyright 1997 - 2020 - ArtRock.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.