ArtRock.pl - Progressive & Art Rock w sieci!
Ten serwis korzysta z plików Cookies i podobnych technologii. Dowiedz się więcej » | zamknij
 
Recenzje albumów w serwisie ArtRock.pl
Szukaj:
Recenzja albumu Różni wykonawcy ─ To Cry You A Song - A Collection Of Tull Tales w serwisie ArtRock.pl

Różni wykonawcy — To Cry You A Song - A Collection Of Tull Tales

 
wydawnictwo: Magna Carta 1996
 
1. Magellan feat. Stan Johnson – A Tull Tale (T.Gardner) [02:32]
2. Magellan – Aqualung (I.Anderson, J.Anderson) [08:09]
3. Roy Harper – Up The ‘Pool (Anderson) [03:01]
4. John Wetton – Nothing Is Easy (Anderson) [04:17]
5. Lief Sorbye – Mother Goose (Anderson) [04:23]
6. Robert Berry – Minstrel In The Gallery (Anderson, Barre) [05:22]
7. Echolyn – One Brown Mouse (Anderson) [03:14]
8. Charlie Musselwhite – Cat’s Squirrel (trad.arr.Abrahams) [05:52]
9. Glenn Hughes – To Cry You A Song (Anderson) [05:14]
10. Robbie Steinhardt – A New Day Yesterday (Anderson) [03:59]
11. Wolfstone – Teacher (Anderson) [03:58]
12. Keith Emerson – Living In The Past (Anderson) [03:23]
13. Tempest – Locomotive Breath (Anderson) [04:32]
14. Dave and Matt Pegg – Life’s A Long Song (Anderson) [02:45]
 
Całkowity czas: 60:35
skład:
Track 1: Stan Johnson – Flute. Trent Gardner – Keyboards. Roger Patterson – Percussion. / Track 2: Trent Gardner – Keyboards, Vocals. Wayne Gardner – Guitars and Bass. Roger Patterson – Percussion. / Track 3: Roy Harper – Guitar, Vocals. Colm O’Sullivan – Keyboard, Effects. / Track 4: John Wetton – Vocals. Phil Manzanera – Guitar. Mick Abrahams – Guitar. Ian McDonald – Flute. Robert Berry – Keyboards. Glenn Cornick – Bass. Clive Bunker – Drums. / Track 5: Lief Sorbye – Vocals, Flute, Mandolin, Octave Mandola. Mike Varney – Lead Guitar. Robert Berry – Keyboards, Guitar, Bass, Drums. / Track 6: Robert Berry – Instrumentation and Vocals. Lief Sorbye – Bodhran. / Track 7: Brett Kull – Acoustic and Electric Guitars, Whistling, Backing Vocals. Ray Weston – Bass, Jaymar Piano, Lead and Backing Vocals. Paul Ramsey – Drums. / Track 8: Charlie Musselwhite – Harmonica. Mick Abrahams – Guitar. Derek Trucks – Slide Guitar. Robert Berry – Keyboards. Mike Summerland – Bass. Clive Bunker – Drums. / Track 9: Glenn Hughes – Vocals. Mick Abrahams – Guitar. Derek Sherinian – Keyboards. Robert Berry – Keyboards. Glenn Cornick – Bass. Clive Bunker – Drums. / Track 10: Robbie Steinhardt – Violin and Vocals. Mick Abrahams – Guitar. Ian McDonald – Flute. Phil Manzanera – Guitar. Robert Berry – Guitar. Mike Wible – Keyboards. Glenn Cornick – Bass. Clive Bunker – Drums. / Track 11: Stuart Eaglesham – Vocals. Ivan Drewer – Acoustic Guitar. Duncan Chisholm – Fiddle. Mick Abrahams – Guitar. Derek Sherinian – Keyboards. Glenn Cornick – Bass. Clive Bunker – Drums. / Track 12: Keith Emerson – Keyboards. Mick Abrahams – Guitar. Glenn Cornick – Bass. Clive Bunker – Drums. / Track 13: Lief Sorbye – Vocals, Flute. Rob Wullenjohn – Guitar. Michael Mullen – Violin. Jay Nania – Bass. Adolfo Lazo – Drums. / Track 14: Matt Pegg – German Flatback Double Bass. Dave Pegg – Vocals, Martin 1960 0045 Guitar, Tom Mates Acoustic Guitar, Gibson A1-1916 Mandolin. Rob Armstrong – Picassophone.
Album w ocenie czytelników:
Oceń album:

