ArtRock.pl - Progressive & Art Rock w sieci!
Ten serwis korzysta z plików Cookies i podobnych technologii. Dowiedz się więcej » | zamknij
 
Recenzje albumów w serwisie ArtRock.pl
Szukaj:
Recenzja albumu Future Sound of London ─ ISDN w serwisie ArtRock.pl

Future Sound of London — ISDN

 
wydawnictwo: Astralwerks Records 1995
 
Limited edition
"Just a Fuckin Idiot" – 5:39
"The Far Out Son Of Lung and the Ramblings of a Madman" – 4:29
"Appendage" – 2:26
"Slider" – 7:22
"Smokin Japanese Babe" – 4:59
"You're Creeping Me Out" – 6:32
"Eyes Pop - Skin Explodes - Everybody Dead" – 3:45
"It's My Mind That Works" – 3:25
"Dirty Shadows" – 6:15
"Tired" – 6:32
"Egypt" – 4:11
"Are They Fightin Us" – 6:23
"Hot Knives" – 3:20
"A Study Of Six Guitars" – 4:13
"An End of Sorts" – 5:26
Second edition
"Just a Fuckin Idiot" – 5:39
"The Far Out Son Of Lung and the Ramblings of a Madman" – 4:29
"Appendage" – 2:26
"Slider" – 7:22
"Smokin Japanese Babe" – 4:59
"You're Creeping Me Out" – 6:32
"Eyes Pop - Skin Explodes - Everybody Dead" – 3:45
"It's My Mind That Works" – 3:25
"Dirty Shadows" – 6:15
"Tired" – 6:32
"Egypt" – 4:11
"Kai" – 4:24
"Amoeba" – 5:21
"A Study Of Six Guitars" – 4:13
"Snake Hips" – 5:52
Written and produced by The Future Sound of London; Engineered by Yage for EBV
Recorded live at Earthbeat Studios, London 1994, during various ISDN transmissions
Guitar on "Dirty Shadows" was sourced from Robert Fripp live with FSOL, Radio 1 FM, on 14 May 1994. John Williams - acoustic bass loops was sourced from the album Cavatina - put through the machines on "Smokin' Japanese Babe" & "Are They Fightin Us". "Snake Hips" contains a horn sample from "Vegas El Bandito" and additional percussion loop from "Kundalini" by 23 Skidoo. "Slider" and "Kai" contain samples from "The Waiting Room" by Genesis (from the album The Lamb Lies Down on Broadway).
 
Całkowity czas: 75:27
Album w ocenie czytelników:
Oceń album:

Pokaż szczegóły oceny
Beznadziejny album, nie da się go nawet wysłuchać.
,1
Istnieją gorsze, ale i przez ten ciężko przebrnąć do końca.
,0
Album słaby, nie broni się jako całość.
,0
Nieco poniżej przeciętnej, dla wielbicieli gatunku.
,0
Album jakich wiele, poprawny.
,0
Niezła płyta, można posłuchać.
,0
Dobry, zasługujący na uwagę album.
,0
Bardzo dobra pozycja, mocno polecana.
,0
Absolutnie wspaniały i porywający album.
,0
Arcydzieło.
,3

Łącznie 4, ocena: Bardzo dobra pozycja, mocno polecana.
 
 
Brak oceny
Ocena: * Bez oceny
19.10.2016
(Recenzent)

Future Sound of London — ISDN

Dokształt koncertowy – semestr piąty.

Wykład ostatni.

