ArtRock.pl - Progressive & Art Rock w sieci!
Ten serwis korzysta z plików Cookies i podobnych technologii. Dowiedz się więcej » | zamknij
 
Recenzje albumów w serwisie ArtRock.pl
Szukaj:
Recenzja albumu Six Feet Under ─ Graveyard Classics 2 w serwisie ArtRock.pl

Six Feet Under — Graveyard Classics 2

 
wydawnictwo: Metal Blade Rec. 2004
 
1. Hells Bells/ 2. Shoot To Thrill/ 3. What Do You Do For Money Honey/ 4. Givin The Dog A Bone/ 5. Let Me Put My Love Into You/ 6. Back In Black/ 7. You Shook All Night Long/ 8. Have A Drink On Me/ 9. Shake A Leg/ 10. Rock And Roll Ain’t Noise Pollution
 
Całkowity czas: 42:00
skład:
Chris Barnes – wokal/ Terry Butler – bass/ Greg Gall – perkusja/ Steve Swanson - gitara
 
Album w ocenie czytelników:
Oceń album:

Pokaż szczegóły oceny
Beznadziejny album, nie da się go nawet wysłuchać.
› 3
Istnieją gorsze, ale i przez ten ciężko przebrnąć do końca.
› 1
Album słaby, nie broni się jako całość.
› 0
Nieco poniżej przeciętnej, dla wielbicieli gatunku.
› 1
Album jakich wiele, poprawny.
› 0
Niezła płyta, można posłuchać.
› 0
Dobry, zasługujący na uwagę album.
› 0
Bardzo dobra pozycja, mocno polecana.
› 3
Absolutnie wspaniały i porywający album.
› 0
Arcydzieło.
› 1

Łącznie 9, ocena: Album jakich wiele, poprawny.
 
 
Recenzja nadesłana przez czytelnika.
Ocena: 3 Album słaby, nie broni się jako całość.
25.06.2007
(Gość)

Six Feet Under — Graveyard Classics 2

Uwielbiam AC/DC! Ich klasyczny rock’n’roll, te kilka akordów, luzacki groove i porywające riffy okrzyknięte zostały kamieniami milowymi ostrego grania, a ja się dożywotnio zakochałem. Ich przecież każdy zna! Genialne, proste i wielbione przez pokolenia! Ten styl jest niepowtarzalny! Dlatego zadrżałem, na wieść, że death metalowi brutale spłodzili płytę z przeróbkami legendarnych Australijczyków (cały album “Back In Black” z 1980 roku). Six Feet Under już raz nabawiło mnie niestrawności krążkiem z coverami. Zaopatrzyłem się w środki przeciwbólowe i odpaliłem krążek “Graveyard Classics 2”...

Death metal rządzi się swoimi brutalnymi prawami, więc zaakceptowałem masywniejsze i “brudne” partie instrumentalne, które uchwyciły sporą cześć charakterystycznego feelingu AC/DC. Skoro nowoczesny death to i brzmienie musi być ciężkie na wagę współczesnych standardów. Panowie instrumentaliści w piekielnej siarze potrafili ocalić melodyjność i nośność pierwowzorów. Riffy i solówki są miażdżące, ale zachowują ducha płyty “Back In Black”. Rozluźniłem się i ucho szybko przywykło do dźwięków. Jednak uśpiona czujność sporo mnie kosztowała, bo gdy zabrzmiał wokal, o mało nie dostałem palpitacji serca! Aż TAKIEJ wyjątkowości się nie spodziewałem. Chris Barnes (ex – Cannibal Corpse) dokonał bluźnierstwa! Jego growling, przypominający wymiotowanie, totalnie nie pasuje do rock’n’rolla AC/DC. Spróbujcie podarować Eskimosowi olejek do opalania, a efekt będzie podobny! Po kilku kompozycjach można dostać ataku nerwicy, a po skonsumowaniu całości gwarantowany jest rozstrój żołądka. Evergreeny, takie jak “Hells Bells”, “Rock And Roll Ain’t Noise Pollution”, “Back In Black”, czy “You Shook Me All Night Long” (tu Barnes wręcz się zbłaźnił), zostały sprowadzone przez ryk Chrisa do poziomu prymitywnej i topornej sieczki. Zmieszał je z grobową ziemią! Jeżeli miał to być żart, to wyszedł żenujący. Jeśli Barnes brał tę sesję na poważnie, to ma mniemanie o sobie większe, niż Mount Everest.

“Graveyard Classics 2” zainteresuje tylko ortodoksyjnych fanatyków deathowych wyziewów. Fanom AC/DC odradzam zbliżanie się do tej płyty. Lepiej niech nie przekonują się, jak można zbezcześcić kompozycje ich ulubionego zespołu. Six Feet Under, a konkretnie Barnes, pokazał, że nawet świętą krowę można skopać. Na szczęście krążek “Back In Black” ma już w historii muzyki tak zasłużone miejsce, że świętokradztwo Chrisa mu nie zaszkodzi. Tej świętej krowy żaden brutal nigdy do grobu nie doprowadzi, nawet takim gniotem jak płyta “Graveyard Classics 2”.

ArtRock.pl na Facebook.com
ArtRock.pl na Twitterze
ArtRock.pl RSS
© Copyright 1997 - 2019 - ArtRock.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.