Pokaż szczegóły oceny
Beznadziejny album, nie da się go nawet wysłuchać.
,0
Istnieją gorsze, ale i przez ten ciężko przebrnąć do końca.
,0
Album słaby, nie broni się jako całość.
,0
Nieco poniżej przeciętnej, dla wielbicieli gatunku.
,0
Album jakich wiele, poprawny.
,0
Niezła płyta, można posłuchać.
,0
Dobry, zasługujący na uwagę album.
,0
Bardzo dobra pozycja, mocno polecana.
,0
Absolutnie wspaniały i porywający album.
,4
Arcydzieło.
,0

Łącznie 4, ocena: Absolutnie wspaniały i porywający album.
 
 
Ocena: 8+ Absolutnie wspaniały i porywający album.
13.06.2014
(Recenzent)

Różni wykonawcy — To Cry You A Song - A Collection Of Tull Tales

Piątek z Agronomem – odcinek XXXI.

Tournee promujące „Roots To Branches”, choć z przygodami, ale trwało; tymczasem w roku 1996 fanów Jethro Tull spotkała miła niespodzianka. Amerykańska niezależna wytwórnia Magna Carta w latach 90. zaczęła wydawać albumy-hołdy, na których zespoły i muzycy związani z tą wytwórnią (Magellan, Robert Berry, World Trade, Shadow Gallery, Enchant, Tempest, Stanley Snail) nagrywały utwory z repertuaru sławnych prog-rockowych artystów. Po Floydach, Yes i Genesis przyszedł czas na album wypełniony kompozycjami Jethro Tull.

Jeśli chodzi o płyty-hołdy wydane pod szyldem Magna Carta, miałem z kilkoma już do czynienia – i na ogół te covery sprawiały wrażenie zagranych kompetentnie, ale trochę za bardzo na kolanach, coby jak najwierniej skopiować oryginały; trochę za mało było tam kombinacji, prób zaprezentowania odmiennej wersji, własnego spojrzenia na muzykę Idoli. Akurat „To Cry You A Song” jest wśród płyt-hołdów Magny Carty pewnym wyjątkiem: oprócz różnych zabiegów adaptacyjnych (zmiany w aranżacji są nierzadko duże – tu bardziej niż w oryginale wyeksponujemy klawisze, tam zupełnie inaczej zagramy gitarową solówkę, gdzie indziej dodamy wstęp, którego nie było w oryginale, albo zastąpimy linię wokalną partią instrumentalną) zebrano bardzo ciekawy zestaw muzyków: oprócz reprezentacji stałego zestawu artystów ze stajni MC (Magellan, Echolyn, Robert Berry) i paru eks-członków coverowanego zespołu pojawiła się tu cała armia weteranów – nie tylko rockowych, jest też słynny artysta folkowy, jest znany bluesman, do tego kilka nazwisk to artyści zdecydowanie pierwszej wielkości…

Cały zestaw otwiera kompozycja autorska Trenta Gardnera z grupy Magellan: “A Tull Tale” to całkiem interesująca impresja oparta na temacie “Bouree”, w której znajomy temat fletu połączono z instrumentalną miniaturą nawiązującą do innych kompozycji Jethro. Jedyne co trochę razi, to płasko brzmiąca elektroniczna perkusja. Również pierwsza odsłona właściwych hołdów przypada zespołowi braci Gardnerów: ich wersję „Aqualung” ciekawie otwiera fortepianowy, balladowy wstęp, oparty na spokojnym motywie ze środkowej części utworu. Potem jest niestety nierówno: części spokojniejsze wypadają nieźle, ale te rockowe zagrano bez finezji, przyciężko. Potem poziom całości skacze w górę: Roy Harper to klasa sama dla siebie, nie ma znaczenia, że wykonuje cudzy utwór. Po łagodnym, folkowym graniu przychodzi trzęsienie ziemi. „Nothing Is Easy” wykonuje supergrupa: prawie cały pierwszy skład Jethro Tull, tylko z innym Ianem – tym znanym z King Crimson i Foreigner – na flecie, do tego John Wetton za mikrofonem i Phil Manzanera na drugiej gitarze – takiego potencjału po prostu nie dało się spieprzyć: jest żywo, dynamicznie, z należytym feelingiem, gitara brzmi bardziej chropowato niż w oryginale, Robert Berry z klawiszami schował się nieco w tle (zresztą nie przesadza z nowoczesnością, ograniczając rolę syntezatorów i sięgając m.in. po hammondowe wstawki), pojawiają się nawet krótkie sola gitary basowej. Trio Abrahams-Cornick-Bunker jeszcze będzie na tej płycie często powracać, dzięki czemu możemy posłuchać, jak Mick po swojemu interpretuje partie Martina Barre’a.

