ArtRock.pl - Progressive & Art Rock w sieci!
Ten serwis korzysta z plików Cookies i podobnych technologii. Dowiedz się więcej » | zamknij
 
Recenzje albumów w serwisie ArtRock.pl
Szukaj:
Recenzja albumu tRKproject ─ Books That End in Tears  w serwisie ArtRock.pl

tRKproject — Books That End in Tears

 
wydawnictwo: Lynx Music 2021
dystrybucja: Rock Serwis
 
1. Lord of the Flies (12:23):
i. Living in the Island
ii. Rumours of the Monster
iii. Piggy's Death

2. The Trial (11:07):
i. Mr. K.
ii. Waiting for the Trial
iii. Conversation with the Priest
iv. Dying Like a Dog

3. Nineteen Eighty-Four (12:58):
i. Secret Diary
ii. Forbidden Love
iii. Room 101

4. Animal Farm (11:48):
i. Old Major
ii. Animals' Revolution
iii. Terror at the Farm
iv. People & Pigs
 
Całkowity czas: 48:16
skład:
Ryszard Kramarski - keyboards, acoustic guitars
Marcin Kruczek - guitars
Grzegorz Fieber - drums, percussion
Krzysztof Wyrwa - bass
Karolina Leszko - vocals (CD1)
Dawid Lewandowski - vocals (CD2)
 
Brak ocen czytelników. Możesz być pierwszym!
Oceń album:

Pokaż szczegóły oceny
Brak głosów.
 
 
Brak oceny
Ocena: * Bez oceny
10.06.2021
(Recenzent)

tRKproject — Books That End in Tears

Books That End in Tears to już piąty w ciągu zaledwie czterech lat album tRKproject. I kolejny, podlegający pewnym schematom, które nałożył sobie w przypadku tego projektu muzyk. Po raz kolejny mamy zatem koncept album odnoszący się do znanych dzieł literackich. Przypomnijmy, że wcześniej artysta inspirował się Małym księciem Antoine De Saint-Exupery’ego, Opowieścią wigilijną Charlesa Dickensa i Królową śniegu Hansa Christiana Andersena. Tym razem jednak muzyk stworzył album oparty aż na czterech książkach: Władcy much Williama Goldinga, Procesie Franza Kafki, 1984 George'a Orwella oraz Folwarku zwierzęcym tegoż samego autora. Oczywiście wszystkie one mają wspólny mianownik czyniąc Books That End in Tears konceptem pokazującym mechanizmy społeczne i degradację wartości, która umożliwiają narodziny tyranii. Zresztą Kramarski – chcąc podkreślić zwartość konceptu – ozdobił książeczkę zdaniem: „Zdarzyło się w roku 1984, że Władca Much odwiedził Folwark Zwierzęcy, aby doprowadzić tam niewinnego człowieka na Proces”. No i nadał płycie jakże wymowny tytuł.

Być może idę za daleko w swojej interpretacji motywów wyboru takiej tematyki przez Ryszarda Kramarskiego ale sądząc po opublikowanym na ostatnim albumie Millenium utworze Lust, odnoszącym się do sytuacji politycznej w naszym kraju, do tego podpartym wymownym klipem ze zdjęciami z ówczesnych protestów w Polsce, domniemywam, że aktualne wydarzenia polityczne w Polsce mogły być tą iskierką do sięgnięcia po takie właśnie tematy. Warto dodać, że wszystkie teksty na płytę napisał Zdzisław „The Bat” Zabierzewski z pomocą Kramarskiego, który odpowiada za krótkie ich fragmenty i pomysły. Mają one dosyć bezpośredni charakter i nawiązują do konkretnych wątków, wydarzeń i postaci doskonale znanych z tych dzieł. I przyznam w tym kontekście otwarcie, że trochę brakuje mi w nich zaznaczenia pewnej ponadczasowości, może w zawoalowany sposób pokazania ich aktualności. Choć to tylko moja interpretacja i być może niepotrzebne oczekiwania. Całość konceptu dopełnia szata graficzna – okładka z czterema książkami i obrazami odnoszącymi się do wspomnianych klasyków literatury.

Kramarski trzyma się tu jeszcze jednego schematu. Podobnie jak wszystkie dotychczasowe albumy tRKproject, także i ten ukazał się na dwóch płytach, na których ten sam materiał śpiewają Karolina Leszko i Dawid Lewandowski. Tradycyjnie zatem miłośnicy żeńskich i męskich wokali mają wybór. A ja tylko dodam, jako słuchacz, któremu zawsze bliżej było do interpretacji Leszko, że tym razem naprawdę podobają mi się partie Lewandowskiego. 

O samej muzyce nie będzie długo. Album tworzą cztery, ponad dziesięciominutowe, kompozycje, zwykle podzielone na 3-4 części, z tytułami wspomnianych wyżej powieści. Kompozycje utrzymane w stylistyce dosyć przyjemnego i melodyjnego neoprogresywnego rocka z rozbudowanymi partiami solowymi gitary i instrumentów klawiszowych. Sam Kramarski jest muzycznym konserwatystą, bardziej stawia na sprawdzone rozwiązania przy jednoczesnej dbałości o produkcję, precyzję i profesjonalność wykonania. Powtórzę się - nie ukrywam, że chciałbym, aby wpuścił do od lat wypracowanego stylu nieco świeżości i zaskoczenia. Choć zdaję sobie sprawę, że tworzone przez niego albumy potrafią sprawiać wiele przyjemności i najzwyczajniej się bronią. Także i ten, który z pewnością ucieszy miłośników tRKproject. Trudno mi wyróżniać którąś z kompozycji, wszystkie są równe, pełne naprawdę wysmakowanych solówek Marcina Kruczka. Gdybym jednak miał polecić jedną, wskazałbym na otwierającą płytę Lord of the Flies – z iście Floydowskim wstępem, wygenerowanymi brzmieniami fletu i absolutnie cudną (!!) partią klasycznej gitary. Ależ brzmienie i czucie!

 
ArtRock.pl na Facebook.com
ArtRock.pl na Twitterze
ArtRock.pl RSS
Picture theme from Riiva with exclusive licence for ArtRock.pl
© Copyright 1997 - 2021 - ArtRock.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.