ArtRock.pl - Progressive & Art Rock w sieci!
Ten serwis korzysta z plików Cookies i podobnych technologii. Dowiedz się więcej » | zamknij
 
Recenzje albumów w serwisie ArtRock.pl
Szukaj:
Recenzja albumu Bowie, David ─ Never Let Me Down w serwisie ArtRock.pl

Bowie, David — Never Let Me Down

 
wydawnictwo: EMI Records Ltd 1987
 
1. "Day-In Day-Out" – 4:38
2. "Time Will Crawl" – 4:18
3. "Beat of Your Drum" – 4:32
4. "Never Let Me Down" – 4:03
5. "Zeroes" – 5:46
6. "Glass Spider" – 4:56
7. "Shining Star (Makin' My Love)" – 4:05
8. "New York's in Love" – 3:55
9. "'87 and Cry" – 3:53
10. "Too Dizzy" – 3:58
11. "Bang Bang" – 4:02
 
Całkowity czas: 48:36
skład:
David Bowie – vocals, guitar, keyboards, tambourine, background vocals / Carlos Alomar – guitar, guitar synthesizer, tambourine, background vocals / Erdal Kizilcay – keyboards, drums, bass, trumpet, background vocals, violins / Peter Frampton – lead guitar / Philippe Saisse – piano, keyboards / Carmine Rojas – bass / Earl Gardner – flugelhorn / Crusher Bennet – percussion / Stan Harrison – alto saxophone / Laurie Frink – trumpet / Steve Elson – baritone saxophone / Lenny Pickett – tenor saxophone / Robin Clark, Loni Groves, Diva Gray, Gordon Grodie – background vocals / Sid McGinnis – lead guitar on Bang Bang, Time Will Crawl and Day-In Day-Out / Mickey Rourke – mid-song rap on Shining Star (Makin' My Love)
 
Album w ocenie czytelników:
Oceń album:

Pokaż szczegóły oceny
Beznadziejny album, nie da się go nawet wysłuchać.
,0
Istnieją gorsze, ale i przez ten ciężko przebrnąć do końca.
,0
Album słaby, nie broni się jako całość.
,0
Nieco poniżej przeciętnej, dla wielbicieli gatunku.
,0
Album jakich wiele, poprawny.
,1
Niezła płyta, można posłuchać.
,1
Dobry, zasługujący na uwagę album.
,2
Bardzo dobra pozycja, mocno polecana.
,4
Absolutnie wspaniały i porywający album.
,1
Arcydzieło.
,0

Łącznie 9, ocena: Dobry, zasługujący na uwagę album.
 
 
Ocena: 5 Album jakich wiele, poprawny.
21.02.2011
(Recenzent)

Bowie, David — Never Let Me Down

Ćwiara co prawda nie minęła, ale ma blisko. A album stoi sobie u mnie na półce i od czasu do czasu powraca. To dlaczegóżby o nim nie napisać?

Never Let Me Down. Zabawna sprawa. Pamiętam, że gdy się ukazał, singiel o tym tytule pojawiał się również przy nazwie innego zespołu. Oprócz Bowiego nagrali taką piosenkę … Depeche Mode i wydali na znakomitym albumie Music For The Masses. Sukces też był nieporównywalny (piosenki i albumu DM) – zdeklasowali starego wyjadacza Bowiego na całej linii. Co tu będę lawirował – skoro przyznało się ocenę – to trzeba prosto z mostu: kawa na ławę.

Siedemnasty studyjny album Bowiego jest niestety bardzo, bardzo nierówny. Są na nim piosenki słabe, nudne, wręcz takie, które irytują już przy pierwszym słuchaniu (Bang Bang). Są też piosenki zwyczajnie słabe, o których niewiele się da napisać, bo ciężko jest je nawet wysłuchać. Nie broniły się przed laty i nie da się ich słuchać teraz. Na szczęście jednak jest tu też kilka utworów, które mieszczą się w kategoriach od ‘bardzo dobre’ (tytułowe Never Let Me Down, czy otwierający album funkowy kawałek Day-In, Day-Out) poprzez ‘świetne‘ (Time Will Crawl) aż ku ‘rewelacja’ (Glass Spider, ze znakomitym solem gitarowym Petera Framptona). I tak naprawdę dla tych kawałków po płytę Bowiego warto sięgnąć.

Ogólnie jednak – album jaki wiele niestety. Tym bardziej, że od tego Artysty wymaga się więcej, niż od innych.
 

 
ArtRock.pl na Facebook.com
ArtRock.pl na Twitterze
ArtRock.pl RSS
© Copyright 1997 - 2020 - ArtRock.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.