ArtRock.pl - Progressive & Art Rock w sieci!
Ten serwis korzysta z plików Cookies i podobnych technologii. Dowiedz się więcej » | zamknij
 

koncerty

07.09.2008

Quidam, The Pineapple Thief, Riverside, Focus - Ino-Rock Festiwal, Inowrocław, 6-09-2008

Quidam, The Pineapple Thief, Riverside, Focus - Ino-Rock Festiwal, Inowrocław, 6-09-2008 Mieszanka interesujących dźwięków, w bardzo ładnym otoczeniu parku solankowego – taki pomysł zrodził się już jakiś czas temu w głowach muzyków Quidam. Dopięli swego. 6 września, w ramach Ino - Rock Festiwal, na scenie inowrocławskiego „Teatru Letniego”, oprócz organizatorów, pojawiły się grupy The Pineapple Thief, Riverside oraz Focus.

Cała impreza zorganizowana została na bardzo dobrym poziomie. Od samego początku ściśle trzymano się rozpiski – nie było żadnych opóźnień i niepotrzebnych, pozamuzycznych, emocji.

O 17 na scenie pojawili się muzycy Quidam, aby zagrać nieco skróconą wersję setu, który prezentowali w ramach trasy promującej „Alone Together”. To przede wszystkim materiał z ostatniej płyty dominował. Tradycyjnie, nie zabrakło też coverów kompozycji wykonywanych niegdyś przez rockowych klasyków. To niełatwe zadanie grać jeszcze „za dnia” dla w części jeszcze rozsiadającej się na widowni publiczności – muzycy Quidam, jako gospodarze, wzięli je na siebie i, co tu dużo mówić, sprostali mu.

Po półgodzinnej przerwie, którą część publiczności wykorzystała na zakup płyt, na scenie pojawili się muzycy The Pineapple Thief. Złodzieje Ananasów zdawali się być bardzo zadowoleni z możliwości zagrania dla polskiej publiczności. Po początkowych problemach z nagłośnieniem rozkręcili się i z każdym kolejnym taktem słuchało się ich coraz przyjemniej. Grali przede wszystkim utwory z nowszych płyt, a występ zwieńczyli znakomitą kompozycją We love you, zamykającą w studyjnej wersji krążek The Little Man - mój ulubiony album w dorobku pochodzącej z Manchesteru grupy. Jeśli chodzi o występ The Pineapple Thief, jedyne czego brakowało, to trochę takiego „klubowego” nastroju. Może to dziwne, ale wydaje mi się, że takie balansujące gdzieś między Radiohead a Porcupine Tree dźwięki potrzebują „ciemności”, aby wybrzmieć w pełni. Takie są jednak reguły festiwali, że nie każdy może zagrać po zmierzchu. Zwłaszcza jeśli za sceną czeka Riverside i Focus.

Riverside, zaprezentowało dość oryginalny set. Nacisk położony został na dłuższe, instrumentalne utwory. Nie zabrakło The same river, Rapid Eye Movement czy Back To The River. Jak się żartobliwie wyraził Mariusz Duda – Wokaliści lubią utwory instrumentalne, ponieważ nie muszą przy nich śpiewać, a po występie zabierają tyle samo pieniędzy… To było jednak stwierdzenie trochę przesadzone, z tej racji, że przecież oprócz wokalu, w Riverside, Mariusz odpowiada także za bas ;-). Nie obijał się więc zbytnio i razem z resztą ekipy dał znakomity, okraszony grą świateł występ zakończony wyśpiewanym przy pomocy publiczności 02 Panic Room. Warszawiacy kolejny raz udowodnili, że mają w sobie „to coś” - obok ich koncertów nie przechodzi się obojętnie.

Niestety, gdy pełniący podczas Ino - Rock Festiwal rolę spikera, dziennikarz bydgoskiego radia PiK, Adam Droździk zapowiadał pojawienie się na scenie muzyków Focus, dla mnie, InoRock Festiwal, z różnych „logistyczno-osobistych” przyczyn się kończył i nie dane mi było wysłuchać legendarnej holenderskiej grupy. Myślę, że wrażeniami chętnie podzielą się inni.

Spędzony w Inowrocławiu sobotni wieczór wspominać będę bardzo miło (podejrzewam, że nie tylko ja). Zorganizowanie takiego festiwalu to znakomity pomysł, dobrze byłoby, aby Ino - Rock na stałe wpisał się do koncertowego kalendarza.

 

Zdjęcia:

Ino - Rock, publiczność Quidam
ArtRock.pl na Facebook.com
ArtRock.pl na Twitterze
ArtRock.pl RSS
© Copyright 1997 - 2021 - ArtRock.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.