ArtRock.pl - Progressive & Art Rock w sieci!
Ten serwis korzysta z plików Cookies i podobnych technologii. Dowiedz się więcej » | zamknij
 
Recenzje albumów w serwisie ArtRock.pl
Szukaj:
Recenzja albumu Delusion Squared ─ II w serwisie ArtRock.pl

Delusion Squared — II

 
wydawnictwo: Produkcja własna / Self-Released 2012
 
1. Double Vision [6:33]
2. Necrogenesis [7:01]
3. Faith Mission [6:39]
4. Recipe for Disaster [7:55]
5. Veridical Paradox [4:10]
6. Revelation [7:26]
7. Abduction [5:43]
8. Naked Solipsism [6:00]
9. Unexpected Messiah [8:07]
 
Całkowity czas: 59:38
skład:
Lorraine Young – vocals, guitars
Steve Francis – guitars, drums, keyboards
Emmanuel de Saint Méen – bass, keyboards
 
Album w ocenie czytelników:
Oceń album:

Pokaż szczegóły oceny
Beznadziejny album, nie da się go nawet wysłuchać.
› 0
Istnieją gorsze, ale i przez ten ciężko przebrnąć do końca.
› 0
Album słaby, nie broni się jako całość.
› 0
Nieco poniżej przeciętnej, dla wielbicieli gatunku.
› 1
Album jakich wiele, poprawny.
› 0
Niezła płyta, można posłuchać.
› 0
Dobry, zasługujący na uwagę album.
› 0
Bardzo dobra pozycja, mocno polecana.
› 1
Absolutnie wspaniały i porywający album.
› 1
Arcydzieło.
› 0

Łącznie 3, ocena: Dobry, zasługujący na uwagę album.
 
 
Ocena: 6 Niezła płyta, można posłuchać.
25.03.2012
(Recenzent)

Delusion Squared — II

Naczelny, przekazując mi tę płytę do recenzji, rzucił żartobliwie (a może serio?): a tylko spróbuj napisać tutaj coś o progrocku! Hmm… No i co ja mam zrobić? Wszak ledwie otworzyłem kopertkę z płytą i dołączoną do niej promocyjną notką a już zobaczyłem wyraz prog w przeróżnych wersjach i konfiguracjach. Na dodatek, na starcie swojego liściku, muzycy zapytali mnie, czy szukam nowego prog rocka? A potem, między innymi, dowiedziałem się, że są powstałą na początku 2009 roku francuską kapelą… (a jakże!) progresywną. Mało tego! Na tymże promocyjnym wydruku artyści przytoczyli entuzjastyczne opinie o ich muzyce Billy’ego Sherwooda (Yes) i Scotta Highama (Pendragon).

Do rzeczy. Steven Francis, Emmanuel de Saint Méen i Lorraine Young, czyli trio tworzące Delusion Squared ma na swoim koncie już debiutancki, wydany w 2010 roku album, którego niestety nie miałem przyjemności usłyszeć. „Dwójka”, o której słów kilka za chwilę napiszę, jest naturalną kontynuacją debiutu – koncept albumu z mroczną opowieścią science-fiction (więcej na temat historii zawartej, zarówno na pierwszej, jak i na drugiej płycie, znajdziecie na stronie kapeli w tym miejscu). Świadczy o tym zresztą nie tylko wymowny tytuł, ale i utrzymana w podobnym, apokaliptycznym tonie, szata graficzna.

Nie ujęła mnie ta płyta i za bardzo nie rozumiem "ochów" i "achów" pomieszczonych w opublikowanych tu i ówdzie recenzjach. Że niby jest pięknie i melodyjnie a do tego atmosferycznie. W stylu Anathemy (ponoć ten klimat oraz przestrzenność) i Porcupine Tree (rzekomo znakomita, w Wilsonowskim stylu, produkcja). Może i coś w tych porównaniach jest. Tylko że to coś, jest raczej lata świetlne od wymienionych wyżej aspektów. Bo brzmienie Delusion Squared jest o wiele bardziej surowe, a samemu graniu brakuje finezji i lekkości, co skutecznie podkreślają proste i trochę łopatologiczne niekiedy partie perkusji. Jeżeli już, to Delusion Squared brzmi raczej, jak ubogi krewniak wyżej wspomnianych kapel. Szału nie ma też z melodiami. Wcale nie uginają kolan i jakoś wyjątkowo nie wzruszają. W efekcie tego, większość numerów zlewa się w jedną – fakt że dosyć mroczną i mimo wszystko klimatyczną – całość, wywołując u odbiorcy efekt znużenia już w połowie krążka.

Żeby nie było tak jednostronnie… Nie można odmówić Francuzom chęci poszukiwania i mieszania. W otwierającym krążek Double Vision surowa gitara brzmi niemalże zimnofalowo, zaś w następującym po nim Necrogenesis artyści dorzucają nieco noworomantycznej elektroniki (takie klawiszowe rozwiązania, pamiętające lata osiemdziesiąte, mamy jeszcze choćby w Recipe For Disaster) oraz punkowego rytmu napędzanego transowym basem. Ten wielowątkowy, charakteryzujący się zmianami tempa, numer jest w istocie jedną z ciekawszych rzeczy na albumie. W większości kompozycji, utrzymanych w średnich, raczej balladowych, tempach dominują akustyczne dźwięki gitary, klawiszowe tła i intrygujący, wysoki głos Lorraine Young, mogący budzić symboliczne skojarzenia z Björk, Christiną Booth z Magenty, czy z naszą Anną Batko z Albionu. W takiej konwencji najładniej prezentuje się Veridical Paradox – ładna ballada rozpoczęta nostalgicznym jesiennym pianinem.

ArtRock.pl na Facebook.com
ArtRock.pl na Twitterze
ArtRock.pl RSS
Picture theme from Riiva with exclusive licence for ArtRock.pl
© Copyright 1997 - 2019 - ArtRock.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.