ArtRock.pl - Progressive & Art Rock w sieci!
Ten serwis korzysta z plików Cookies i podobnych technologii. Dowiedz się więcej » | zamknij
 
Recenzje albumów w serwisie ArtRock.pl
Szukaj:
Recenzja albumu Magnum ─ Sacred Blood

Magnum — Sacred Blood "Divine" Lies

 
wydawnictwo: SPV Records 2016
 
1. Sacred Blood "Divine" Lies (6:41)
2. Crazy Old Mothers (5:48)
3. Gypsy Queen (4:29)
4. Princess In Rags (The Cult) (5:27)
5. Your Dreams Won't Die (5:25)
6. Afraid Of The Night (4:32)
7. A Forgotten Conversation (4:56)
8. Quiet Rhapsody (5:40)
9. Twelve Men Wise And Just (6:18)
10. Don't Cry Baby (5:05)
 
Całkowity czas: 54:26
skład:
- Bob Catley / vocals; - Tony Clarkin / guitars; - Mark Stanway / keyboards; - Al Barrow / bass; - Harry James / drums
Album w ocenie czytelników:
Oceń album:

Pokaż szczegóły oceny
Beznadziejny album, nie da się go nawet wysłuchać.
,0
Istnieją gorsze, ale i przez ten ciężko przebrnąć do końca.
,0
Album słaby, nie broni się jako całość.
,0
Nieco poniżej przeciętnej, dla wielbicieli gatunku.
,1
Album jakich wiele, poprawny.
,0
Niezła płyta, można posłuchać.
,0
Dobry, zasługujący na uwagę album.
,0
Bardzo dobra pozycja, mocno polecana.
,1
Absolutnie wspaniały i porywający album.
,0
Arcydzieło.
,0

Łącznie 2, ocena: Niezła płyta, można posłuchać.
 
 
Ocena: 7 Dobry, zasługujący na uwagę album.
25.05.2016
(Recenzent)

Magnum — Sacred Blood "Divine" Lies

Nowa płyta Magnum jest dokładnie taka sama jak poprzednia. Ba, ona jest dokładnie taka sama jak kilka poprzednich i zupełnie nie odbiega od „linii programowej” jaką sobie zespół obrał pod koniec lat siedemdziesiątych i trzyma się jej konsekwentnie do tej pory. Trudno mieć do nich z tego powodu jakieś pretensje – po prostu konsekwentnie robią swoje i już. Najważniejsze, żeby robili to dobrze.

 

Jak zwykle w przypadku Brytyjczyków mamy do czynienia z klasycznym hard-rockiem, tyle, że jak już to pisałem przy okazji recenzji poprzedniej płyty, nieco bardziej od średniej gatunkowej zorientowanym na klawisze, AOR i proga.  „Sacred Blood "Divine" Lies” to dziesięć dosyć rozbudowanych, rockowych utworów, typowych dla Magnum i całkiem dobrych. Znaczy całościowo jest całkiem dobrze, bo tak bardziej szczegółowo – naprawdę dobry początek i koniec, oraz  lekko zakalcowaty środek – czyli normalna strategia, jeśli „sztuki” na odpowiednim poziomie nie do końca  starcza. Chociaż ten środek jest niespecjalnie duży – nie wiem, czy to nie będzie tylko taka sobie ballada „Your Dreams Won't Die”, bo już dwa następne, progresywne „Afraid Of The Night” i „A Forgotten Conversation” przy bliższym poznaniu sporo zyskują. Za to od początku  przypasowały mi „Gypsy Queen”, „Twelve Men Wise And Just” i „Quiet Rapsody”, no i finałowa ballada „Don’t Cry Baby” – za świetny refren. Taki utwór na koniec i od razu chce się słuchać wszystkiego od początku –  i lecą po kolei: tytułowy, „Crazy Old Mothers”, „Gyspy Queen”, „Princess in Rags”. Same fajne numery. Chyba im dłużej się tego krążka słucha, tym bardziej się podoba. Nawet nie wiem dlaczego?

 

W porównaniu z innymi płytami z ostatnich kilkunastu lat, czyli od czasu reaktywacji, wypada przywoicie, na pewno  trochę lepiej od poprzedniej i chyba też lepiej od obu „braci B” („Breathe of Life” i „Brand New Morning”). Tyle, że to wszystko się i tak mieści między siedmioma i ośmioma artrockowymi gwiazdkami i ta nowa też się spokojnie w tym przedziale łapie, co pozwala spokojnie pozwala postawić ją na półce.

 

W każdym razie ja się bardzo ucieszyłem, że jest nowy krążek Magnum i  łyknąłem go bez problemów. Lubię takiego staromodnego hard-rocka  i jeżeli jest jeszcze na porządnym poziomie, to ja zawsze będę  takie rzeczy popierał.  Chociaż to pewnie rzecz bardziej dla fanów takiego grania.

 

Siedem  gwiazdek z plusem.

 

A tak bajdełej – oglądałem sobie dzisiaj  klipy promujące „Sacred Blood…” i co widziałem – trzech starych i dwóch nieco młodszych facetów. Qrde… niespecjalny widok. Nie, to nie po to, żeby komuś wiek wypominać, tylko, że robią tak fajne rzeczy i  przydałoby się im zabrać tak po piętnaście – dwadzieścia lat, coby jak najdłużej grali.

 
ArtRock.pl na Facebook.com
ArtRock.pl na Twitterze
ArtRock.pl RSS
© Copyright 1997 - 2021 - ArtRock.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.