ArtRock.pl - Progressive & Art Rock w sieci!
Ten serwis korzysta z plików Cookies i podobnych technologii. Dowiedz się więcej » | zamknij
 
Recenzje albumów w serwisie ArtRock.pl
Szukaj:
Recenzja albumu Brock, Dave ─ Earthed To The Ground w serwisie ArtRock.pl

Brock, Dave — Earthed To The Ground

 
wydawnictwo: Flicknife Records 1984
 
1.Earthed To The Ground [8:27]
2.Assassination [4:07]
3.Green Finned Demon [6:06]
4.Spirits [5:33]
5.Sweet Obsession [3:15]
6.Oscillation [1:47]
7.Machine Dream [3:01]
8.The Winter Of Our Discontenet [2:30]
9.On The Case [7:07]
 
Całkowity czas: 41:32
skład:
Dave Brock - śpiew, wszystkie instrumenty
 
Album w ocenie czytelników:
Oceń album:

Pokaż szczegóły oceny
Beznadziejny album, nie da się go nawet wysłuchać.
Istnieją gorsze, ale i przez ten ciężko przebrnąć do końca.
Album słaby, nie broni się jako całość.
Nieco poniżej przeciętnej, dla wielbicieli gatunku.
Album jakich wiele, poprawny.
Niezła płyta, można posłuchać.
Dobry, zasługujący na uwagę album.
Bardzo dobra pozycja, mocno polecana.
Absolutnie wspaniały i porywający album.
Arcydzieło.

Łącznie , ocena:
 
 
Ocena: 5 Album jakich wiele, poprawny.
06.06.2013
(Recenzent)

Brock, Dave — Earthed To The Ground

‘Gniew Khana’ (czyli hawkwindowy suplement alumni): odcinek 4 (z 8).

Kapitan okrętu i wódz naczelny kosmicznych kadetów „zadebiutował” płytą solową dość późno. Późno, znaczy półtorej dekady od pierwszego krążka kapeli. Przyczyna była bardziej prozaiczna, aniżeli mogłoby się wydawać. Nieustanne zaangażowanie oraz bezgraniczne poświęcenie się działalności Hawkwind nie pozwalało Brockowi na „skok w bok” i nagrania czegoś po swojemu. Dopiero przerwa w działalności, wymuszona stagnacją zespołu na początku lat 80-tych (potwierdzona zresztą dość przeciętnymi płytami „Sonic Attack” oraz „Choose Your Masques” z odpowiednio 1981 i 1982 roku) dała główno dowodzącemu chwilę wytchnienia i możliowść wydania albumu sygnowanego swoim nazwiskiem.

Zresztą uściślając sprawę, trudno nazwać „Earthed to the Ground” do końca przemyślanym konceptem. Owszem, lider Hawkwind jest tutaj sobie sam panem i władcą, obsługując zresztą wszystkie instrumenty, jednak w dużej mierze jest to zbiór (zaskakująco dobrze doprawcowanych) utworów z lat 1980-1984, mających charakter nie więcej jak demówek. Tak więc mamy tutaj sporo zabaw sekwecerami, czy automatyczną perkusją, a poszczególne kompozycje są mniej lub bardziej zbieżne klimatem z twórczością macierzystej formacji Brocka.

Bardzo udanie wciąga swoją transowością tytułowy „Earthed to the Ground”. Pulsujący rytm, kilka wariacji a la Tangerine Dream do tego nieco odhumanizowany wokal Brocka złożyły się na w sumie dość ciekawe osiem minut kosmicznej jazdy.

Podobać się może również „Green Finned Demon”, choć bardziej dopracowane wersje tego utworu - choćby te umieszczone rok wcześniej na EP-ce „The Earth Ritual Preview”, czy koncertówce „The Business Trip” z 1993 roku - wypadają nieco lepiej. Niemniej wolny, mroczny klimat kompozycji przypadnie do gustu fanom zespołu.

Ciekawym zabiegiem jest muzyczne „oprawienie” cytatów Williama Shakespeare’a z jego sztuki o Ryszardzie III, jakie zastosowano w „Now Is The Winter Of Our Discontenet”. Ostre frazy gitarowe, świdrujące syntezatory... Gdyby przeciętny fan Hawkwind nie wiedział, to pomyślałby zapewne, że to jedna w wielu impresji stworzona celem „udźwiękowenia” jeden z melorecytacji Roberta Calverta...

Na naciąganego plusa można również zaliczyć umieszczony na finał płyty ponad siedmiominutowy „On The Case”, w którym na szczęście dość koszmarny początek jest nieco zwodniczny. Z kolejnymi sekundami kompozycji się powolnie rozwija nabierając z czasem nieco transowego charakteru. Tylko domyślać się można jak o wiele ciekawiej brzmiałaby całość, gdyby swoje trzy grosze dorzucili pozostali muzycy Hawkwind, nadając mu bardziej rockowego pazura.

Wad znajdzie się kilka. „Spirits” mogło być fajnym i ciekawym niemal new-age’owym kawałkiem niestety „upiększonym” dość topronym i monotonnym rytmem syntezatorów. Piosenczką zupełnie bez wyrazu jest „Sweet Obsession”, a „Machine Dream” zdecydowanie na korzyść wyszłoby rozwinięcie motywu prowadzącego kompozycji.

W tym wszystkim jest jednak jedna zagadka. Nazywa się ona „Assassination” i będąca niczym innym jak „Some People Never Die” z wydanego dwa lata wcześniej „Church Of Hawkwind”, zresztą „przekalkowamym” z płyty Hakwindowego Kościoła bez jakichkolwiek cięć, czy poprawek. Szkoda, gdyż możnabyło się pokusić o inną wersję tego utworu, aniżeli ta sprzed dwóch lat wcześniej.

Kolejna rzeczy z gatunku hawk-ciekawostek. Zapaleńcy zapewne potraktują „Earthed to the Ground” jako uzupełnienie kolekcji legendy space-rocka. Dobrze powiedziene: uzupełnienie. Nic więcej. Zresztą niewiele wnoszące nowego do bogatego dorobku zespołu.

W następnym odcinku: Nik Turner's Sphynx - "Xitintoday".

 

ArtRock.pl na Facebook.com
ArtRock.pl na Twitterze
ArtRock.pl RSS
© Copyright 1997 - 2018 - ArtRock.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.