ArtRock.pl - Progressive & Art Rock w sieci!
Ten serwis korzysta z plików Cookies i podobnych technologii. Dowiedz się więcej » | zamknij
 

felietony

11.01.2020

Muzyczne podsumowanie 2019 roku (1)

Muzyczne podsumowanie 2019 roku (1)

Czas na muzyczne podsumowanie roku. A.D. 2019 nie odbiegał zbytnio od ostatnich kilku lat. Ponownie ukazało się sporo dobrych albumów, ale czy były wśród nich takie, które zostaną zapamiętane na dłuższy czas?

To każdy musi ocenić sam. W mojej opinii kilka tegorocznych płyt zapewne przetrwa próbę czasu. Oczywiście przy takiej ilości ukazujących się co tydzień płyt nie sposób przesłuchać wszystkiego, ale w oparciu o to, co dotarło do moich uszu w ciągu ostatnich 12 miesięcy ranking przedstawia się następująco:

Na początek dziesiątka wyróżnionych płyt A.D. 2019:

1. Monkey3 - Sphere
2. Opeth - In Cauda Venenum
3. John Mayall - Nobody Told Me
4. New Model Army - From Here
5. Tool - Fear Inoculum
6. Lebowski - Galactica
7. RPWL - Tales From Outer Space
8. Villagers of Ioannina City - Age of Aquarius
9. Bjørn Riis- A Storm Is Coming
10. Rainbows Are Free – Head Pains

Tytuł płyty roku przypada albumowi Sphere szwajcarskiej formacji Monkey3. Świetny powrót do formy, po poprzednim słabszym albumie. Płyta w całości instrumentalna, zawierająca w sobie wszystko to, co w twórczości Monkey3 najlepsze. Wspaniale budowany klimat, dużo emocji, kapitalna gitara oraz wiele muzycznych smaczków i kosmicznych odlotów. Na szczególną uwagę zasługują utwory: Ellipsis i Mass. Tuż za zwycięzcą Opeth i In Cauda Venemum. Tutaj również mamy do czynienia z powrotem zespołu do świetnej formy. Płyta momentami nostalgiczna, dotykająca problemu upływającego czasu, świetnie zagrana. Na uwagę zasługuje również wokal Mikaela Åkerfeldta. Warto zwrócić uwagę na drugą część płyty, ze szczególnym uwzględnieniem porywającego finału w postaci All Things Will Pass. Podium zamyka weteran bluesa John Mayall. Dziw bierze, że w wieku 86 lat (!) można wciąż nagrywać tak udane albumy. Oczywiście artysta nie wymyślił tutaj prochu, ale płyty słucha się kapitalnie. Do udziału zaproszeni zostali wspaniali gitarzyści, m.in. Joe Bonamassa, czy Alex Lifeson z Rush. Cała płyta trzyma mocny poziom, ale wieńczące dzieło Nobody Told Me, to czysta perełka.

New Model Army po raz kolejny nie zawiedli oczekiwań. From Here to bardzo dobry album, z inteligentnym przekazem i wszystkim tym, do czego panowie zdążyli nas przyzwyczaić, ale jednocześnie w żaden sposób nie jest to płyta wtórna. Na 5 pozycji długo wyczekiwany Tool i Fear Inoculum. Tyle lat czekania na nowe wydawnictwo wywindowało oczekiwania fanów do niebotycznego poziomu. Fear Inoculum choć w żadnym wypadku nie zawodzi, to jednak czegoś temu albumowi brak. Przede wszystkim brakuje dawnej złości w wokalu Maynarda, ale nie chodzi tylko o niego. Ogólnie brak tutaj tej dawnej energii muzycznej. Słychać, że wszystko jest wycyzelowane do granic możliwości. Przy pierwszym przesłuchaniu utwory brzmiały dość podobnie do siebie i miały podobne tempo. Płyta zdecydowanie zyskuje z kolejnymi odsłuchaniami. Na uwagę zasługują: 7empest i Descending. Album Galactica polskiej grupy Lebowski przykuwa uwagę słuchacza od pierwszej sekundy. Musieliśmy poczekać kilka długich lat aż panowie wydadzą następcę świetnie przyjętego Cinematic. Największe wrażenie wywarł na mnie 10 - minutowy The Doosan Way. RPWL nigdy nie schodzi poniżej pewnego poziomu. Tym razem otrzymaliśmy kolejny koncept album od Yogiego Langa i spółki. Całość brzmi bardzo spójnie i harmonijnie. Tu i ówdzie pojawiają się floydowskie klimaty, co tylko dodaje uroku świetnej muzyce zawartej na tym krążku. Na szczególną uwagę zasługują utwory A New World, czy Give Birth To The Sun. Grecy z Villagers Of Ioannina City powrócili po 5 latach przerwy z drugim albumem Age Of Aquarius. Tym razem teksty są już w języku angielskim. Całość brzmi interesująco i znów stanowi mieszankę stonerowych brzmień z greckim folkiem. Kilka utworów mogłoby być ciut krótszych i nic by na tym nie straciły, ale płyta zdecydowanie na plus (choć jednak gorsza od debiutu). Na wyróżnienie zasługują kompozycje: Part V, Father Sun i Dance Of Night. Na pozycji nr 9 Bjørn Riis i jego kolejna solowa płyta A Storm Is Coming. Ponownie zachwycają wspaniałe gitarowe solówki Riisa (na co dzień gitarzysty Airbag). Perłą na płycie jest klimatyczny, przestrzenny This House, z przyprawiającą o ciarki na plecach gitarą Bjørna. Na koniec świeża płyta, która bardzo przypadła mi do gustu. Head Pains to ciekawa mieszkanka różnych stylów od stoner rocka, poprzez hard rock do muzyki instrumentalnej. Ciekawy, energetyczny album z dużą ilością gitar.

Utwory roku 2019 (tym razem bez numeracji, kolejność losowa)

Opeth – All Things Will Pass
Tool – Descending
Whitesnake – Can’t Do Right For Doing Wrong
Bjørn Riis – This House
Nick Cave & The Bad Seeds - Hollywood
Leonard Cohen – Listen to the Hummingbird
Yogi Lang – Early Morning Light
Monkey3 – Ellipsis
The HU – Yuve Yuve Yu
Black Star Riders – Another State Of Grace
John Mayall – Nobody Told Me
Iggy Pop – The Dawn
The 69 Eyes – Cheyenna
Five Finger Death Punch – Blue On Black (feat. Kenny Wayne Shepherd, Brantley Gilbert & Brian May)
Blindstone – Deliverance at the Crossroads

ArtRock.pl na Facebook.com
ArtRock.pl na Twitterze
ArtRock.pl RSS
Picture theme from Riiva with exclusive licence for ArtRock.pl
© Copyright 1997 - 2020 - ArtRock.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.