ArtRock.pl - Progressive & Art Rock w sieci!
Ten serwis korzysta z plików Cookies i podobnych technologii. Dowiedz się więcej » | zamknij
 
Recenzje albumów w serwisie ArtRock.pl
Szukaj:
Recenzja albumu Wetton, John ─ Rock Of Faith w serwisie ArtRock.pl

Wetton, John — Rock Of Faith

 
wydawnictwo: Giant Electric Pea 2003
dystrybucja: Rock Serwis
 
1. Mondrago
2. Rock Of Faith
3. A New Day
4. I've Come To Take You Home
5. Who Will Light a Candle?
6. Nothing's Gonna Stand In Our Way
7. Altro Mondo
8. I Believe In You
9. Take Me To The Waterline
10. I Lay Down
11. When You Were Young
 
skład:
John Wetton - b,g,v; Clive Nolan - k; Geoff Downes - k; John Mitchell - g; Martin Orford - flute; Hugh McDowell - Cello; Peter Gee - b; Tim Garland - Sax; Steve Christey - Drums;

Produced by John Wetton, Clive Nolan and Karl Groom
 
Album w ocenie czytelników:
Oceń album:

Pokaż szczegóły oceny
Beznadziejny album, nie da się go nawet wysłuchać.
,1
Istnieją gorsze, ale i przez ten ciężko przebrnąć do końca.
,0
Album słaby, nie broni się jako całość.
,0
Nieco poniżej przeciętnej, dla wielbicieli gatunku.
,0
Album jakich wiele, poprawny.
,0
Niezła płyta, można posłuchać.
,1
Dobry, zasługujący na uwagę album.
,1
Bardzo dobra pozycja, mocno polecana.
,6
Absolutnie wspaniały i porywający album.
,3
Arcydzieło.
,0

Łącznie 12, ocena: Dobry, zasługujący na uwagę album.
 
 
Recenzja nadesłana przez czytelnika.
Brak oceny
Ocena: * Bez oceny
28.08.2003
(Gość)

Wetton, John — Rock Of Faith

    Nowy album studyjny Johna Wettona stanowi pewnego rodzaju podsumowanie tego co artysta robił do tej pory, zarówno współpracując z takimi zespołami jak King Crimson, U.K. czy Asia, jak i na swoich solowych płytach, ale to nieważne, gdyż ten album przynosi kawał dobrze zagranej i olśniewającej muzyki, o czym możemy przekonać się już na samym wstępie, gdzie silne dźwięki gitary Johna Mitchella(członka Areny) wbijają w ziemię i powodują, że reszty słucha się z zapartym tchem, a gdy płyta już się kończy nie pozostaje nam nic innego jak tylko zapuścić ją w swoim odtwarzaczu jeszcze raz.

    Album obfituje w wiele zmiennych nastrojów, gdyż obok nagrań stricte rockowych jak "Mondrago"(wyżej wspomniany gitarowy wstęp), "A New Day"(energia i klimat nie tyle przypominające co pozwalające jeszcze raz przeżyć te same emocje, które w odległej przeszłości towarzyszyły przy odkrywaniu starszych(i nie tylko) płyt Genesis czy Marillion) czy "Nothing's Gonna Stand In Our Way" można tutaj posłuchać prześlicznych ballad w rodzaju "I've Come To Take You Home" i "I Lay Down"(efekt współpracy z Geoffreyem Downesem, z którym John grał kiedyś w grupie Asia), obok czegoś niemalże musicalowego("Who Will Light A Candle?") nagrań zdecydowanie wyrastających z tradycji lat 70 - tych("Altro Mondo", "I Believe In You" i "Take Me To The Waterline", również "Mondrago"), jest też miejsce na dostojny, prawie transowy, nie pozbawiony jednak drapieżności i piękna kawałek tytułowy a całość wieńczy, zaśpiewana a capella, wspaniała kompozycja "When You Were Young".

    W nagraniu płyty, obok wyżej wymienionych Mitchella i Downesa udział wzięli Clive Nolan(tego pana nikomu przedstawiać chyba nie trzeba), który wraz z Wettonem i Karlem Groomem podjął się produkcji całości, znany z Jadis oraz wcześniejszych występów z Wettonem perkusista Steve Christey a także saksofonista Tim Garland, basista Pendragon Peter Gee(jego partię słychać w nagraniu tytułowym), wiolonczelista Hugh McDowell i, tak jak Christey znany z Jadis i wcześniejszych występów w zespole Johna, a także, a może nawet przede wszystkim z Iq, Martin Orford, który wykonał partię fletu w "I Believe In You". Część nagrań stworzył sam Wetton, a przy pozostałych pomogli mu Nolan("Rock Of Faith"), John Young("Take Me To The Waterline"), Susan Shifrin("Nothing's Gonna Stand In Our Way"), piszący niegdyś teksty dla King Crimson Richard Palmer - James("Who Will Light A Candle?") i…o udziale Downesa już pisałem, dodam jeszcze, że zalążki nagrań, których jest współautorem powstały - jak informuje nas sam Wetton w przedmowie - w okresie formowania się Asii, a więc w latch 1981 - 82 i ta różnorodność muzyków w znaczący sposób wpłynęła na kształt albumu, sprawiła, że zabrzmiał on tak a nie inaczej i chociaż głos Johna w konfrontacji z publicznością nie wypada już tak ekscytująco jak kiedyś, o czym mogli przekonać się uczestnicy kwietniowych koncertów Areny w naszym kraju na których to artysta pojawił się jako jeden z dwóch gości specjalnych(drugim było Jadis), to jednak co do jego śpiewu na płycie nie można mieć żadnych obiekcji i poprawki, które zaszły przy studyjnej obróbce materiału nie mają żadnego znaczenia, gdyż w jego głosie nadal słychać dużo uczuć(najwięcej w "Nothing's Gonna Stand In Our Way", "Take Me To The Waterline" - tu momentami Wetton zbliża się do wykonawców soulowych, "A New Day", "I've Come To Take You Home" i tytułowym), które są bardzo pozytywne, a w połączeniu z muzyką choć na chwilę pozwalają zapomnieć o otaczającej nas rzeczywistości, a po tej chwili zapomnienia mieć  świadomość faktu, że mimo wszelkiego zepsucia i zła jakie tkwi w tym świecie, komercjalizacji widocznej niemal na każdym kroku, sztuczności i (prawie)odhumanizowania nadal są ludzie, którzy tworzą muzykę pozwalającą cieszyć się życiem i oby takich płyt jak "Rock Of Faith" było więcej.

    I na koniec taka mała rada dla tych, którzy uważają, że Wetton gra muzykę komercyjną : Ludzie, zanim wystawicie tego typu opinię zastanówcie się proszę nad sobą, bo na "Rock Of Faith" warto zaoszczędzić pieniędzy.

 
ArtRock.pl na Facebook.com
ArtRock.pl na Twitterze
ArtRock.pl RSS
© Copyright 1997 - 2020 - ArtRock.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.