ArtRock.pl - Progressive & Art Rock w sieci!
Ten serwis korzysta z plików Cookies i podobnych technologii. Dowiedz się więcej » | zamknij
 

wywiady

07.05.2012

"Niesamowite przesłanie" - rozmowa z muzykami Believe

W połowie kwietnia ukazało się drugie w historii Believe wydawnictwo DVD zatytułowane „Seeing Is Believing” i to ono przede wszystkim stało się tematem mojej rozmowy z muzykami tej warszawskiej formacji.

Spotkaliśmy się tuż przed ich występem inaugurującym cykl imprez pod hasłem Live Stage w Aleksandrowie Łódzkim. Piękny i słoneczny piątkowy wieczór rozpoczynający długi majowy weekend oraz sympatyczne okoliczności przyrody (rozmawialiśmy siedząc na zielonej trawce należącej do tamtejszego MDK-u) sprzyjały miłej pogawędce i częstym słownym żartom. Karol Wróblewski, Mirek Gil i Konrad Wantrych – bo to oni zdecydowali się poświęcić mi trochę czasu – byli jednak zupełnie poważni, gdy mówili o niezwykłym dokumencie, który znalazł się na „Seeing Is Believing”.

ArtRock.PL: Po raz kolejny nagraliście DVD w katowickim Teatrze Śląskim? Powiedzcie proszę, jakie były motywy tej  decyzji?

Karol Wróblewski: To po prostu  wspaniałe miejsce. Believe – jeszcze beze mnie – faktycznie zarejestrowało tam już DVD Hope To See Another Day Live. Cóż, stało się tak dzięki wytwórni Metal Mind Productions, która – najprościej mówiąc - nam to zagwarantowała. Tym razem, w tym niezwykłym miejscu, imponowała przepiękna oprawa świetlna. Produkt finalny mamy już w swoich rękach i jesteśmy pod jego niesamowitym wrażeniem. Nie chciałbym, żeby to zabrzmiało nieskromnie, ale naprawdę jesteśmy dumni z tego materiału.

ArtRock.PL: Mówiąc o dumie, uderzyłeś w mocne tony. Powiedz zatem, jakie emocje towarzyszyły wam wtedy, podczas koncertu, w ramach którego na jednej scenie wystąpiliście z Osadą Vida i Areną? Jak wspominacie ten wieczór?

Karol Wróblewski: Pamiętamy ciężkie próby i… dziecko naszej skrzypaczki Satomi, które bardzo przeżywało ten koncert. Denerwowało się, czy mama zagra wszystkie dźwięki należycie. Ale udało się! Wszyscy bardzo długo ćwiczyliśmy przed tym koncertem i skupialiśmy na tym, żeby wszystko wypadło w stu procentach dobrze. Emocje zatem były niesamowite, bardzo dobra atmosfera, szczególnie ze strony chłopaków z Osady Vida. Zero jakichkolwiek spin…, no może poza zderzeniem się z techniczną stroną koncertu, typu: kamery. Ale naszym zdaniem, ostatecznie wszystko to co widać, wygląda bardzo naturalnie.

Mirek Gil: Na przykład Konrad (Wantrych – przyp. MD) prezentuje się tam, jakby był… nienormalny (śmiech), a tymczasem zobacz - jest zupełnie spokojnym facetem.

ArtRock.PL: Zaraz, zaraz! Byłem na tym koncercie i wyglądał na bardzo spokojnego (śmiech).

Mirek Gil: A  to musisz zobaczyć w obrazku! Szatan! Tym bardziej,  że kamera często go pokazuje i ilekroć go widzimy - pytamy: Boże! Kto to jest?! (śmiech) Ale mówiąc zupełnie poważnie – to są właśnie emocje, o które pytasz.

Karol Wróblewski: Konrad miał okazję zaprezentować się na DVD po raz pierwszy. Wcześniej oczywiście można było usłyszeć jego klawisze na World Is Round. Na Seeing Is Believing pokazał absolutnie na co go stać, prezentując całą swoją ekspresję. Będzie miał piękną pamiątkę, którą  być może pokaże swoim dzieciom, podczas ich pierwszej Komunii Świętej! (śmiech).

ArtRock.PL: Dla ciebie Karol to też było pierwsze takie doświadczenie w Wyspiańskim? Jak ty odebrałeś to miejsce i ten czas?

Karol Wróblewski: Przyznam, że bardzo się denerwowałem, wszak to rzecz, która zostaje na całe życie. Dlatego też całą tracklistę przemyśleliśmy dużo wcześniej. Jednym słowem – do koncertu podszedłem z dużymi uczuciami.

ArtRock.PL: Pozwólcie, że jeszcze na momencik wrócę do pytania o motywy. No bo, czy to nie jest troszeczkę tak, że nagraliście teraz tę rzecz, bo Hope To See Another Day Live nie spełniał waszych oczekiwań? Czy jest to jednak tylko kwestia nowego materiału, który się po tamtym DVD pojawił?

