ArtRock.pl - Progressive & Art Rock w sieci!
Ten serwis korzysta z plików Cookies i podobnych technologii. Dowiedz się więcej » | zamknij
 
Recenzje albumów w serwisie ArtRock.pl
Szukaj:
Recenzja albumu Anthem Sound, The ─ Anthem Sound w serwisie ArtRock.pl

Anthem Sound, The — Anthem Sound

 
wydawnictwo: Eyeball Records 2007
dystrybucja: Eyeball Records
 
01. Your Lullaby [03:46]
02. Lunar [03:44]
03. The Promise [04:19]
04. Poised To Conquer [03:34]
 
Całkowity czas: 15:25
skład:
Evan Grove - vocals,guitar; Ethan Fixell - guitar,vocals; Billy delGiudice - drums; Aram Bajakian - guitar; Alex Moore - bass
 
Album w ocenie czytelników:
Oceń album:

Pokaż szczegóły oceny
Beznadziejny album, nie da się go nawet wysłuchać.
Istnieją gorsze, ale i przez ten ciężko przebrnąć do końca.
Album słaby, nie broni się jako całość.
Nieco poniżej przeciętnej, dla wielbicieli gatunku.
Album jakich wiele, poprawny.
Niezła płyta, można posłuchać.
Dobry, zasługujący na uwagę album.
Bardzo dobra pozycja, mocno polecana.
Absolutnie wspaniały i porywający album.
Arcydzieło.

Łącznie , ocena:
 
 
Ocena: 6 Niezła płyta, można posłuchać.
15.08.2009
(Recenzent)

Anthem Sound, The — Anthem Sound

Ta EPka składająca sie z czterech utworów i goszcząca w naszym odtwarzaczy zaledwie kwadrans daje nam niezłego kopa. To jedyne wydawnictwo formacji, której aktywność datuje się na lata 2005-2007. A szkoda, bo materiał ten jest ciekawszy, od co najmniej kilku naszych rodzimych demówek, które miałem okazję posłuchać ostatnio. Muzyka oscyluje wokół wczesnego The Offspring czy znacznie bliższego mi TubRing. Bębny o gitara basowa zostały nagrane w General Studios w Douglaston (NY), zaś gitary i wokale w Filadelfii niedługo późnej. W nagrania zamieszani byli inżynier George Fullan (Action Action, Taking Back Sunday) oraz John Naclerio (My Chemical Romance, Brand New).

Dużo dźwięków, nawet interesujące teksty i niczym niewyróżniający się wokal. Ale tez nie miało to chyba być odkrycie, raczej zapis tego, co muzycy stworzyli kiedyś w garażach i pokojach własnych domów. Materiału jest mało, co sprawia, że chciałoby się posłuchać innych piosenek. Być może zakwalifikowanie do gatunku Indie Rock, (co to do cholery jest?) może być przeszkodą, ale jeśli z tej szufladki wyciągniemy srebrny krążek, bez żadnych oporów posłuchamy go i w domu i w samochodzie i w pracy. Może muzyka jest trochę... muzyką tła, ale warto znaleźć te utwory i wsłuchać się chociażby w partie perkusji w Poised To Conquer, zmiany tempa w Your Lullaby czy oszałamiające wręcz post-rockowe gitary na zakończenie EPki. Polecam

PS.: tylko szóstka, bo niestety to tylko kwadrans.

ArtRock.pl na Facebook.com
ArtRock.pl na Twitterze
ArtRock.pl RSS
© Copyright 1997 - 2019 - ArtRock.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.