ArtRock.pl - Progressive & Art Rock w sieci!
Ten serwis korzysta z plików Cookies i podobnych technologii. Dowiedz się więcej » | zamknij
 
Recenzje albumów w serwisie ArtRock.pl
Szukaj:
Recenzja albumu Sigur Rós ─ Ba Ba Ti Ki Di Do w serwisie ArtRock.pl

Sigur Rós — Ba Ba Ti Ki Di Do

 
wydawnictwo: EMI Records Ltd 2004
 
01. ba ba [6:12]/ 02. ti ki [8:49]/ 03. di do [5:42]
 
Całkowity czas: 20:24
skład:
Jon Bor Birgisson, Krajtan Sveisson, Orri Pall Dyrason, Georg Holm;
 
Album w ocenie czytelników:
Oceń album:

Pokaż szczegóły oceny
Beznadziejny album, nie da się go nawet wysłuchać.
› 0
Istnieją gorsze, ale i przez ten ciężko przebrnąć do końca.
› 0
Album słaby, nie broni się jako całość.
› 0
Nieco poniżej przeciętnej, dla wielbicieli gatunku.
› 1
Album jakich wiele, poprawny.
› 0
Niezła płyta, można posłuchać.
› 0
Dobry, zasługujący na uwagę album.
› 2
Bardzo dobra pozycja, mocno polecana.
› 4
Absolutnie wspaniały i porywający album.
› 2
Arcydzieło.
› 7

Łącznie 16, ocena: Absolutnie wspaniały i porywający album.
 
 
Ocena: 8 Bardzo dobra pozycja, mocno polecana.
19.03.2006
(Recenzent)

Sigur Rós — Ba Ba Ti Ki Di Do

RECENZJA – Ba Ba Ti Ki Di Do

Króciutka EP’ka zawierająca niespełna dwudziestojednominutowy materiał może być traktowana jako zapowiedź nowego albumu kwartetu: Jon Bor Birgisson, Krajtan Sveisson, Orri Pall Dyrason, Georg Holm; stanowiącego fenomenalny zespół Sigur Rós. Może, ale nie musi. Te trzy utwory wydanej na czarnej płycie w białym kartoniku idealnie wręcz symbolizują czym jest zespół. Dźwięki, które składają się na trzy, składające się na nazwę EP’ki utwory, to niesamowita podróż w przedziwne i przecudowne rejony muzycznej świadomości. Obowiązkowo należy słuchać w spokoju i słuchawkach – bardzo wiele dźwięków jest zagranych tylko w pojedynczym kanale.

Rozpoczyna się bardzo spokojnie, po czym w trzeciej minucie dźwięk narasta, potęguje się. Słychać, że nagrywało to kilka osób – większość dźwięków to elektroniczne pluskanie i kapanie, lecz gdy w pojawia się motyw przewodni, a później samplowane dźwięki będące prawdopodobnie mową w jakimś zapomnianym dialekcie rozpoznajemy charakterystyczny klimat Róży Zwycięstwa (tak bowiem w wolnym tłumaczeniu można podać nazwę zespołu). Przypomina mi się troszkę i Mike Oldfield i Vangelis (z okresu Albedo 0.39 ). Gdy wszystko się uspokaja, trzeszcząco i chropowato przechodzimy do drugiego utworu, który zabiera nas gdzieś do innego świata, gdzie gwiezdny pył lekko się kurzy nad powierzchnią, a lekki gwiazdowy poblask przyjemnie nas odpręża. Obce głosy, jak obcy, niezrozumiały język przemawiają do nas; dźwięki o różnym natężeniu, puszczone od końca, w wielu kanałach, gdzieś pojawia się pozytywka, stary nakręcany mechanizm zegara, wreszcie sygnał z Ziemi, dobrze nam znana rozpaczliwa, bolesna i samotna gitara (choć to nie gitara). Część trzecia jest najbardziej „ludzka”. Zastosowane tu urywane sample jakichś wypowiedzi doskonale wtapiają się w podkład, z początku w różnych kanałach, aby w trzeciej minucie złożyć minucie zespolić się w monumentalne wypowedzany tytuł BA BA TI KI DI DO. To jest po prostu doskonałe! Po chwili dochodzą piękne elementy perkusyjne i klasyczny Industrial rodem z Nine Inch Nails (kto zna płytkę Further Down The Spiral, wie co mam na myśli). Gdy wszystko się uspokaja pozostają pustynne rytmy, zaś na zakończenie, gdy wszyscy opuszczają scenę przedstawienie nagle się urywa. Pozostaje niedosyt.

Cały materiał jest zapisem fragmentu muzyki do rewelacyjnego przedstawienia baletowego wybitnego zespołu tańca nowoczesnego Merce Cunningham Dance Company z Brooklyńskiej Akademii Muzyki, którego premiera miała miejsce czternastego października 2003 roku. Materiał ten który, w drugiej części powstał z udziałem zespołu Radiohead (druga część niestety nie będzie wydana), stanowi bardzo trudny podkład i wymagał z pewnością wielu miesięcy pracy, a sam balet w moim przekonaniu musi wyglądać rewelacyjnie. I jest naprawdę progresywny – w pełnym tego słowa znaczeniu, prezentuje coś, czego obecnie byśmy się nie spodziewali w ramach przedstawienia baletowego. Ach, jeszcze zastosowane instrumenty, co brzmi w oryginale bardzo ciekawie:

it is composed of four primary instruments: piano, music box, miked-up ballet shoes and electronic playback.


ArtRock.pl na Facebook.com
ArtRock.pl na Twitterze
ArtRock.pl RSS
© Copyright 1997 - 2018 - ArtRock.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.