ArtRock.pl - Progressive & Art Rock w sieci!
Ten serwis korzysta z plików Cookies i podobnych technologii. Dowiedz się więcej » | zamknij
 
Recenzje albumów w serwisie ArtRock.pl
Szukaj:
Recenzja albumu Deine Lakaien ─ Indicator w serwisie ArtRock.pl

Deine Lakaien — Indicator

 
wydawnictwo: Chrom (Indigo) 2010
 
1. One Night 3:54
2. Who'll Save Your World 4:25
3. Gone 4:04
4. Immigrant 4:47
5. Blue Heart 4:12
6. Europe 5:26
7. Along Our Road 4:51
8. Without Your Words 4:00
9. Six O’clock 4:05
10. Go Away Bad Dreams 4:37
11. On Your Stage Again 4:55
12. The Old Man Is Dead 4:07
 
Całkowity czas: 53:26
skład:
Alexander Veljanow - vocals; Ernst Horn - keyboards; B. Deutung - cello; Ivee Leon - violin & backing vocals; Sharifa - violin and backing vocals; Robert Wilcocks - guitar
Album w ocenie czytelników:
Oceń album:

Pokaż szczegóły oceny
Beznadziejny album, nie da się go nawet wysłuchać.
,0
Istnieją gorsze, ale i przez ten ciężko przebrnąć do końca.
,0
Album słaby, nie broni się jako całość.
,0
Nieco poniżej przeciętnej, dla wielbicieli gatunku.
,3
Album jakich wiele, poprawny.
,0
Niezła płyta, można posłuchać.
,0
Dobry, zasługujący na uwagę album.
,0
Bardzo dobra pozycja, mocno polecana.
,2
Absolutnie wspaniały i porywający album.
,3
Arcydzieło.
,6

Łącznie 14, ocena: Bardzo dobra pozycja, mocno polecana.
 
 
Recenzja nadesłana przez czytelnika.
Ocena: 8+ Absolutnie wspaniały i porywający album.
10.12.2010
(Gość)

Deine Lakaien — Indicator

Po kilkukrotnym przesłuchaniu najnowszej płyty niemiecko-macedońskiego duetu wpadł mi do głowy pewien termin: “płyta-lawina” (wszelkie prawa zastrzeżone). To taka płyta, która przysypuje zmysły słuchającego lawiną dźwięków, muzyczno-estetycznych doznań i na dobre zagradza innych dziełom dostęp do odtwarzacza. Płyta, która opętuje bezwolnego już całkowicie człowieka z uchem czule nastrojonym by pochłonąć i poznać jej tajemnicę. Tak też jest w przypadku “Indicator”, kolejnej studyjnej płyty zespołu.
Deine Lakaien po raz kolejny kazał długo czekać na nowe wydawnictwo, aż 5 lat. W międzyczasie panowie tworzący zespół nie próżnowali poświęcając czas głównie na projekty solowe, lecz również na współpracę z frankfurcką New Philharmonic Orchestra oraz na akustyczną trasę koncertową. Czas nieubłaganie jednak mija i płyta w końcu ukazała się na rynku.

