ArtRock.pl - Progressive & Art Rock w sieci!
Ten serwis korzysta z plików Cookies i podobnych technologii. Dowiedz się więcej » | zamknij
 
Recenzje albumów w serwisie ArtRock.pl
Szukaj:
Recenzja albumu Three Wishes ─ By The Flash Of Will - demo w serwisie ArtRock.pl

Three Wishes — By The Flash Of Will - demo

 
wydawnictwo: nakład własny 2001
 
1. Untitled 0:42
2. Light The Candle 8:42
3. Worms 7:50
4. Door 12:24
 
Całkowity czas: 30:01
skład:
Krzysztof Borek - wokal; Zbyszek Marczak - gitara; Wojtek Gnis - bas; Marcin Dzioba - perkusja
 
Album w ocenie czytelników:
Oceń album:

Pokaż szczegóły oceny
Beznadziejny album, nie da się go nawet wysłuchać.
› 0
Istnieją gorsze, ale i przez ten ciężko przebrnąć do końca.
› 0
Album słaby, nie broni się jako całość.
› 0
Nieco poniżej przeciętnej, dla wielbicieli gatunku.
› 1
Album jakich wiele, poprawny.
› 2
Niezła płyta, można posłuchać.
› 0
Dobry, zasługujący na uwagę album.
› 1
Bardzo dobra pozycja, mocno polecana.
› 1
Absolutnie wspaniały i porywający album.
› 4
Arcydzieło.
› 3

Łącznie 12, ocena: Bardzo dobra pozycja, mocno polecana.
 
 
Ocena: 7 Dobry, zasługujący na uwagę album.
02.10.2005
(Recenzent)

Three Wishes — By The Flash Of Will - demo

Recenzja niedługa, bo i krótka płyta. Cztery utwory, ale "At Least" (nie ujęty na okładce) to króciutki wstęp, nieco ponad czterdzieści sekund. Pozostałe trzy - długie, rozbudowane, wielowątkowe, ze zmianami tempa i nastroju.  Spokojne , prawie akustyczne fragmenty przechodzą w gwałtowne metalowe riffy. Utwory dość podobne do siebie.  Ma się wrażenie, że tworzą jedną całość. Nie wiem , czy nieco większa dawka takiej muzyki nie byłaby nużąca? Wszystko to dojrzałe muzyczne, przemyślane i dopracowane. Nic dodać, nic ująć. Najlepszy to moim zdaniem ostatni, najdłuższy "Door".

Pierwsze skojarzenia – Tool, kolejne to Sabbsi, Alice in Chains i w ogóle ta bardziej umetalowiona odmiana grunge’u. Ale jednak mimo ewidentnych wpływów innych wykonawców, zespół stara się kombinować po swojemu. "Papiery na granie"  mają. Dwa lata później nieco podobnie zaczęło grać Riverside. Dobra produkcja – selektywna, przestrzenna (bębny). Nic się nie miesza, nic niczego nie zagłusza.  Rasowe  brzmienie – klasycznie rockowe, okrągłe, bez przegięć w żadną stronę – ani garaż, ani zbytnia kliniczna czystość. Dobry wokalista, głos może nieszczególnie mocny, ale śpiewać potrafi, ma wyczucie kiedy się wydrzeć, a kiedy zaśpiewać delikatnie (właśnie – zaśpiewać). Gitarzysta bardzo sprawny warsztatowo, z wyobraźnią, nie epatuje popisami solowymi kiedy nie trzeba.

To płytka sprzed czterech lat. Od tego czasu w zespole za dobrze się nie działo. Dopiero ostatnio w nowym składzie znowu zaczęli koncertować. I życzę powodzenia, bo w Polsce na nadmiar dobrych, rockowych kapel nie cierpimy, szkoda , żeby się takie talenty marnowały.

ArtRock.pl na Facebook.com
ArtRock.pl na Twitterze
ArtRock.pl RSS
© Copyright 1997 - 2018 - ArtRock.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.