ArtRock.pl - Progressive & Art Rock w sieci!
Ten serwis korzysta z plików Cookies i podobnych technologii. Dowiedz się więcej » | zamknij
 

wywiady

27.10.2011

O nowej płycie Areny, duchach, wiktoriańskich historiach i planach na przyszłość. Rozmowa z Clivem Nolanem

O nowej płycie Areny, duchach, wiktoriańskich historiach i planach na przyszłość. Rozmowa z Clivem Nolanem "Moją inspiracją bardzo często są filmy. To obok muzyki moje drugie największe chyba hobby. "

Artrock.pl: Jak powstał pomysł na nowy album Areny 'The Seventh Degree of Separation'?

Clive Nolan: Pomysł napisania albumu 'Seventh Degree of Separation' zrodził się z osobistych doświadczeń. Kiedy jest się zmuszonym patrzeć na proces odchodzenia kogoś nieuleczalnie chorego, zaczynasz się zastanawiać co tak naprawdę ta osoba myśli i czuje w momencie, w którym nie może już niczego wyrazić słowami. Mick zmagał się z podobnym doświadczeniem całkiem niedawno. Album jest więc moją interpretacją tego ostatniego etapu wędrówki człowieka. 

Artrock.pl: Jak mamy rozumieć tytuł albumu?

Clive Nolan: Często na trasach graliśmy w grę opartą na teorii sześciu stopni oddalenia, w której usiłujesz dotrzeć do dowolnie wybranej osoby na świecie (w teorii oczywiście). Jest to ponoć możliwe z pomocą zaledwie 6 pośredników. Przyszło mi na myśl, że w takim razie siódmy stopień oddalenia mógłby połączyć nas z ludźmi, których już wśród nas nie ma.

Artrock.pl: Ta płyta miała pierwotnie nosić tytuł 'Tinder Box'. Czy podczas pisania zmieniła się też koncepcja i ogólne przesłanie albumu?

Clive Nolan: Mimo zmiany tytułu, ostateczne przesłanie pozostało niezmienione. Podczas powstawania płyty rozwinęło się wiele szczegółów i doszło wiele nowych skojarzeń, analogii i wizji. Album przedstawia ostatnią podróż - ostatnią godzinę życia i pierwszą godzinę śmierci. Właściwie jest w nim sporo optymizmu.. Ostatecznym przesłaniem jest to, że w życiu jest jakiś sens! Ale można to oczywiście interpretować na różne sposoby.

Artrock.pl: Demony, duchy, magia i świat nadprzyrodzony to motywy często powracające w Twojej twórczości. Ale równie często Twoje historie osadzone są w epoce Wiktoriańskiej. Skąd bierze się fascynacja taką właśnie tematyką? 

Clive Nolan: Od dziecka zawsze fascynowałem się tego rodzaju tematami. Wszystko to zaczęło się od obejrzenia pewnego filmu ('She') w wieku lat dziewięciu, ale tę historię wyjaśniałem już wielokrotnie. Bardzo interesuje mnie historia. W szczególności XVII wiek i właśnie epoka Wiktoriańska i z pewnością widać to w moich tekstach. Oba te okresy historyczne bardzo działają na moją wyobraźnię, a właśnie tego najbardziej mi trzeba kiedy piszę. Moja muzyka prawie nigdy nie jest czysto abstrakcyjna. Lubię mieć wyraźnie określony temat, wizję i pomysł na powstającą opowieść.
Artrock.pl: Arena powraca w nowym składzie. Jakie to uczucie wracać na scenę po tak długim czasie?

Clive Nolan: Rob zdecydował, że droga, którą chciał iść zespół jest już nie dla niego. Rozstaliśmy się w bardzo cywilizowany sposób. No i Paul Manzi stał się oczywistym wyborem. Już wcześniej zgodził się grać w nowym musicalu, nad którym obecnie pracuję, więc wszyscy go znali i wiedzieli czego można od niego oczekiwać. Wszystkich nas przekonał głos Paula. A potem dołączył John Jowitt. I mam nadzieję, że to właśnie jest już ostateczny skład Areny. Jako zespół mieliśmy bardzo długą przerwę - wszyscy jej potrzebowaliśmy. Myślę, że teraz jesteśmy gotowi rozpocząć na nowo!

Artrock.pl: No właśnie, skąd taka długa przerwa?

Clive Nolan: Potrzebowaliśmy tej przerwy, żeby odpocząć od Areny, ale też po to, żeby zająć się innymi projektami. Dla mnie był to musical 'She' – projekt, który zmienił się w wielką przygodę! Teatralną wersję 'She' przedstawiliśmy między innymi w Ameryce Południowej! W czasie tej przerwy napisałem też album 'Otra Vida' na zamówienie pewnej firmy Urugwaju. Jest to zupełnie inny rodzaj muzyki niż ta, jakiej ludzie się po mnie spodziewają. Ciekawa odmiana! Ostatnio byłem też bardzo zajęty z Pendragonem – nowy album, potem duża trasa – też zresztą po całkiem sporej przerwie. Pozostali muzycy Areny też nie próżnowali. Mick na przykład zajął się projektem Script.

Artrock.pl: Jak po tej długiej przerwie powstawał nowy album Areny?

Clive Nolan: Nad albumem pracowaliśmy tak jak zawsze. Zazwyczaj wygląda to tak, że ja zaczynam pisać, Mick dodaje swoje pomysły w odpowiedzi na mój materiał. Potem John i John dorzucają swoje partie. Właściwie większość tego albumu powstało w przeciągu pięciu dni po powrocie z trasy Pendragonu. Oczywiście aranżacje i produkcja zajęły nieco dłużej.

Artrock.pl: Czego możemy się spodziewać na trasie?

Clive Nolan: Tą trasą chcemy powiedzieć: “Arena nadal istnieje!” Planujemy zagrać pokaźny zestaw utworów z różnych albumów. Zagramy też prawie połowę nowej płyty. Będzie to dynamiczny show z teatralnymi elementami i innymi niespodziankami.

Artrock.pl: Co dziś jest dla Ciebie inspiracją?

Clive Nolan: Moją inspiracją bardzo często są filmy. To obok muzyki moje drugie największe chyba hobby. Inspiruje mnie muzyka filmowa – sposób oddawania nastrojów i klimatów. Jestem też stałym bywalcem przedstawień na West Endzie. Teatr jest za każdym razem bardzo motywującym doświadczeniem.

Artrock.pl: Jakie są Twoje plany na najbliższy czas?

Clive Nolan: W lutym przyszłego roku wystawiamy 'She' w Cheltenham (UK). Będzie to pełna teatralna wersja rock opery i praca nad tymi przedstawieniami pochłania bardzo dużo energii. Obecnie pracuję też nad kolejnym musicalem 'Alchemy', który mam nadzieję zostanie wydany na cd i dvd przez Metal Mind. Są w planach  przedstawienia w Wielkiej Brytanii. W międzyczasie chcemy nadal prezentować ośmioosobową koncertową wersję 'She'.  Może uda się też powrócić do Ameryki Południowej. Ale na razie w listopadzie sporo czasu spędzę na trasie z Areną. Tak więc zdecydowanie nie będę się nudzić!  
 

 

 

Zdjęcia:

Clive Nolan Clive Nolan Arena Arena - The Seventh Degree of Separation Arena, Believe, Osada Vida, Katowice 10.11.2011
ArtRock.pl na Facebook.com
ArtRock.pl na Twitterze
ArtRock.pl RSS
Picture theme from Riiva with exclusive licence for ArtRock.pl
© Copyright 1997 - 2021 - ArtRock.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.