Na koniec  tegorocznego dokształtu coś wyjątkowego. Mianowicie płyta koncertowa z nagraniami  z koncertów transmitowanych przez internet (sam tytuł na to wskazuje). Że niby nic nadzwyczajnego? To proszę spojrzeć na datę wydania – 1994, to jeszcze czas modemów podpiętych do linii telefonicznych. Ta, aha, już się da transmitować koncert przez modem – pokiwają sceptycznie głowami weterani sieci – chyba na fujarce. Ale to nie było tak zrobione, jak my sobie teraz wyobrażamy takie imprezy, z komputera na komputer, tylko ze studia przez tzw. sztywne łącze do stacji radiowych, a te normalnie to nadawały w eter. Takich transmisji było kilka, a panowie Cobain i Dougans powybierali z tego co ciekawsze rzeczy i wydali jeszcze pod koniec 1994 roku. Pierwszy nakład był niewielki, ale kilka miesięcy później ukazała się druga edycja z inną okładką – czarne napisy na białym tle, poprzednio było odwrotnie i z nieco inną zawartością – dwa inne utwory.

Dla nieco mniej zorientowanych Future Sound of London to formacja zajmująca się elektroniką. Powstali pod koniec lat osiemdziesiątych,  nie jako synth-popowy duet, ani też jako epigoni szkoły berlińskiej – między innymi zareagowali na to, co wtedy zaczęło się dziać na scenie klubowej, ale nie tylko. IDM, Trip-hop, ambient, acid techno, acid house – nosi ich po wszelkich rejonach elektroniki,  nagrywali różne rzeczy już pod kilkudziesięcioma różnymi nazwami, z których najbardziej znana to Amorphous Androgynous.  Do FSOL trafiłem nieco na około. Nazwę już znałem, ale muzykę tak średnio, kiedy w łapki wpadło mi „The Isness” AA. Nie miałem pojęcia, co to jest, skąd się to wzięło, ale dowiedziałem się, że to jedna z mutacji FSOL. Tak mi się to „The Isness” spodobało, że zacząłem też i bardziej drążyć temat FSOL.

Jeżeli chodzi o „ISDN” trudno go nazwać typowym albumem koncertowym, bo chociażby, że ze studia, bez publiczności, też i nie tak dokładnie wszystko co tam wtedy stamtąd w eter poleciało – ale tak, czy tak muzyka wtedy się działa na żywo i ta płyta, to zapis tego „dziania się”. A do tego jeszcze Bob Fripp na wiośle, co z pewnością dodatkowo nobilituje to przedsięwzięcie, bo Fripp u byle kogo muzycznie się nie udziela. Sama muzyka jest dokładnie taka jak zakres działania FSOL – mieszanina wszystkiego ze wszystkim – łagodniejsze, ambientowe fragmenty mieszają się z nerwowymi, trance’owymi rytmami, czasami zdarza się coś bardziej „poukładanego”  muzycznie, a zaraz mamy do czynienia z omalże psychodelicznymi odlotami, których nie powstydziłoby się nawet Grateful Dead. Z pewnością nie jest to rzecz dla wszystkich, bo nie wszyscy są zwolennikami takich klimatów, ale z pewnością rzecz bardzo ciekawa, która powstała przy pomocy technologii, wtedy jeszcze niespecjalnie zaawansowanej technologicznie (przynajmniej z dzisiejszego punktu widzenia).

Jakby nie było rzecz wyjątkowa, niebanalna, z pewnością warta tego, żeby o niej coś napisać w dokształcie.

Czas, okładka i data wydania drugiej  edycji.

Pytania nie o samym FSOL, tylko o Internecie u nas:

  1. Jaki polityk najbardziej zasłużył się dla rozwoju Internetu w Polsce? (5 pkt.)
  2. Który aktor był swego czasu bardzo popularny wśród graczy? (5 pkt.)

 

I tak to kursanty dobrnęłiśmy szczęśliwie do końca  tegorocznego dokształtu. Wypatrujcie informacji o terminie kolokwium zaliczeniowego – najpewniej zacznie się w  najbliższy poniedziałek.

 
ArtRock.pl na Facebook.com
ArtRock.pl na Twitterze
ArtRock.pl RSS
Picture theme from BloodStainedd with exclusive licence for ArtRock.pl
© Copyright 1997 - 2020 - ArtRock.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.