Co do muzyki zawartej na płycie, to jak to bywało na poprzednich wydawnictwach, wymyka się wszelkim klasyfikacjom. “Muzyka, która nie uznaje żadnych granic poza własnymi” – jak to wyłożył Aleksander Veljanov w jednym z wywiadów udzielonych przy okazji wydania albumu. Wymagająca zaangażowania i uważnego wsłuchania, lecz, za to w nagrodę zwracająca cały pakiet wzruszeń i emocji. Ciężko odkryć jej urok korzystając tylko z krótkich przerw serwowanych przez zagonione i zdyszane życie. “Wymaga więcej niż jednego przesłuchania” – to znów Veljanow.
To wciąż ten piękny, magiczny Deine Lakaien, jaki dobrze znamy i kochamy, czerpiący całymi garściami z elektronicznej muzyki początku lat 80tych zaaranżowanej z iście symfonicznym rozmachem, co dziwić nie powinno gdyż Ernst Horn, odpowiedzialny za skomponowanie prawie całości materiału, to w końcu dyrygent opery w Karlsruhe. Veljanow w cytowanym wyżej wywiadzie stwierdził, że płyta stanowi powrót do własnych korzeni, lecz czy aby na pewno nasz duet kiedykolwiek się od nich oddalił choćby tylko na odległość słuchu? I za to mu chwała.
Otrzymujemy tradycyjnie już niesamowitą mieszankę lirycznych pereł (One Night, Without Your Words), rzeczy bardziej przebojowych, (Who Will Save You World, Blue Heart czy Gone), czy utworów bardziej zelektryfikowanych niczym z dyskoteki dla obłąkańców(Six O’Clock, Immigrant). Co do przebojowości to nie jest to termin, którym można szafować w przypadku kogoś, kto raczej postrzega siebie samego na wzór XVIII wiecznych muzyków aniżeli trybików w machinie muzyki popularnej.
Nad całością dominuje niepodzielnie ten sam niski głos Alexandra Veljanova, głos-przewodnik potrafiący rzucić urok na każdego, kto tylko w dzisiejszych czasach potrafi słuchać, ten sam “najsmutniejszy głos świata” snujący przepojone bólem i zadumą historie o życiu, miłości, tęsknocie jak i rzeczy zaangażowane politycznie, traktujące o potrzebie zjednoczenia czy emigracji (kłania się tu widmo zjednoczonej Europy, która nie zawsze okazuje się być rajem na Ziemi dla wszystkich). Głos wzruszający, skłaniający do zadumy a momentami przerażający jak w fenomenalnym “Go Away Bad Dreams” (utwór ten słuchany późną porą może przyprawić o zawał tych, co mniej odpornych...).
Jest na tej płycie również “Europe”, ukryty pod numerem 6, częściowo śpiewany w języku Charlesa Baudelaire’a, jeden z moich absolutnie ukochanych. Doskonały przykład jak przy pomocy środków ograniczonych do niezbędnego minimum można stworzyć monumentalny hymn o iście epickim rozmachu, ze wspaniałym klimatem narastającym z każdą kolejna minutą. Szkoda, że to tylko niecałe 6 minut.
Całość jest dojrzała i perfekcyjnie wyprodukowana. Kto wie czy nie jest to najdojrzalsza płyta w całej karierze zespołu? Bardziej stonowana niż poprzednie płyty i jak zwykle czarująca niesłychanym nastrojem i melodyjnością. Proszę się wsłuchać jak wiele dzieje się w “tle”, cudowne dźwiękowe smaczki niekoniecznie słyszalne za pierwszym razem, stopniowo odkrywane przy każdym kolejnym obcowaniu z płytą.

Podsumowując, „Indicator” to rzecz niesłychanie piękna i godna szczególnego polecenia, do słuchania późną nocną porą, gdy ucichną wszystkie osaczające nas za dnia szumy.
W przeszłości zetknąłem się z opinią, że Deine Lakaien powinien być przepisywany jako środek przeciwbólowy bądź lekarstwo na stres. Ażeby go jednak zaaplikować trzeba mieć uszy i umysł szeroko otwarte, wiec byłoby to panaceum dla już uleczonych...
Jak to miło, że istnieją takie zespoły, że jeszcze powstają takie płyty. Płyty-lawiny o zdolności przysypania duszy. Szkoda, iż musimy czasem się odgrzebywać by ujrzeć światło dzienne.
“In the haze of the rising day
When the sounds are dying away
From the blackest depth of my soul
Get myself back under control”

 

 


 

 
ArtRock.pl na Facebook.com
ArtRock.pl na Twitterze
ArtRock.pl RSS
© Copyright 1997 - 2021 - ArtRock.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.