Mirek Gil: To absolutnie kwestia nowego materiału! Dodam jednak, że na Seeing Is Believing jest on bardzo przekrojowy. Oprócz pierwszej płyty, zagraliśmy utwory z całego naszego dorobku. I co najważniejsze – w nowych aranżacjach. To bardzo istotne – wcześniej nie było instrumentów klawiszowych, a tu wyszły naprawdę fajne aranżacje. One ukazały zespół w zupełnie innym kontekście. I wszyscy chyba mamy takie wewnętrzne odczucie, że jest to dla nas moment przełomowy.

Karol Wróblewski: Tak, osoby, które być może nie były przekonane do składu, który się ostatecznie wykrystalizował, mogą zobaczyć energię w tych klawiszowych aranżacjach. Dla mnie brzmi to wyśmienicie. Można usłyszeć jak ogromne znaczenie mają dla muzyki Believe klawisze Konrada.

Konrad Wantrych: Po długich próbach wpasowania się w zespół Believe…

Mirek Gil: Dwóch próbach! Raz nawet uciekłeś z próby…

Konrad Wantrych: Tak uciekłem z próby i minęło parę miesięcy, zanim Mirek do mnie zadzwonił. Ale wracając do myśli – przez długi czas w Believe nie było instrumentów klawiszowych i było mi ciężko się wpasować. Ale teraz czuję się częścią zespołu.

Mirek Gil: Dodam, że nigdy nie było u nas żadnej presji aranżacyjnej na Konradzie. Zawsze mógł zagrać to, co chce.

Karol Wróblewski: Tylko raz się tak zdarzyło, że Mirek rzucił: tylko nie graj tych klawiszy, bo brzmi to jak Star Trek! (śmiech)

Konrad Wantrych: Nie! To Vlodi Tafel powiedział, że brzmią jak Gwiezdne Wojny (śmiech). Ale już jest fajnie i jestem w zespole na sto procent (śmiech).

ArtRock.PL: I to, o czym mówił Mirek, że jest ciebie na tym DVD bardzo dużo, tylko to potwierdza!

Konrad Wantrych: No tak, to jest wszak najważniejsze! (śmiech)

ArtRock.PL: Powiedzcie trochę o zmianach aranżacyjnych jakich dokonaliście w kompozycjach przygotowanych na ten wieczór.

Konrad Wantrych: No chociażby World Is Round został wydłużony o solówkę obecnego tutaj Mirosława G…

Mirek Gil: Przepraszam bardzo! Ustalmy jedną rzecz. Nie chodzi tu o słynnego lekarza Mirosława G., tylko o mnie. Nie jestem kardiologiem, tylko gitarzystą! (śmiech)

Konrad Wantrych: W każdym bądź razie, nie trzymaliśmy się absolutnie pierwotnych, studyjnych wersji i troszeczkę tam pozmienialiśmy, choć nie ma tego aż tak przesadnie dużo.

ArtRock.PL: A sam materiał zarejestrowany 10. listopada trafił na płytę w całości, czy może z czegoś zrezygnowaliście?

Mirek Gil: Nie, nic nie wycinaliśmy. Na krążku pojawia się zapis całego koncertu. Chociaż… musieliśmy wyciąć publiczność, żeby nam nie przeszkadzała (śmiech), ale już jest ok! (śmiech)

Karol Wróblewski: Owacje były tak duże, że nie chcieliśmy robić konkurencji AC/DC! (śmiech)

ArtRock.PL: Na Seeing Is Believing mamy także sporo materiałów dodatkowych.

Karol Wróblewski: Tak. Obok bootlegu z koncertu w Progresji i bootlegu z bardzo ważnego dla nas koncertu w Koninie – bo zagranego dla uczczenia pamięci naszego przyjaciela Roberta Roszaka – znajduje się szczególny dokument zatytułowany Music For One Leg. Dokument, który pomógł nam zrealizować Tomek Niedzielko i firma Magogo. To film, który ukazuje życie, twórczość i techniczną stronę gry naszego perkusisty Vlodiego Tafla, który jest wyjątkową osobą. To jedyny perkusista, który gra bez jednej nogi, posługując się jedynie protezą i standardowym zestawem perkusyjnym. To naprawdę piękna 20 - minutowa rzecz. Zapisaną w filmie rozmowę przeprowadził Tomasz Kasprzyk, który również pokazał, jak gra na basie. Niezwykła rozmowa, piękna historia Włodka. A na końcu filmu można zobaczyć krótki jam w wykonaniu Vlodiego i wspomnianego już Tomasz Kasprzyka. To jest taki dodatek, który pokazuje na czym opiera się koncepcja muzyki Believe – „uwierzyć”. Można zatem uwierzyć… oglądając Vlodiego Tafla, grającego bez jednej nogi.

