ArtRock.pl - Progressive & Art Rock w sieci!
Ten serwis korzysta z plików Cookies i podobnych technologii. Dowiedz się więcej » | zamknij
 
Recenzje albumów w serwisie ArtRock.pl
Szukaj:
Recenzja albumu Deadsoul Tribe ─ The Dead Word w serwisie ArtRock.pl

Deadsoul Tribe — The Dead Word

 
wydawnictwo: InsideOut Music 2005
dystrybucja: Mystic
 
1. Prelude: Time and Pressure 1:40
2. A Flight on an Angels Wing 4:31
3. To My Beloved… 5:56
4. Don’t You Ever Hurt? 4:56
5. Some Sane Advice 3:57
6. Let the Hammer Fall 4:03
7. Waiting in Line 6:34
8. Someday 1:34
9. My Dying Wish 4:01
10. A Fistful of Bended Nails 5:25
11. The Long Ride Home 4:20
 
skład:
Devon Graves – voc, electric and acoustic guitars, bass, flute, keyboards/ Adel Moustafa – drums
 
Album w ocenie czytelników:
Oceń album:

Pokaż szczegóły oceny
Beznadziejny album, nie da się go nawet wysłuchać.
,1
Istnieją gorsze, ale i przez ten ciężko przebrnąć do końca.
,0
Album słaby, nie broni się jako całość.
,1
Nieco poniżej przeciętnej, dla wielbicieli gatunku.
,1
Album jakich wiele, poprawny.
,3
Niezła płyta, można posłuchać.
,4
Dobry, zasługujący na uwagę album.
,10
Bardzo dobra pozycja, mocno polecana.
,7
Absolutnie wspaniały i porywający album.
,10
Arcydzieło.
,12

Łącznie 49, ocena: Bardzo dobra pozycja, mocno polecana.
 
 
Ocena: 3 Album słaby, nie broni się jako całość.
16.12.2005
(Recenzent)

Deadsoul Tribe — The Dead Word

Nuuda.
Krótkie intro , a potem trzy przeraźliwie nudne kawałki – wymęczone melodie, wysilone riffy, zero dynamiki, pomysły aranżacyjne zajumane z Toola (choćby perkusja). W ogóle cała ta płyta to taki Tool dla ubogich. Tylko powinności recenzenckie powstrzymały mnie przed wyrzuceniem tej płytki przez okno autobusu relacji Ustrzyki Dolne - Rzeszów. Wpadłaby w lesie w śnieg, w okolicach leśnictwa Malinki. Dziki by ją sponiewierały i byłby spokój.

Kolejny utwór – uff , odpoczynek dla uszu i duszy – zgrabna balladka, „Some Strange Advice”, mocno przypominająca wersję „Cat in The Cradle” Ugly Kid Joe. Potem znowu króciutki, całkiem fajny instrumentalny przerywnik i „My Dying Wish” z ciekawymi elektronicznymi ornamentami – pomysł dobry, ale utwór nieco mniej, do tego z pudel-metalowym refrenem . Reszta materiału wcale tak tragiczna nie jest, dwa ostatnie są już zupełnie w porządku, ale nie jest to powód, żeby całość upubliczniać w charakterze nowej płyty. Najpierw artyści męczyli się w studiu, potem ja się męczyłem podwójnie – żeby to przesłuchać, a potem żeby o tym napisać, a jeszcze ktoś będzie się męczył czytając to. Łańcuszek cierpienia. Chyba lepiej byłoby, jakby pan Graves zamiast płodzić kolejne dzieło pod szyldem Deadsoul Tribe zajął się czymś innym – na przykład poszedł do kina na film, co go jeszcze nie widział, pooglądał meczyk w telewizorni, obalił bełta, poderwał panienkę – możliwości dużo. Po cholerę nagrywać nową płytę, na którą nie ma się pomysłów, a ona sama pozbawiona jest dynamiki , jaj i kopa , czyli cech niezbędnych w tym gatunku. Rachunki goniły , czy samokrytyka siadła?

Po zespole , który nagrał parę lat temu „Murder of Crows” spodziewałem się znacznie więcej, niż nieudolne kopiowanie Tool. Strasznie się zawiodłem. Strata czasu.

 
ArtRock.pl na Facebook.com
ArtRock.pl na Twitterze
ArtRock.pl RSS
© Copyright 1997 - 2020 - ArtRock.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.