ArtRock.pl - Progressive & Art Rock w sieci!
Ten serwis korzysta z plików Cookies i podobnych technologii. Dowiedz się więcej » | zamknij
 
Recenzje albumów w serwisie ArtRock.pl
Szukaj:
Recenzja albumu Albireon / Zeresh ─ No Longer Mourn For Me w serwisie ArtRock.pl

Albireon / Zeresh — No Longer Mourn For Me

 
wydawnictwo: Toten Schwan Records 2021
 
1. Albireon – Heartbroken Romance - 3:51
2. Albireon – A Withered Kingdom - 11:36
3. Albireon – The Day You Poured Your Wasted Dreams In My Heart - 4:09
4. Albireon – My Lazy Triumph- 2:46
5. Zeresh‏ – Air From Afar- 6:12
6. Zeresh‏ – The Vague- 5:36
7. Zeresh‏ – Halls Grew Darker - 4:02
8. Zeresh‏ – No Longer Mourn For Me When I´m Dead- 3:56
9. Zeresh‏ – The Aftermath (If I Shall Meet Thee) - 3:38
 
Całkowity czas: 45:46
skład:
Davide Borghi - vocals, acoustic, electric guitars, samples, music, lyrics
Carlo Baja Guarienti - keyboards
Stefano Romagnoli - loops, samples
Tamar Singer - guest vocals (1,3)
 
Brak ocen czytelników. Możesz być pierwszym!
Oceń album:

Pokaż szczegóły oceny
Brak głosów.
 
 
Ocena: 8 Bardzo dobra pozycja, mocno polecana.
29.09.2021
(Recenzent)

Albireon / Zeresh — No Longer Mourn For Me

Kilkanaście tygodni temu, gdzieś w okolicach majówki dotarło do mnie wydawnictwo izraelskiej artystki Zeresh. Tym razem nie jest to wyłącznie jej autorski album, a swojego rodzaju kolaboracja z włoskim zespołem Albireon. Samą Zeresh czytelnicy powinni w pewien sposób kojarzyć, gdyż na przestrzeni ostatnich dwóch, trzech lat miałem przyjemność recenzować na naszych skromnych łamach jej solowe wydawnictwa: Sigh for Sigh oraz Farewell. Owocem rzeczonego włosko-izraelskiego projektu jest płyta No Longer Mourn for Me, która natychmiast po otrzymaniu wzbudziła we mnie sympatię i ciekawość. Potem z różnych względów nieco ją odstawiłem i powróciłem do niej dopiero w ostatnich dniach.

Być może gdyby ta recenzja powstała „na świeżo”, w maju, byłoby – z punktu widzenia artystów – znacznie lepiej, ale po takiej kilkutygodniowej absencji niesłuchania, kiedy to za oknem zrobiło się ciut chłodniej, dni stały się krótsze, ale jednocześnie opanowało nas kolorowe oblicze jesieni, ta muzyka smakuje może nie lepiej, gdyż jest tak samo dobra, ale zupełnie inaczej. I w rezultacie No Longer Mourn for Me chyba jeszcze bardziej mi się podoba. Idealnie nadaje się na wieczorne słuchanie przy migoczącym blasku świec albo na popołudniowy, jesienny spacer ze słuchawkami na uszach.

Muszę też zaznaczyć, że o ile dokonania Zeresh, czyli Tamar Singer są mi w jakiś sposób całkiem nieźle znane, to z Włochami z Albireon jest to moje pierwsze spotkanie. I to całkiem udane. Wydawnictwo zawiera dziewięć kompozycji i jest dość nietypowo podzielone. Z opisu wynika, że nie są to utwory nagrywane wspólnie. Jest tutaj wyraźny podział: pierwsze cztery utwory są sygnowane wyłącznie nazwą zespołu, zaś kolejne pięć przez Zeresh. Z powodzeniem artyści mogli wydać je indywidualnie w postaci dwóch autorskich mini-albumów, ale jako pełnowymiarowy, trwający ponad 45 minut album sprawdzają się wyśmienicie. Brzmi to nie tylko ciekawie, ale też jako całość – niezwykle spójnie. Obie „połówki” płyty są równie interesujące, słucha ich się naprawdę tak samo dobrze, no może z nieznacznym, bardzo delikatnym wychyleniem w stronę drugiej, kobiecej części krążka, tej podpisanej jako Zeresh. Znajduje się też tam według mnie najlepsza  kompozycja – „The Aftermath (If I Shall Meet Thee)”, która wieńczy całość. Wyróżnia się ona nieco szorstkością, przyjemnie wkręca się w umysł, a przy tym stwarza idealny finisz płyty.

Stylistycznie No Longer Mourn for Me oscyluje gdzieś na pograniczu dark folku, eksperymentów z neofolkiem itp. Fani klasycznego Sol Invictus, Douglasa Pearce’a (Death In June), Jerome Reutera (Rome) czy częstokroć niosącego apokaliptyczne przesłanie Davida Tibeta (Current 93) będą na pewno zachwyceni. Warto rzucić uchem i pozwolić zmysłowi słuchu zatonąć w tych dźwiękach. Ocena to mocne 8, z lekkim wychyleniem za drugą część płyty na 9. Tradycyjnie wydawnictwo do odsłuchu oraz kupienia w postaci cyfrowej na stronie Bandcamp artystów. Jest też limitowana do 100 egzemplarzy wersja fizyczna albumu na płycie CD.

 

 
ArtRock.pl na Facebook.com
ArtRock.pl na Twitterze
ArtRock.pl RSS
© Copyright 1997 - 2021 - ArtRock.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.