Mirek Gil: Tak, to jest niesamowite przesłanie. Okazuje się, że można, nie mając nogi, nie spędzać życia przy komputerze, czy w księgowości – bo takie propozycje pracy otrzymywał Vlodi - tylko pozostać normalnym perkusistą. W związku z tym, że ja z Vlodim gram już 15 lat, praktycznie zapomniałem o tym wszystkim. Parę osób, które oglądały już ten film, i to nawet osób starszych, które też są inwalidami, mocno się tym filmem podbudowało. Zatem siła tego materiału jest nieprawdopodobna. Mieliśmy jego promocję w telewizji i po programie wiele osób kontaktowało się z nami.

Karol Wróblewski: Nie spodziewaliśmy się, że będzie taki odbiór. Trzeba otwarcie powiedzieć, że jest to tragiczna historia, ale z drugiej strony piękna dla ludzi, którzy tracą wiarę w swoje możliwości i we własne siły. Vlodi tu udowadnia, że jest wręcz przeciwnie. Bierze los w swoje ręce, na przekór wszelkim opiniom i ludziom, którzy radzą mu: zostaw to. Siada przy instrumencie, który wymaga większej sprawności fizycznej i po prostu to robi. Wielu może zobaczyć teraz, jaka jest muzyczna baza naszego zespołu – tak niesamowity człowiek. Dlatego jeszcze raz chciałbym podziękować ludziom, którzy pomogli nam zrealizować ten dokument: Tomkowi Niedzielko, Tomkowi Grochowskiemu i Tomkowi Kasprzykowi.  Nie ukrywamy, że oprócz samego koncertu, Music For One Leg jest punktem kulminacyjnym tego wydawnictwa.

ArtRock.PL: Pięknie zachęciliście do jego obejrzenia. To ja jeszcze zapytam o przyszłość Believe. Czy są już jakieś plany związane z nową muzyką, wszak World Is Round ukazał się dwa lata temu?

Mirek Gil: Tak, plany są. Chciałbym, żeby nowa płyta ukazała się jesienią. Tymczasem w maju będzie trasa promująca Seeing Is Believing, będą też wreszcie, długo oczekiwane, koncerty zagraniczne. Myślę, że jesteśmy w takim momencie, że wszystko jest na tyle skonsolidowane, iż warto uderzyć, pokazać się i zobaczyć co z tego wyjdzie. Miałem przyjemność grać tam w paru miejscach i myślę, że znając publiczność holenderską, czy niemiecką, mogą być to wyjątkowe wieczory. Mamy w planach zagranie we wrześniu na festiwalu w Niemczech oraz koncertów we Francji, Belgii i w Holandii. A opowiemy o tym, jak przyjedziemy.

ArtRock.PL: Póki co, jedno jest pewne. Ukazuje się nowy Mr Gil. Powiem ci, że zaskoczyłeś mnie kiedyś mówiąc, że nagrywasz płyty Mr Gil, bo… z czegoś trzeba żyć.

Mirek Gil: Bo tak jest! Chłopaki mogą to potwierdzić (śmiech)

ArtRock.PL: To niesamowite, bo na Skellig i Light & Sound jest mnóstwo pięknej, muzycznej szczerości, która do tej twojej konstatacji zupełnie nie przystaje.

Karol Wróblewski: To tu wyprzedzę Mirka w odpowiedzi i powiem ci, że płyta Light & Sound przy I Want You To Get Back Home, jest – jak to mówi Mirek – Kopciuszkiem.

Mirek Gil: Przede wszystkim panowie – Karol i Konrad – śpiewają razem.

Konrad Wantrych: Nie śpiewamy razem. Ja robię zaledwie chórki.

Mirek Gil: Ale wspaniałe chórki. To tylko skromność Konrada. Wyszła nam naprawdę wyjątkowa płyta. Myślę, że będziesz naprawdę zaskoczony. Ja jej teraz w ogóle nie słucham. Mam taki patent: jak już coś nagram, nie wracam do tej muzyki i słucham dopiero jej, jak ją będę miał na płycie. Według mnie to skok milowy w stosunku do Light & Sound. Jest szansa, że do utworu promującego album nagramy klip, w którym wystąpi kabaret Łowcy.B. Znamy ich, Paulina Druch z nimi się przyjaźni. To taki – umówmy się - lekki ruch komercyjny. Ale moim marzeniem, a pewnie i nas wszystkich, jest zrobienie klipu do kompozycji tytułowej.

 
ArtRock.pl na Facebook.com
ArtRock.pl na Twitterze
ArtRock.pl RSS
Picture theme from Riiva with exclusive licence for ArtRock.pl
© Copyright 1997 - 2020 - ArtRock.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.