ArtRock.pl - Progressive & Art Rock w sieci!
Ten serwis korzysta z plików Cookies i podobnych technologii. Dowiedz się więcej » | zamknij
 
Recenzje albumów w serwisie ArtRock.pl
Szukaj:
Recenzja albumu DeeExpus  ─ Half Way Home w serwisie ArtRock.pl

DeeExpus — Half Way Home

 
wydawnictwo: DXP Productions 2008
 
1. Greed [7:38]
2. Pointless Child [6:03]
3. PTtee [12:14]
4. One Eight [7:36]
5. One Day [1:28]
6. Seven Nights [6:29]
7. Half Way Home [17:10]
 
Całkowity czas: 58:57
skład:
Tony Wright – voice / Andy Ditchfield – guitars, keyboards / Ian Raine – bass guitar / Phil Sloane – guitars / Leigh Crowther – drums / Mike Henderson – keyboards / Steve Wright - guitar
 
Album w ocenie czytelników:
Oceń album:

Pokaż szczegóły oceny
Beznadziejny album, nie da się go nawet wysłuchać.
› 0
Istnieją gorsze, ale i przez ten ciężko przebrnąć do końca.
› 0
Album słaby, nie broni się jako całość.
› 0
Nieco poniżej przeciętnej, dla wielbicieli gatunku.
› 0
Album jakich wiele, poprawny.
› 0
Niezła płyta, można posłuchać.
› 2
Dobry, zasługujący na uwagę album.
› 0
Bardzo dobra pozycja, mocno polecana.
› 2
Absolutnie wspaniały i porywający album.
› 3
Arcydzieło.
› 3

Łącznie 10, ocena: Absolutnie wspaniały i porywający album.
 
 
Ocena: 8 Bardzo dobra pozycja, mocno polecana.
26.01.2009
(Recenzent)

DeeExpus — Half Way Home

Uwaga fani Porcupine Tree! Jeżeli uważacie rok 2008 za stracony ze względu na brak zupełnie nowej, studyjnej płyty swojego ukochanego zespołu, macie szansę nieco się pocieszyć. Odrobinę radości sprawić wam może debiutancki album grupy DeeExpus Project zatytułowany „Half Way Home”. Natychmiast uspokajam – nie jest to absolutnie muzyka w stylu zespołu Nosound, penetrującego raczej odległe i nastrojowe jeżozwierzowe rewiry, czy nawet Abigail’s Ghost. DeeExpus Project bardzo silnie nawiązuje do ostatniego dokonania formacji Stevena Wilsona, „Fear Of A Blank Planet”. Czyli co? Kolejny klon „Porków”. Niezupełnie… 

Prawdziwa historia tej brytyjskiej grupy nie jest długa i tak naprawdę rozpoczęła się w marcu 2007 roku, kiedy to multiinstrumentalista Andy Ditchfield spotkał się z Tonym Wrightem, wspólnie rozpoczynając pracę nad „Half Way Home”. 

Wróćmy jednak do pozostawionego, kilka linijek temu z trzema kropkami, słowa „niezupełnie”. Otóż, niezupełnie dlatego, iż DeeExpus Project łączy, w dosyć zaskakujący sposób, z pozoru nieprzystające do siebie: styl Porcupine Tree z muzyką… neoprogresywną, a w zasadzie z jej brytyjską odmianą, zwaną pop – progiem. Takim spod znaku Kino czy It Bites. O tych wpływach jednak nieco później. Teraz o tym, co na wierzchu. Myślę, że Steven Wilson, po wielogodzinnych przesłuchaniach i torturach, oskarżających go o popełnienie kawałka „PTtee”, w końcu przyznałby, że skomponował go na „Fear Of A Blank Planet”, ostatecznie nie wiedząc, czy łga dla świętego spokoju, czy faktycznie mówi prawdę! Gitary wszak brzmią w nim jak skopiowane z ostatniego dokonania Porcupine Tree. Spójrzcie zresztą na sam tytuł, który jest jawnym ukłonem wobec kwartetu. Gdyby ktoś jeszcze miał wątpliwości, w książeczce mamy podziękowania dla pana Wilsona. Nie samym jednak Porcupine Tree żyje ten album. Już sam głos śpiewającego Wrighta – bardzo ciepły i wygładzony - przenosi nas w melodyjne, progrockowe rejony. Gdyby tak ściąć z tych sześciu minut „Pointless Child” ze dwie ostatnie, z gitarowymi i klawiszowymi solówkami, wyszedłby przebój radiowy, jak znalazł! W delikatnych, pastelowych i równie melodyjnych klimatach utrzymany jest w swojej pierwszej części „One Eight”. Także i w tym wypadku dopiero później dostajemy więcej wirtuozerskiego grania na gitarze. Skoro jesteśmy przy instrumentalnych popisach. W inaugurującym krążek, „Greed”, klawiszowe solo pachnie wczesnym Marillionem, że aż miło. Prawdziwym opus magnum tego albumu jest oczywiście kończąca całość 17 - minutowa, tytułowa suita, „Half Way Home” – dobre podsumowanie krążka, z powalającym na kolana każdego „progfana” fragmentem, gdzieś tak między jedenastą, a trzynastą minutą kompozycji (wzniosłe smyki oparte o ciężkie riffy i śliczniuteńką gitarę). 

Świetne, bardzo dobrze zagrane piosenki, to spory atut tego krążka. Do tego znakomicie wyprodukowane. Mocne, soczyste i przestrzenne brzmienie sprawia, że aż chce się do tej blaszki wracać.

ArtRock.pl na Facebook.com
ArtRock.pl na Twitterze
ArtRock.pl RSS
© Copyright 1997 - 2019 - ArtRock.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.