ArtRock.pl - Progressive & Art Rock w sieci!
Ten serwis korzysta z plików Cookies i podobnych technologii. Dowiedz się więcej » | zamknij
 

koncerty

03.10.2008

SLAVOCRACY TOUR, Samael + Ayin Aleph, Sybreed, Gothminister, Wrocław, O.D.A. Firlej, 16.04.2008, godz. 20:00

SLAVOCRACY TOUR, Samael + Ayin Aleph, Sybreed, Gothminister, Wrocław, O.D.A. Firlej, 16.04.2008, godz. 20:00 INTRO:
Ten wieczór był oczekiwany przede wszystkim przez fanów szwajcarskiego Samaela. Bilety wyprzedane, na drzwiach napisy SOLD OUT, czyli wszystko, czego mógł oczekiwać zespół.

Sala Firleja pełna, przeważały czarno-czarne kompozycje ubraniowe, z dużą ilością polskich akcentów na koszulkach {Behemoth, Vader}. Co ciekawe ostatnie koszulki Samaela rozświetlały tłum, będąc w słonecznych barwach wykonane. Około siódmej otwarto podwoje klimatyzowanej części ośrodka, gdzie na całe szczęście obowiązuje zakaz palenie – gdyż smog w korytarzu skutecznie przyćmiewał umysł.

 

 
ACT I – Ayin Aleph
Pierwszym suportem gwiazdy wieczoru była formacja złożona z Francuzki rosyjskiego pochodzenia Ayin Aleph, która swoją twórczość nagrywa między innymi w Paryżu i Los Angeles. Pseudonim artystyczny jest interesujący są to, bowiem odpowiednio szesnasta i pierwsza litera alfabetu hebrajskiego, (choć nie tak do końca, samo Aleph, obecnie znane, jako Alep pochodzi z wczesnej epoki brązu, z pisma obrazkowego – około 1500 lat przed Chrystusem). Sama zaś artystka, kobieta całkiem urodziwa, bardzo seksownie ubrana zainteresowała część widzów. Wzrok przyciągała suknia z dość głębokim dekoltem i rozcięciem na prawej nodze do wysokości połowy biodra (tak, koniec samonośnych pończoch był doskonale widoczny). Muzyka prezentowana przez formację to duża dawka rytmicznego, ciężkiego (charakterystycznego dla Francuzów) grania, z lekko gotyckimi partiami. Uzupełnieniem do tej gry były popisy wokalne naszej Ayin. Dysponuje ona potężnym głosem łatwością dającym radę operetkowym fragmentom. Do tego dochodzi kabaretowa postawa, uwodzicielskie miny, trzepotanie rzęsami. Całość wypadła bardzo ciekawie, choć trzeba przyznać, ze jest to muzyka dla wymagających i cierpliwych słuchaczy. Nie jest przebojowa, daleko jej do wspominanego w zapowiedziach Nightwish, co mnie zresztą cieszyło. Występ trwał około czterdziestu minut, zaś z samą Ayin można było zamienić kilka słów, gdy po koncercie delektując się czerwonym winem przemierzała korytarze klubu.

 
 

ACT II – Sybreed
Zaczęli mniej więcej dwadzieścia pięć po ósmej. Zupełnie bez zapowiedzi, cały czas sprawiając wrażenie jakby się stroili i ustawiali – świetne wejście. Istniejąca od pięciu lat szwajcarska formacja gra coś określanego, jako Industrial-Groove-Metal. I ciężko się nie zgodzić z tą łatką. Kawał porządnej, mocnej muzyki, z mocnym i konkretnym wokalem i miażdżącymi gitarami. Głównymi elementami występu były utwory z ostatniej, świetnej zresztą płyty Antares. Oraz kilka kompozycji ze starszego wydawnictwa. Łącznie tylko sześć utworów, ale świetnie, mocno i energicznie zagranych. Podobały mi się mocne elektroniczne wstawki, a także drum’n’bassowe zagrania, na które jak widać było krzywili się nieco niektórzy. Ale drugiej strony, niektórzy krzywili się też na Samaela.

 
 

ACT III - Gothminister
Formację tę ujrzałem pierwszy raz podczas koncertu Lacrimosy w Krakowie kilka lat temu. Bardzo, ale to bardzo mi się spodobał tamten występ. Demoniczny, mocny, z olbrzymim Goth Ministrem górującym nad sceną. I tego się właśnie najbardziej obawiałem. Firlej jest niskim klubem, miejsca jest mało – gdzie, więc ponad dwumetrowy potwór się zmieści? Ale jakoś się udało. Występ dobry, choć wybitnie nie przypadł do gustu wrocławskim (i nie tylko) fanom. A szkoda, – bo znowu ujawnia się nasza zaściankowość. Że, jak Samael to Samael i wszyscy niecierpliwie czekają. Zespół bardzo się starał, żeby zaskarbić sobie przychylność widzów, zagrał długi ponad siedemdziesięciominutowy show, ze wszystkim swoimi najsłynniejszymi przebojami Dark Salvation, Hapiness In Darkness, LeviathanSwallowed By The Earth, czy Gothic Antem, Angel, March Of The Dead. Trochę się nie spisali polscy widzowie, serwując gromkie wypie****ać, prze ostatnie piętnaście minut koncertu.

