ArtRock.pl - Progressive & Art Rock w sieci!
Ten serwis korzysta z plików Cookies i podobnych technologii. Dowiedz się więcej » | zamknij
 
Recenzje albumów w serwisie ArtRock.pl
Szukaj:
Recenzja albumu Against Me! ─ Transgender Dysphoria Blues w serwisie ArtRock.pl

Against Me! — Transgender Dysphoria Blues

 
wydawnictwo: Produkcja własna / Self-Released 2014
dystrybucja: Mystic
 
1. "Transgender Dysphoria Blues" 3:16
2. "True Trans Soul Rebel" 3:12
3. "Unconditional Love" 2:51
4. "Drinking with the Jocks" 1:48
5. "Osama bin Laden as the Crucified Christ" 2:57
6. "FUCKMYLIFE666" 2:56
7. "Dead Friend" 3:02
8. "Two Coffins" 2:20
9. "Paralytic States" 3:12
10. "Black Me Out" 3:09
 
Całkowity czas: 28:43
skład:
Laura Jane Grace – lead vocals, guitar, bass
James Bowman – guitar, backing vocals
Fat Mike – bass (tracks 3, 6)
Atom Willard – drums, percussion
 
Album w ocenie czytelników:
Oceń album:

Pokaż szczegóły oceny
Beznadziejny album, nie da się go nawet wysłuchać.
,3
Istnieją gorsze, ale i przez ten ciężko przebrnąć do końca.
,0
Album słaby, nie broni się jako całość.
,1
Nieco poniżej przeciętnej, dla wielbicieli gatunku.
,0
Album jakich wiele, poprawny.
,0
Niezła płyta, można posłuchać.
,0
Dobry, zasługujący na uwagę album.
,0
Bardzo dobra pozycja, mocno polecana.
,0
Absolutnie wspaniały i porywający album.
,0
Arcydzieło.
,0

Łącznie 4, ocena: Istnieją gorsze, ale i przez ten ciężko przebrnąć do końca.
 
 
Ocena: 5 Album jakich wiele, poprawny.
20.03.2014
(Recenzent)

Against Me! — Transgender Dysphoria Blues

Against Me! poznałem bliżej przy okazji premiery ich przedostatniego albumu White Crosses w 2010 roku. Ciekawa mieszanka punk rocka z alternatywą sprawiła, że kilka razy płyta w odtwarzaczu się obróciła. A potem słuch o zespole zaginął, aż do 2012 roku, gdy okazało się, że założyciel, wokalista i główny kompozytor zespołu z Toma Gabela zamienił się w Laurę Jane Grace…

Zmiana płci głównej postaci zespołu połączona z jednoczesnym odejściem z wytwórni zaowocowały trudnym okresem w zespole połączonym z dość istotną rotacją muzyków (perkusista, basista). W międzyczasie artyści byli jednak w stanie pracować nad kolejnym albumem i tak w tym roku światło dzienne ujrzał Transgender Dysphoria Blues. Jak sam tytuł wskazuje w całości jest on poświęcony kwestii zmiany płci, tolerancji, samoświadomości itp. Są teksty dobre są gorsze,ale są też takie, których mimo kilku przesłuchań wciąż nie rozumiem. A Tom-Laura wciąż śpiewa jak facet. Faktycznie nieco wyżej i bez męskiej chrypki na wydechu, ale jednak wciąż od kobiecego wokalu jest to odległe. No dobra, nie jest moją rolą zgłębiać ludzką psychikę, a raczej skupić się na tym co najważniejsze, czyli na muzyce. A ta uległa pewnej zmianie w porównaniu do poprzednich dokonań Against Me!

Po pierwsze, kompozycje zawarte na Transgender Dysphoria Blues są znacznie lżejsze, niż te do których przyzwyczaili nas muzycy, a na pewno dużo bliższe scenie alternatywnej, czy indie rockowi. Punkowo robi się tylko czasami („Drinking With The Jucks”), a tak to główny nacisk kładziony jest na melodyjność, przebojowość, a przede wszystkim na teksty. Z ciekawszych rzeczy warto zwrócić uwagę na stonerowy „Osama Bin Laden as The Crucified Christ”, czy brzmiące jak zagubiony utwór Foo Fighters „Black Me Out”. Miło słucha się też dźwięcznej ballady „Two Coffins”. Poza tym jest raczej lekkostrawnie, radośnie, miło... i bez większego polotu.

Zresztą muzycy nie dali nam zbyt dużo czasu na obcowanie ze swojej twórczością, ponieważ Transgender Dysphoria Blues trwa niecałe … pół godziny. W efekcie nim na dobre wczujemy się w klimat muzyki, płyta się kończy. Jak niektórzy czytelnicy wiedzą jestem zdecydowanym przeciwnikiem albumów, które trwają krócej niż 40 minut, a co dopiero tutaj...

Mimo wszystko, całości słucha się naprawdę dobrze (chociaż trzeba zapętlić, żeby poobcować z nowym Against Me! jakiś sensowny okres czasu). Płyta jest tworzona od serca, dla fanów, wydana w własnej, niezależnej wytwórni. Taki miły przerywnik między czymś mniej lub bardziej wymagającym, albo fajne tło do wykonywania innych czynności. Nic wielkiego, ale cieszy.

 
ArtRock.pl na Facebook.com
ArtRock.pl na Twitterze
ArtRock.pl RSS
© Copyright 1997 - 2021 - ArtRock.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.