ArtRock.pl - Progressive & Art Rock w sieci!
Ten serwis korzysta z plików Cookies i podobnych technologii. Dowiedz się więcej » | zamknij
 
Recenzje albumów w serwisie ArtRock.pl
Szukaj:
Recenzja albumu Dżem ─ 2004 w serwisie ArtRock.pl

Dżem — 2004

 
wydawnictwo: EMI Records Ltd 2004
 
1. Gorszy Dzień/ 2. Chleb Z Dżemem/ 3. W Drodze Do Nieba/ 4. Ćma Barowa/ 5. Nieproszony/ 6. Wymarzony Świat/ 7. Do Kołyski
8. Dzień Świstaka/ 9. Szeryfie, co się tu dzieje?/ 10. Diabelski Żart/ 11. 66/ 12. W imię ojca
 
Całkowity czas: 60:00
skład:
Maciej Balcar – śpiew/ Paweł Berger – instrumenty / Adam Otręba – gitara/ Jerzy Styczyński – gitara/ Beno Otręba – bas/ Zbyszek Szczerbiński - perkusja/
 
Album w ocenie czytelników:
Oceń album:

Pokaż szczegóły oceny
Beznadziejny album, nie da się go nawet wysłuchać.
› 1
Istnieją gorsze, ale i przez ten ciężko przebrnąć do końca.
› 1
Album słaby, nie broni się jako całość.
› 0
Nieco poniżej przeciętnej, dla wielbicieli gatunku.
› 1
Album jakich wiele, poprawny.
› 2
Niezła płyta, można posłuchać.
› 4
Dobry, zasługujący na uwagę album.
› 2
Bardzo dobra pozycja, mocno polecana.
› 4
Absolutnie wspaniały i porywający album.
› 5
Arcydzieło.
› 15

Łącznie 35, ocena: Bardzo dobra pozycja, mocno polecana.
 
 
Recenzja nadesłana przez czytelnika.
Ocena: 8 Bardzo dobra pozycja, mocno polecana.
08.03.2006
(Gość)

Dżem — 2004

Można się było spodziewać, że drogi Dżemu i Jacka Dewódzkiego w końcu się rozejdą. Materiał z Jackiem był co prawda wyśmienity, ale do ekspresji z czasów Ryszarda Riedla wiele mu brakowało. Na wakat wokalisty wskoczył więc Maciej Balcar, niegdyś parający się rasowym metalem i musicalami. Powstała płyta „2004”, klasyczne wydawnictwo Dżemu, czyli rock’n’roll flirtujacy z bluesem, tym razem w nieco złagodzonej formie. Wiąże się to z ciepłą barwą głosu Balcara i dokonaniem ostatecznego masteringu w Los Angeles w studiach Precision Mastering. Jednak na nic zdałyby się studia i producenci, gdyby nie wartościowość muzyki. A jak ona jest na „2004”? Dżem jak zwykle pokazał klasę. Nagrał album najlepszy od śmierci Riedla. Na „2004” nie brakuje przebojowych i dynamicznych kompozycji, przy których można się solidnie wyszaleć („Chleb z dżemem”, „Gorszy dzień”, „Diabelski żart”, „Wymarzony świat”). Ogniste riffy i motoryczna sekcja, wsparte inteligentną melodyką, zasługują na wysokie noty. Ciekawie prezentuje się też „ Warto też zwrócić uwagę na prawdziwe blues rockowe perły „Szeryfie, co się tu dzieje?” i dziesięciominutowe „W imię ojca”(ze snującym się namiętnie motywem przewodnim). Jednak solą tej płyty są chwytające za serce ballady jak np. „Do kołyski”, „W drodze do nieba”, „Ćma barowa”, czy „Nieproszony”, nadającego albumowi smutny, ale jakże piękny odcień. Znakomicie spisuje się tu łagodny głos Balcara. Zastrzeżenia można mieć jedynie do utworu „Dzień Świstaka”, który w swej pozornej sielskości może wydawać się nieco zbyt ckliwy. Jednak ten materiał jest wyjątkowo wybuchowy dopiero na koncertach, gdzie Dżem rozwija w pełni skrzydła i wylewa ze sceny falę uczuć.

Balcar okazał się nie tylko wyśmienitym wokalistą, ale sprawdził się również jako tekściarz. Daje krótką lekcję życia w „Do kołyski” („Idź własną drogą, bo w tym cały sens istnienia, żeby umieć żyć bez znieczulenia... ”) i „Chleb z dżemem” (W życiu najtrudniej nauczyć się żyć. Reszta jest milczeniem, więc milcz, bo tylko ta cisza nie kosztuje cię nic.”) Niechęci do współczesnego świata można doszukać się w „Ćma barowa” („Jutro będzie tak jak dziś, dzisiaj jutra nie chcę, wierzę ciągle, że coś zdarzy się..”) i „Wymarzony świat” („To co proste w oczach dziecka, zawiłe stało się. Gonimy za czymś, czego nikt już nie pojmuje. Przemoc i piekło, ten telewizyjny świat, Dokąd to?”). Wiele pięknych cytatów można wyciągnąć z warstwy lirycznej „2004”, pojawia się w nich sporo życia, śmierci, pytań o ich sens. Przemijanie zostało nawet symbolicznie ukazane na okładce w postaci zegara. Smutny całun okrywa tę płytę. Niestety, okazała się ona prorocza, gdyż niedługo po jej wydaniu zginął w wypadku samochodowym Paweł Berger, klawiszowiec, jeden z ojców zespołu. Jakże trafny wobec tej tragedii wydaje się cytat z piosenki „W drodze do nieba”: „Odszedłeś w słońcu tak nagle, że nawet nikt nie zdążył zamyślić się przez chwilę, człowieku z duszą jak ptak samotną, komu teraz grasz?”


ArtRock.pl na Facebook.com
ArtRock.pl na Twitterze
ArtRock.pl RSS
Picture theme from BloodStainedd with exclusive licence for ArtRock.pl
© Copyright 1997 - 2019 - ArtRock.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.