ArtRock.pl - Progressive & Art Rock w sieci!
Ten serwis korzysta z plików Cookies i podobnych technologii. Dowiedz się więcej » | zamknij
 
Recenzje albumów w serwisie ArtRock.pl
Szukaj:
Recenzja albumu Yale Cellos, The ─ Cello Celli! Twenty Cellos Play Bach And Brubeck w serwisie ArtRock.pl

Yale Cellos, The — Cello Celli! Twenty Cellos Play Bach And Brubeck

 
wydawnictwo: Naxos 2005
 
1. Elegy (Brubeck) [07:45]
Concerto grosso No.6 in B flat major for the Margrave of Brandenburg BWV 1051: 2. Allegro (Bach) [06:22]
3. Adagio ma non tanto (Bach) [04:15]
4. Allegro (Bach) [05:30]
5. God’s Love Made Visible (from “La Fiesta De La Posada”) (Brubeck) [03:28]
6. Cello Celli (Brubeck) [11:25]
7. The Desert And The Parched Land (from “Mass: To Hope! A Celebration) (Brubeck) [04:29]
8. Jesus Christ! Je t’implore BWV 639 (Bach) [02:57]
Concerto grosso No.3 in G major for the Margrave of Brandenburg BWV 1048: 9. Allegro (Bach) [06:21]
10. Adagio (Bach) [00:11]
11. Allegro (Bach) [05:16]
12. Regret (Brubeck) [07:11]
 
Całkowity czas: 65:11
skład:
Aldo Parisot. The Yale Cellos: Ole Akahoshi (Principal Cellist), Dmitri Atapine, Hannah Collins, Yves Dharamraj, Peter Dzialo, Michai Marica, Ariana Falk, Sarah Himmel, Jee-Youn Hong, Elizabeth Lara, Chao-Chun Liu, Hrant Parsamian, Kevork Parsamian, Rachel Pomedli, Ezra Seltzer, Mia Smucny, Brian Snow, Bo Young Song, Emily Jane Taubl, Masako Watanabe.
Brak ocen czytelników. Możesz być pierwszym!
Oceń album:

Pokaż szczegóły oceny
Brak głosów.
 
 
Ocena: 8+ Absolutnie wspaniały i porywający album.
05.12.2012
(Recenzent)

Yale Cellos, The — Cello Celli! Twenty Cellos Play Bach And Brubeck

Dziś miało być coś innego. Niestety, los chciał inaczej. Na dzień przed swoimi 92. urodzinami odszedł jeden z gigantów światowego jazzu, Dave Brubeck. Jazzman – ale nie tylko, bo zajmował się też komponowaniem muzyki poważnej.

Jeden z neoprogowych klawiszmajstrów stwierdził był: nie było w historii muzyki instrumentu o takich możliwościach brzmieniowych jak syntezator. Jak nie było, jak był – i jest? Nazywa się toto: wiolonczela. Doświadczony muzyk potrafi wyciągnąć z tych czterech strun takie bogactwo brzmień i środków wyrazu, że chwilami syntezator przy tym to mały pikuś jest. Czego dowodem jest choćby niniejsza płyta.

Jeden z synów Brubecka, Matthew, jest koncertowym wiolonczelistą. Studiował grę m.in. na uniwersytecie Yale pod okiem profesora Aldo Parisota. Z myślą o synu Brubeck przygotował dzieło na orkiestrę i wiolonczelę „Cello Celli”; do koncertu w Paryżu ostatecznie nie doszło, ale Parisot i Brubeck senior zaprzyjaźnili się i… od słowa do słowa, mistrz zebrał grupę swoich studentów, żeby zarejestrować kilka dzieł Brubecka w wersji na dwadzieścia wiolonczel. Całość uzupełniło jeszcze kilka dzieł wielkiego mistrza z zupełnie innej epoki – Jana Sebastiana Bacha – i tak powstała płyta „Cello Celli!”

Już od pierwszych dźwięków otwierającego całość, podniosłego i nieco romantycznego w wyrazie „Elegy” słychać, jak potężnym instrumentem w rękach dobrego muzyka może być wiolonczela. Naprawdę, to, jak poszczególni wiolonczeliści się uzupełniają, jak wypełniają przestrzeń muzyczną, to prawdziwe bossostwo jest – jest potężny, barwny dół, jest góra i pełna przestrzeń muzyczna pośrodku, na tle której solista prowadzi melodię. Intrygująco, bardzo barokowo – za sprawą specyficznie przearanżowanej melodii – wypada bożonarodzeniowa pieśń (określenie „karolka” jakoś mi tu nie pasuje) “God’s Love Made Visible”. Brubeck ładnie się broni w zderzeniu z muzyką Bacha - „The Desert And The Parched Land” (fragment mszy „Do nadziei”) i wcześniejsze o ponad trzy stulecia „Jesus Christ! Je t’implore” świetnie się dopełniają: obie kompozycje mają rozlewne, elegijne tematy. Całość kończy się podobnie, jak zaczyna: „Regret” ma podobnie rozlewną melodię i nieco romantyczny nastrój. Do tego jest jeszcze ponad 11-minutowy utwór tytułowy. Neoromantyczny w wyrazie, rozbudowany, ładnie równoważący partie solowe i orkiestrowe, nieco mniej melodyjny niż pozostałe kompozycje Brubecka.

Zaś co do dwóch „Koncertów brandenburskich” Bacha – no cóż. Z jednej strony, rozbudowany aparat wykonawczy w postaci dwudziestu wiolonczel nieco odebrał im lekkość i zwiewność oryginału, z drugiej – wykonanie jest naprawdę energiczne i porywające, zachowujące specyficzny, barokowy klimat – summa summarum, te rearanżacje całkiem ciekawie odświeżają. Ale taka muzyka to już bardziej Krisowa działka.

Jako całość – płyta bardzo polecana dla wszystkich, lubiących niebanalną muzykę.

 
ArtRock.pl na Facebook.com
ArtRock.pl na Twitterze
ArtRock.pl RSS
Picture theme from Riiva with exclusive licence for ArtRock.pl
© Copyright 1997 - 2020 - ArtRock.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.