ArtRock.pl - Progressive & Art Rock w sieci!
Ten serwis korzysta z plików Cookies i podobnych technologii. Dowiedz się więcej » | zamknij
 
Recenzje albumów w serwisie ArtRock.pl
Szukaj:
Recenzja albumu Redemption ─ Snowfall On Judgment Day  w serwisie ArtRock.pl

Redemption — Snowfall On Judgment Day

 
wydawnictwo: InsideOut Music 2009
 
1. Peel [6:31]
2. Walls [6:46]
3. Leviathan Rising [6:41]
4. Black and White World [8:03]
5. Unformed [6:29]
6. Keep Breathing [7:36]
7. Another Day Dies [5:14]
8. What Will You Say [5:20]
9. Fistful of Sand [6:35]
10. Love Kills Us All
Life in One Day [10:59]
 
Całkowity czas: 70:24
skład:
Ray Alder - Vocals / Nicolas van Dyk - Guitars, Keyboards / Bernie Versailles - Guitars / Sean Andrews - Bass / Chris Quirarte - Drums / Greg Hosharian - Keyboards
 
Album w ocenie czytelników:
Oceń album:

Pokaż szczegóły oceny
Beznadziejny album, nie da się go nawet wysłuchać.
,0
Istnieją gorsze, ale i przez ten ciężko przebrnąć do końca.
,0
Album słaby, nie broni się jako całość.
,0
Nieco poniżej przeciętnej, dla wielbicieli gatunku.
,0
Album jakich wiele, poprawny.
,2
Niezła płyta, można posłuchać.
,4
Dobry, zasługujący na uwagę album.
,1
Bardzo dobra pozycja, mocno polecana.
,7
Absolutnie wspaniały i porywający album.
,4
Arcydzieło.
,7

Łącznie 25, ocena: Bardzo dobra pozycja, mocno polecana.
 
 
Ocena: 8 Bardzo dobra pozycja, mocno polecana.
27.07.2010
(Recenzent)

Redemption — Snowfall On Judgment Day

Spojrzałem na recenzje Redemption w naszym serwisie i wyszło mi, „żem prawie specjalista” od tej amerykańskiej kapeli. No bo przy okazji trzech ostatnich wydawnictw grupy pogimnastykowałem trochę palce przy komputerowej klawiaturze (kiedyś pisało się o myślach przelanych na papier, ech…) i niejako poczułem się w obowiązku napisania słów paru o czwartym studyjnym dokonaniu Amerykanów. Co ciekawe, recenzując ich poprzednie wydawnictwa więcej marudziłem, niż chwaliłem. A jednak na „Snowfall On Judgment Day” czekałem z dużym zaciekawieniem. Czekałem i nie rozczarowałem się.

Bo kapela Nicka Van Dyk’a z każdym albumem pnie się w górę i coraz wyżej podnosi sobie poprzeczkę. To ich najlepszy krążek, poczynając od przykuwającej okładki a na muzyce kończąc. Niby niewiele się zmieniło. Sekstet w dalszym ciągu eksploruje rewiry czystego i klasycznego progmetalowego grania, w których słychać fascynację Dream Theater. Dodatkowo czyni to, jak to zwykle, na bardzo wysokim technicznym poziomie, pokazując swój kunszt w niekrótkich, wielowątkowych formach.

Album przyciąga głównie swoją przystępnością. Muzycy stępili nieco ostrze (spokojnie, nie zalewają nas balladami – w takiej konwencji dostajemy tylko naprawdę ładny „What Will You Say?”) stawiając raczej na atmosferę i klimat, a dopiero później na perfekcję. Posłuchajcie zresztą czwartego „Black And White World” – murowanego kandydata do progmetalowego hitu minionego roku. Piękne klawisze we wstępie, wyparte przez soczysty riff, z czasem przykryty przez rewelacyjnie śpiewającego Aldera. No i jeszcze do tego ta znakomita melodia… Przebojowości trudno też odmówić „Walls”, głównie ze względu na mocny refren. Żeby nie było – bezkompromisowej, szybkiej, metalowej jazdy też doświadczymy, choćby w inaugurującym całość „Peel”. Może nie powala na kolana taki „Fistful Of Sand”, ale już następujący po nim, kończący całość, jedenastominutowy „Love Kills Us All / Life In One Day” spełnia wymogi prawdziwego opus magnum albumu. Interesująco wypadają w nim ciekawie i ze smakiem wykorzystywane instrumenty klawiszowe łagodzące – jak wspomniałem wcześniej - brzmienie całości. Magnesem dla wielu powinna być kompozycja „Another Day Dies”, w której gościnnie zaśpiewał James LaBrie. Jego wokal jeszcze mocniej przypomina, jak niedaleko Redemption do muzyki znacznie sławniejszych kolegów z Teatru Marzeń.

No i ma ta płyta szczególną, smutną otoczkę. Niedługo przed oficjalną premierą albumu lider grupy – Nick Van Dyk – poinformował fanów o swojej ciężkiej chorobie…
 

 
ArtRock.pl na Facebook.com
ArtRock.pl na Twitterze
ArtRock.pl RSS
© Copyright 1997 - 2021 - ArtRock.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.