ArtRock.pl - Progressive & Art Rock w sieci!
Ten serwis korzysta z plików Cookies i podobnych technologii. Dowiedz się więcej » | zamknij
 
Recenzje albumów w serwisie ArtRock.pl
Szukaj:
Recenzja albumu Townshend, Pete ─ Deep End Live w serwisie ArtRock.pl

Townshend, Pete — Deep End Live

 
wydawnictwo: SPV Records 2006
dystrybucja: Mystic
 
Barefootin' 00:04:24/ After the fire 00:05:12/ Behind blue eyes 00:04:12/ Stop hurting people 00:05:13/ I'm one 00:02:53/ I put a spell on you 00:05:10/ Save it for later 00:04:30/ Pinball wizard 00:03:04/ A little is enough 00:05:57/ Eyesight to the blind 00:03:12/ Magic bus (Bonus) 00:04:03/ Won't get fooled again (Bonus) 00:06:08/
 
Całkowity czas: 54:02
Album w ocenie czytelników:
Oceń album:

Pokaż szczegóły oceny
Beznadziejny album, nie da się go nawet wysłuchać.
,0
Istnieją gorsze, ale i przez ten ciężko przebrnąć do końca.
,0
Album słaby, nie broni się jako całość.
,0
Nieco poniżej przeciętnej, dla wielbicieli gatunku.
,0
Album jakich wiele, poprawny.
,0
Niezła płyta, można posłuchać.
,0
Dobry, zasługujący na uwagę album.
,0
Bardzo dobra pozycja, mocno polecana.
,0
Absolutnie wspaniały i porywający album.
,1
Arcydzieło.
,0

Łącznie 1, ocena: Absolutnie wspaniały i porywający album.
 
 
Brak oceny
Ocena: * Bez oceny
10.02.2007
(Recenzent)

Townshend, Pete — Deep End Live

Deep End było to koncertowe przedsięwzięcie, które powstało głównie dlatego, że Townshend pomyślnie skończył kurację odwykową. Jako świeżo przywrócony na trzeźwe łono społeczeństwa chciał jakoś pomóc tym, co im się jeszcze nie udało, i tym , którzy ich za uszy z tego bagna wyciągają. Czyli zorganizować trochę kasy. A , że jako grajek, to zbyt wiele możliwości nie miał, no to skrzyknął kilka osób co by kilka koncertów dać. Było to krótkotrwałe przedsięwzięcie. Zagrali dwa koncerty w Brixton Academy 1go i 2go listopada 1985 roku, oraz w styczniu 1986 na targach MIDEM. Oprócz samego pomysłodawcy wzięli w tym udział min. Dave Gilmour, Simon Phillips, na bębnach, „Rabbit” Bundrick na klawiszach , i Peter Hope Evans na harmonijce – czyli mniej więcej ci sami ludzie, którzy brali potem udział w nagrywaniu płyty „White City”. Występy zostały przyjęte bardzo ciepło, a ten z MIDEM był nawet transmitowany przez Eurowizję. Mimo nacisków ze strony wytwórni, Townshend nie zdecydował się na dłuższą trasę koncertową.

Taka płyta to w dużym stopniu pewniak – z takim bandem, z takim repertuarem nie sposób polec (o ile nie kombinuje się zbytnio przy aranżach) Zespół ma większy skład niż standardowo, uzupełniony przez chórek i sekcję instrumentów dętych. Lekko bigbandowe brzmienie ma swoje plusy i minusy - niektóre utwory zagrane są mniej rockowo, chociaż z większym rozmachem. I nie zawsze to się sprawdza. Ale kilka Townshend wykonał z samą gitarą – na przykład „Pinball Wizzard”, „Magic Bus”, „I’m The One” . I też mu to jakoś wychodzi. Ale „Pinball Wizzard” niespecjalnie mi się w takiej wersji podoba. Znalazło się też na płycie utwory innych autorów – min. Sonny Boy Willamsona , Screamin’ Jay Hawkinsa .

„Behind Blue Eyes , „Pinball Wizzard” – spodziewałem się więcej, za to po „Magic Bus” - nieco mniej. Jako wokalista Townshend to jednak cały czas wiosłowy „dorabiający” przy mikrofonie, bardzo zdolny amator obdarzony dobrym głosem , jednak tylko amator , nie wokalista na pełny etat. Możliwości ma, ale techniki mu trochę brakuje. Nagrania koncertowe dość bezlitośnie to ujawniają. Ale rozkręca się. Już w „I’m The One” idzie mu zupełnie dobrze, a „Put A Spell on You” jest bardzo dobre pod każdym względem. Też dlatego, że Peter Hope Evans mógł się popisać swoimi umiejętnościami gry na harmonijce.

Niezły koncert, dobry zespół, żywiołowa reakcja publiczności – słychać, że wszyscy się świetnie bawili. Zaliczyć to zupełnie na żywo musiało być niezłą frajdą. Niestety płyta ma swoje ograniczenia. Wydaje mi się jednak , że to płyta głównie dla fanów Townshenda i The Who. Innych raczej specjalnie to nie zainteresuje. A może nie mam racji.

 
ArtRock.pl na Facebook.com
ArtRock.pl na Twitterze
ArtRock.pl RSS
© Copyright 1997 - 2021 - ArtRock.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.