ArtRock.pl - Progressive & Art Rock w sieci!
Ten serwis korzysta z plików Cookies i podobnych technologii. Dowiedz się więcej » | zamknij
 
Recenzje albumów w serwisie ArtRock.pl
Szukaj:
Recenzja albumu Fuzzy Duck ─ Fuzzy Duck w serwisie ArtRock.pl

Fuzzy Duck — Fuzzy Duck

 
wydawnictwo: MAM Records 1971
 
1. Time Will Be Your Doctor (Francis, Graham, Brown) [05:09]
2. Mrs. Prout (Francis, Sharland) [06:47]
3. Just Look Around You (Hawksworth) [04:20]
4. Afternoon Out (Francis, Sharland) [04:57]
5. More Than I Am (Hawksworth) [05:30]
6. Country Boy (Francis, Sharland, White) [06:00]
7. In Our Time (Hawksworth) [06:39]
8. A Word From Big D (White, Hawksworth) [01:39]
Bonus Tracks: 9. Double Time Woman (Watt Roy) [02:58]
10. Big Brass Band (Martin, Meskell) [02:56]
11. One More Hour (Watt Roy, Francis, Hawksworth, Sharland) [03:58]
12. No Name Face (Watt Roy, Francis, Hawksworth, Sharland) [03:05]
 
Całkowity czas: 54:08
skład:
Paul Francis – Drums, All Percussion. Mick (Doc) Hawksworth – Bass, Vocals, Acoustic 12-String Guitar, Electric Cello, The Cricket Bat. Roy (Daze) Sharland – Organ, Ducking Vocals, Electric Piano. Grahame White – Guitar, Vocals, Acoustic Guitar. Garth Watt Roy – Guitar, Vocals.
Album w ocenie czytelników:
Oceń album:

Pokaż szczegóły oceny
Beznadziejny album, nie da się go nawet wysłuchać.
,0
Istnieją gorsze, ale i przez ten ciężko przebrnąć do końca.
,0
Album słaby, nie broni się jako całość.
,0
Nieco poniżej przeciętnej, dla wielbicieli gatunku.
,0
Album jakich wiele, poprawny.
,0
Niezła płyta, można posłuchać.
,0
Dobry, zasługujący na uwagę album.
,1
Bardzo dobra pozycja, mocno polecana.
,5
Absolutnie wspaniały i porywający album.
,12
Arcydzieło.
,2

Łącznie 20, ocena: Absolutnie wspaniały i porywający album.
 
 
Ocena: 8+ Absolutnie wspaniały i porywający album.
10.06.2011
(Recenzent)

Fuzzy Duck — Fuzzy Duck

Były w historii takie zespoły, które miały pecha. Nagrywały bardzo dobre lub znakomite płyty – tylko że te płyty przechodziły bez echa, albo zyskiwały sobie niewielką popularność, niezbyt proporcjonalną do poziomu muzyki. Ileż takich było: Andromeda, Arcadium, T2, The Norman Haines Band…

Fuzzy Duck to także jeden z takich zespołów. Powstał w roku 1970, w swoich szeregach miał m.in. Micka Hawkswortha z doskonałej i haniebnie w swoim czasie niedocenionej Andromedy, nagrał album, potem wymienił gitarzystę, ale nagrał z nim jedynie parę singli i… pod koniec 1971 panowie powiedzieli sobie dość. Pozostała wytłoczona w liczbie 500 sztuk płyta, która w latach 90. doczekała się wydania CD.

„Fuzzy Duck” to rzetelna porcja porywającego hardrockowego grania w klasycznym stylu. Na ogół mamy do czynienia z dość prostym schematem: melodyjna piosenka, będąca bazą do efektownych solówek gitary i organów Hammonda na tle świetnie napędzającej całość sekcji rytmicznej. O tą piosenkową stronę bardziej wydaje się dbać Mick Hawksworth: zarówno „More Than I Am”, jak i (w większym stopniu) „Just Look Around You” bardziej eksponują właśnie ładne melodie (choć partie instrumentalne są świetne), zaś kompozycje pozostałych panów traktują tę piosenkową część bardziej drugoplanowo w stosunku do instrumentalnych szaleństw (pewnym wyjątkiem jest tutaj bardzo melodyjny „Country Boy”). Nie znaczy to, że zaniedbują stronę kompozytorską: „Mrs. Prout” (jeden z dwóch najlepszych fragmentów albumu) zawiera sporo efektownych zmian nastroju (mocny, gitarowy, riffowy początek, a potem przełamanie klimatu bardzo ładną, rozpędzoną piosenką, przechodzącą w szaleństwa z dominującymi organami Hammonda). Oba te podejścia do komponowania świetnie zespalają się w magnum opus albumu, „In Our Time” (autorstwa Micka Hawkswortha), gdzie instrumentalne szaleństwa idealnie łączą się z podszytą soulem, rozpędzoną porywającą piosenką (z uwagi na ten soul, całość kojarzy się z poczynaniami Grand Funk Railroad).

Wydanie CD uzupełniają jeszcze cztery nagrania singlowe, nagrane już w nowym składzie, po zmianie gitarzysty. „Double Time Woman” i „One More Hour” to kawałki mocno purplowato-heepowate, w tym drugim przypadku nawet do przesady (gillanowskie „górki” wokalisty), pozostałe dwie to całkiem przyjemne, melodyjne piosenki.

Dla fanów starego rocka – pozycja absolutnie obowiązkowa.

 
ArtRock.pl na Facebook.com
ArtRock.pl na Twitterze
ArtRock.pl RSS
© Copyright 1997 - 2021 - ArtRock.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.