ArtRock.pl - Progressive & Art Rock w sieci!
Ten serwis korzysta z plików Cookies i podobnych technologii. Dowiedz się więcej » | zamknij
 
Recenzje albumów w serwisie ArtRock.pl
Szukaj:
Recenzja albumu Sauer Adler ─ The Trips and Dreams of Stephen Adler w serwisie ArtRock.pl

Sauer Adler — The Trips and Dreams of Stephen Adler

 
wydawnictwo: selfmade 2014
 
1.Dance of the Rainbow Elephant [3:43]
2.Lucifer's Herb [4:12]
3.Goddamn Lies [2:52]
4.Addiction [3:38]
5.Megacity [3:35]
6.Song for a Drummer [3:00]
7.Like a Child [2:44]
8.So You Say [3:46]
9.Summer Dreams [3:23]
10.Herba Gramen [2:31]
11.Hi Tech Inferno [2:59]
12.Distant Cluster [5:38]
 
Całkowity czas: 42:01
skład:
Kacper Wojaszek - instrumenty klawiszowe,śpiew
A.J. Kaufmann - gitary, śpiew
+
Agata Grześkowiak - śpiew
 
Album w ocenie czytelników:
Oceń album:

Pokaż szczegóły oceny
Beznadziejny album, nie da się go nawet wysłuchać.
,0
Istnieją gorsze, ale i przez ten ciężko przebrnąć do końca.
,0
Album słaby, nie broni się jako całość.
,0
Nieco poniżej przeciętnej, dla wielbicieli gatunku.
,0
Album jakich wiele, poprawny.
,0
Niezła płyta, można posłuchać.
,0
Dobry, zasługujący na uwagę album.
,0
Bardzo dobra pozycja, mocno polecana.
,1
Absolutnie wspaniały i porywający album.
,0
Arcydzieło.
,0

Łącznie 1, ocena: Bardzo dobra pozycja, mocno polecana.
 
 
Ocena: 7 Dobry, zasługujący na uwagę album.
22.10.2014
(Recenzent)

Sauer Adler — The Trips and Dreams of Stephen Adler

Pyry z Sauer Adler nie próżnują.  Debiut („Revelation”) ujrzał światło dzienne na początku 2013, a w przeciągu kolejnego półtora roku Panowie uraczyli nas EP-ką („Second Revelation”) oraz premierowym, pełnometrażowym wydawnictwem zatytułowanym tajemniczo „The Trips and Dreams of Stephen Adler”. Częstotliwość godna podziwu.

Rzeczone dzieło to dwanaście, w dużej większości dość krótkich i zwartych piosenek o dość ciekawym rozstrzale gatunkowym. Jest zarówno i nieco psychodelicznie i konkretnie rockowo i balladowo i momentami bardzo na luzie.

„Dance of the Rainbow Elephant” ma fajny, barrettowy klimat.  Zarówno w linii melodycznej jak i brzmieniu odczuwa się wyraźne piętno poczynań Szalonego Diamentu tak z okolic płyty “The Madcap Laughs” (znaczy się jej jaśniejszych fragmentów), by w drugiej części zasiać odrobinę wariacji a la Hawkwind. Bardziej przystępne granie mamy w „Lucifer’s Herb” (fajny wokal w manierze Ciurapińskiego z Big Day), czy przebojowych „Megacity” (ciekawe harmonie wokalne w refrenie) i „So You Say” (imitacje melotronu w drugiej części utworu pierwsza klasa). „Addiction” to kolei stonowana balladowatość z delikatnym fortepianem i urzekającym duetem wokalnym. Równie ciekawą luźniejszą i spokojniejszą  formę usłyszymy w „Song for a Drummer” tym razem w nie tyle sielskiej, co bardziej mrocznej odmianie. „Like a Child” zdaje się mieć natomiast nieco bardziej żartobliwy charatker; perkusja z pudełka plus nieco trywialna linia melodyczna ze śmiesznymi cymbałkami gdzieś w tle nadają utworowi troszkę nie do końca poważnego, ale w sumie dość miłego charakteru.

Wprawdzie pod koniec robi się nieco niemrawo („Summer Dreams”, „Herba Gramen”), jednak ostatnie minuty rekompensują niedostatki. „Hi-Tech Inferno” może się podobać dzięki klimatowi balansującemu gdzieś między new wave, a psychodelią, natomiast zamykający całość „Distant Clusters” to miłą dla ucha delikatna kompozycja z pięknym, zwiewnym wstępem, fajnie prowadzoną pompatycznością oraz ciekawymi popisami gitarowymi i klawiszowymi.

Czy taki brak spójności może być zarzutem? Zależy. Jeśli jest ona wynikiem braku pomysłów na siebie i swoją twórczość to pewnie tak. Jednakże w przypadku Sauer Adler wrażenie odnosi się zgoła inne. Muzycy czują się znakomicie i pewnie w kilku, często odmiennych formach muzycznych i przy odsłuchu „The Trips and Dreams of Stephen Adler” czuje się bardziej swobodę twórczą, niż zagubienie. Brzmieniowo poszczególne kompozycje mimo wszystko prezentują w miarę spójny koncept i nie przyprawiają o ból brzucha.

Zresztą każdym zapaleńcom poświęcającym czas i energię na tworzenie muzyki, zwłaszcza własnym supletem, należy kibicować. Tym bardziej jeśli – tak jak w tym przypadku – wychodzi z tego coś więcej niż przyzwoitego.

 
ArtRock.pl na Facebook.com
ArtRock.pl na Twitterze
ArtRock.pl RSS
© Copyright 1997 - 2020 - ArtRock.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.