ArtRock.pl - Progressive & Art Rock w sieci!
Ten serwis korzysta z plików Cookies i podobnych technologii. Dowiedz się więcej » | zamknij
 
Recenzje albumów w serwisie ArtRock.pl
Szukaj:
Recenzja albumu Pattern-Seeking Animals ─ Prehensile Tales  w serwisie ArtRock.pl

Pattern-Seeking Animals — Prehensile Tales

 
wydawnictwo: InsideOut Music 2020
 
1. Raining Hard In Heaven
2. Here In My Autumn
3. Elegant Vampires
4. Why Don’t We Run
5. Lifeboat
6. Soon But Not Today
 
skład:
Ted Leonard - lead vocals, guitars
John Boegehold - keyboards
Jimmy Keegan - drums, vocals
Dave Meros - bass
 
Brak ocen czytelników. Możesz być pierwszym!
Oceń album:

Pokaż szczegóły oceny
Brak głosów.
 
 
Ocena: 8 Bardzo dobra pozycja, mocno polecana.
29.05.2020
(Recenzent)

Pattern-Seeking Animals — Prehensile Tales

Niespełna rok potrzebowali panowie z Pattern-Seeking Animals, aby wydać następcę opublikowanego w lipcu 2019 roku i bardzo dobrze ocenionego przez krytyków debiutu. Przypomnijmy, że grupę stworzyli byli lub aktualni członkowie amerykańskiej formacji Spock’s Beard pod kierunkiem Johna Boegeholda, też silnie związanego z grupą, i zaproponowali muzykę nieodbiegającą absolutnie daleko od dokonań wspomnianego bandu.

Nie ukrywam, że gdy tylko usłyszałem o tak rychłym następcy Pattern-Seeking Animals i do tego wyczytałem słowa Johna Boegeholda o tym, że materiał na album zaczął tworzyć jeszcze wtedy, gdy kończono pracę nad pierwszą płytą, lekko się zaniepokoiłem. No bo w głowie zaczęły się snuć myśli o kolejnej kopii (fakt, że ta pierwsza była niezwykle szlachetna i udana) Spock’sów, na dodatek pewnie gorszej, wszak tworzonej rychło po premierowym albumie.

Na szczęście moje czarne wizje się nie sprawdziły i  inne słowa muzyków mówiące o  „czerpaniu z kilku różnych wpływów muzycznych” i o tym, że płyta „będzie kolejnym zbiorem bujnych aranżacji i zaraźliwych melodii” okazały się nad wyraz trafne.

Bo tych czterech amerykańskich muzyków potrafiło w tej tak skostniałej progrockowej formule stworzyć album nie gorszy od debiutu, kolorowy, bogaty aranżacyjnie, iskrzący muzycznymi pomysłami i odchodzący od progresywnej sztampy.

Co im w tym pomogło? Przede wszystkim dalece poszerzone instrumentarium. Na płycie możemy między innymi usłyszeć skrzypce, flet, trąbkę, wiolonczelę i saksofon. I instrumenty te w istocie zmieniają obraz ich muzycznej oferty. Tylko sześć kompozycji, w tym dwie długie formy i cztery nieco krótsze, choć wszystkie wielowątkowe i różnorodne. Oczywiście że jabłko od jabłoni paść daleko nie mogło, no bo jedyny w swoim rodzaju i rozpoznawalny wokal Teda Leonarda, czy soczyste i specyficzne figury basowe Dave’a Merosa muszą przywoływać Spock’s Beard. Z drugiej jednak strony już promujący płytę, absolutnie kapitalny, bujający i melodycznie nośny, Here In My Autumn, ze świetną formą skrzypiec, przywołuje klasyków z Kansas. Tych skrzypiec na całym albumie jest zresztą sporo w innych kompozycjach i naprawdę „robią brzmienie”. To jednak nie koniec atrakcji na tym albumie. Wszak otwierający całość Raining Hard In Heaven nie jest wcale słabszy i łączy rock z popowymi elementami. A taki Why Don’t We Run mający intro w stylu orientalnym (wprost z Kraju Kwitnącej Wiśni) wkrótce zaskakuje ewidentnym czerpaniem z ludowej muzyki meksykańskiej i fajną partią trąbki.

Dwie ostatnie kompozycje aż kipią od przepychu, symfonicznych aranżacji, Hammondowych teł, solowych partii fletu, skrzypiec i trąbki. Mamy też i stylowe, wręcz ilustracyjno - filmowe zwolnienie z szumem morskich fal w epickim Lifeboat, a w kończącym całość Soon But Not Tooday klimaty reggae sąsiadujące z ukłonami w stronę The Beatles. Bardzo dobra płyta.

 
ArtRock.pl na Facebook.com
ArtRock.pl na Twitterze
ArtRock.pl RSS
© Copyright 1997 - 2020 - ArtRock.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.