Następnie znów przychodzi pora na popisy artystów z Magny Carty. „Mother Goose” przerobiono na żwawą rockową kompozycję, w której solidny gitarowy riff łagodzi flet, mandolina i bardziej akustyczne fragmenty. Z jednej strony – uleciał częściowo lekki, trochę bajkowy nastrój oryginału, z drugiej – ta ryzykowna przeróbka wypada bardzo interesująco, także za sprawą dobrej gitarowej solówki. Również „Minstrel In The Gallery”, choć otwarte akustycznym, subtelnym intrem, przerobiono na nowoczesną, rockową piosenkę, w której gitarowo-hammondowe granie z syntezatorowymi dodatkami ciekawie kontrastują łagodne, akustyczne wstawki – nie bez sukcesu. Po niezłej, acz trochę zachowawczej i pozbawionej finezji „One Brown Mouse” pojawia się kolejny wykonawca zdecydowanie pierwszoligowy: Charlie Musselwhite – do tego z gitarowym wsparciem Dereka Trucksa na gitarze slide i Abrahamsa na prowadzącej plus z Bunkerem na bębnach – w bujającym, czadowym „Cat’s Squirrel”. W kolejnym utworze Micka i Clive’a uzupełnia trzeci muszkieter, Glenn Cornick. Inny Glenn – Hughes – tym razem niestety tylko śpiewa w „To Cry You A Song” – szkoda, że nie chwycił za bas (tzn. Cornickowi nic nie brakuje, ale byłaby ciekawa odmiana). Na plus: efektowne hammondowe solo Dereka Sheriniana w środkowej części i hardrockowy popis wokalny Hughesa w finale. Trzech muszkieterów bynajmniej nie schodzi ze sceny – najpierw akompaniują znanemu z Kansas Robbiemu Steinhardtowi: w „A New Day Yesterday” (kolejna supergrupa - na drugiej gitarze znów Phil Manzanera) główną rolę gra wirtuozerska, rozbudowana partia solowa na skrzypcach, ładnie uzupełniana przez McDonalda na flecie. Ten sam instrument (acz w ludowej wersji) wzbogaca ciekawie „Teacher” – z jednej strony rock, hammondowe popisy Sheriniana, czadowa gra sekcji Cornick-Bunker i oczywiście popisy Abrahamsa na gitarze, z drugiej łagodna kantylena skrzypiec – ciekawie to wypada, szkoda tylko, że śpiew wypada bardzo tak sobie. Segment z trzema muszkieterami zamyka instrumentalna interpretacja „Living In The Past”, w której Keith Emerson ciekawie przeplata syntezatorowe partie z hammondowymi popisami, zgrabnie imitując oryginalną linię wokalną Iana.

Skrzypce wracają w dobrej, ciekawie przearanżowanej, hardrockowej wersji „Locomotive Breath”: to w ładnej kantylenie na wstępie, to w duecie z gitarą czy fletem, to w solowej partii – a z drugiej strony, gitarzysta ma też okienko dla siebie i chętnie korzysta, prezentując ładną solówkę. Na sam koniec mamy zaś delikatne wykonanie „Life’s A Long Song”.

„To Cry You A Song” może i jest ciekawostką w dorobku Jethro Tull, ale to frapująca i naprawdę warta poznania ciekawostka. Zarazem jest to jeden z najciekawszych albumów-hołdów (w katalogu Magny Carty chyba najciekawszy).

 
ArtRock.pl na Facebook.com
ArtRock.pl na Twitterze
ArtRock.pl RSS
© Copyright 1997 - 2020 - ArtRock.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.