ArtRock.pl - Progressive & Art Rock w sieci!
Ten serwis korzysta z plików Cookies i podobnych technologii. Dowiedz się więcej » | zamknij
 
Recenzje albumów w serwisie ArtRock.pl
Szukaj:
Recenzja albumu WhitePin ─ Obudź się w serwisie ArtRock.pl

WhitePin — Obudź się

 
wydawnictwo: Produkcja własna / Self-Released 2017
 
1. Obudź się 4:49
2. Dom zbudowany na skale 3:13
3. Kapitulacja 2:46
4. Suka 4:50
5. Puste słowa 3:32
6. Ty 3:16
7. Nadzieja 5:17
8. Systemowe niebo 4:25
9. Maska 3:57
 
Całkowity czas: 36:05
skład:
Kamila Bilińska - bass, wokal
Daniel Pisarkiewicz - gitara, wokal
Tomasz Rutkowski - perkusja, chórki
 
Album w ocenie czytelników:
Oceń album:

Pokaż szczegóły oceny
Beznadziejny album, nie da się go nawet wysłuchać.
Istnieją gorsze, ale i przez ten ciężko przebrnąć do końca.
Album słaby, nie broni się jako całość.
Nieco poniżej przeciętnej, dla wielbicieli gatunku.
Album jakich wiele, poprawny.
Niezła płyta, można posłuchać.
Dobry, zasługujący na uwagę album.
Bardzo dobra pozycja, mocno polecana.
Absolutnie wspaniały i porywający album.
Arcydzieło.

Łącznie , ocena:
 
 
Ocena: 6 Niezła płyta, można posłuchać.
15.08.2017
(Recenzent)

WhitePin — Obudź się

WhitePin to młoda słupska formacja powstała w kwietniu 2016 roku, która zadebiutowała wydanym w maju tego roku albumem Obudź się. To tak naprawdę rockowe trio (Kamila Bilińska, Daniel Pisarkiewicz i Tomek Rutkowski) na gitarę, bas i bębny. No i oczywiście wokal, a w zasadzie dwa, bowiem śpiewają tu gitarzysta i basistka.

Wielkiego muzycznego kombinowania tu nie ma. Obudź się to dziewięć zwięzłych, treściwych numerów i 36 minut grania. Zazwyczaj jest prosto, dosyć szybko i do przodu, z dominującym rockowym, zadziornym riffem (Obudź się, Kapitulacja, Ty), chwilami, jakby z lekko punkowym szlifem. Z drugiej strony są i pewne odmienności. Jak ciężka, masywna i bardziej mroczna Suka, funkujące i skandowane w zwrotce Puste słowa i chyba jedna z najciekawsza na albumie Maska, pokazująca, że muzycy potrafią zagrać bardziej klimatycznie i dać muzyce nieco przestrzeni. Zresztą są tu też dwie klasyczne ballady (Dom zbudowany na skale, Nadzieja), melodycznie całkiem zgrabne, dające płycie trochę oddechu i niewątpliwego urozmaicenia. I to są zalety tego albumu, podobnie jak, widoczne u pełnych energii muzyków, chęć grania i unikanie wielkiej napinki.

Ma jednak i ten krążek wady dopadające zwykle takie debiuty. Czuć, że to materiał nagrany szybko, pod względem brzmieniowym jeszcze surowy i niedopracowany. Wokalnie też nie zawsze jest idealnie. Więcej w niektórych partiach spontanu i emocji niż pełnej kontroli nad wokalną figurą. Z drugiej strony w rocku głównie chodzi o to pierwsze. Trudno jednak obronić wszystkie teksty. Jak piszą muzycy w materiale promocyjnym: W naszych tekstach poruszamy tematy dotyczące nas samych lub po prostu spraw dla nas istotnych. Śpiewamy o sytuacjach,  z którymi większość z naszych rówieśników może się utożsamiać. Wszystko się zgadza, szkoda jednak, że czasami ocierają się one o wyświechtane oczywistości, czy wręcz banał (Obudź się, Nadzieja), a i trafiają się w nich językowe potknięcia. Są jednak tu i rzeczy lepsze, co tylko potwierdza niespójność i zróżnicowany poziom warstwy literackiej, za którą odpowiada tu aż… sześciu autorów.

 
ArtRock.pl na Facebook.com
ArtRock.pl na Twitterze
ArtRock.pl RSS
© Copyright 1997 - 2020 - ArtRock.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.