 

ACT IV – Samael
Tu oczywiście rozpętało się piekło. Apogeum oczekiwania osiągnęło zenit, zaś sala wypełniła się po brzegi (zabrakło tylko stojących za potrzebą do miejsca wytchnienia). Cóż, więc ciekawego zagrało bożyszcze tłumów? Materiał z dwóch ostatnich płyt SolarSoul i Reign Of Light oczywiście, bardzo ciepło przyjęty. Trochę materiału z wcześniejszego wydawnictwa (dla niektórych niezbyt udanego) Passage czy wreszcie to, na co ja najbardziej czekałem Ceremony Of Opposites (niestety w minimalistycznej wręcz formie). Jako że zespół podąża mocną, acz jaśniejszą droga o kultowych Worship Him czy Blood Ritual mogłem zapomnieć. Pamiętne koncerty z przed dwunastu lat, to jednak już tylko historia. Niemniej jednak szansa na ICH wysłuchanie i obejrzenie na żywo pojawi się już niebawem, za niespełna kwartał. Zespół dał bardzo dobre technicznie widowisko, udowadniając, że te dwadzieścia lat przekłada się na profesjonalizm, a także, że chętnych i nieco niecierpliwych fanów nie brakuje.

 
 

EPILOGUE
Poza zachowaniem się publiczności i brakiem mocniejszych trunków w barze (skończyła się chyba licencja – a może tez mało opłacalne były), największym minusem była para tzw.: zawodowych fotografów, którzy wykorzystując nadane im akredytacje rozsiedli się pod sceną i pstrykali tzw.: zdjęcia koncertowe – z ciągłym użyciem cholernych lamp błyskowych. Sytuacja po prostu żenująca, jako, że świateł jest w Firleju tyle, że nawet bez zaawansowanego sprzętu foto (nawet na Zenicie z kliszą IOS 800) można by było zrobić fantastyczne zdjęcia. Niestety wiecznie mrugające lampy skutecznie to uniemożliwiały. Aż się dziwię, że nikt ich nie wyprosił.

 
 

 

 

Ayin Aleph on stage:
Ayin Aleph
- vocals / piano / keyboards; Anthony Scemama - guitar (ex/member of: Balrog (Fra), Lyzanxia, Misanthrope (Fra)); Mark Mynett - guitar (ex/member of: Kill II This, City of God , China Beach, Requiem (Can), Foxx); Jean-Jaques Moréac - bass (ex/member of: Argile, Krakkbrain, Misanthrope (Fra)); Yann Costes - drums

 

 *****

 

Sybreed on stage:
Ben – Vocals; Drop – Guitars, Programming; Burn – Bass; Kevin – Drums 

 

Sybreed Setlist:
Emma 0
Twelve Megatons Gravity
Re Evolution
Isolate
Ego Bypass Generator
Bioactive

*****

 

Gothminister on stage:
Gothminister (Bjørn Alexander Brem)
- Lead Voices and Performance; Halfface (Tom Kalstad) – Keyboards; Machine (Bjorn Aadland) – Guitars; Chris Dead (Christian Svendsen) – Drums; Icarus (Glenn Nilsen) - Guitars 

*****

 

Samael on stage:
Vorph
- śpiew, gitara elektryczna; Xy - perkusja, instrumenty klawiszowe (syntezatory); Makro - gitara elektryczna; Masmiseim (Christophe Mermod) - gitara basowa 

 

Samael Setlist:
Solar Soul
Reign Of Light
On The Rise
Valkyries' New Ride
Rain
Baphomet's Throne
Oriental Dawn
Infra Galaxia
Year Zero
Promised Land
Black Trip
Ave!
On Earth
Slavocracy
The Ones Who Came Before

 

 

BIS:
Jupiterian Vibe
The Cross
My Saviour

*************
Więcej zdjęć można znaleźć po linkami:
Ayin Aleph, Sybreed, Gothminister, Samael

 
 

Zdjęcia:

Ayin Aleph Ayin Aleph Ayin Aleph Ayin Aleph Ayin Aleph Ayin Aleph Sybreed Sybreed Sybreed Sybreed Sybreed Sybreed Gothminister Gothminister Gothminister Gothminister Gothminister Gothminister Samael Samael Samael Samael Samael
ArtRock.pl na Facebook.com
ArtRock.pl na Twitterze
ArtRock.pl RSS
© Copyright 1997 - 2021 - ArtRock.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.