ArtRock.pl - Progressive & Art Rock w sieci!
Ten serwis korzysta z plików Cookies i podobnych technologii. Dowiedz się więcej » | zamknij
 
Recenzje albumów w serwisie ArtRock.pl
Szukaj:
Recenzja albumu Asia ─ Alpha w serwisie ArtRock.pl

Asia — Alpha

 
wydawnictwo: Geffen 1983
 
1. "Don't Cry" 3:41
2. "The Smile Has Left Your Eyes" 3:13
3. "Never in a Million Years" 3:46
4. "My Own Time (I'll Do What I Want)" 4:49
5. "The Heat Goes On" 5:00
6. "Eye to Eye" 3:14
7. "The Last to Know" 4:40
8. "True Colors" 3:53
9. "Midnight Sun" 3:48
10. "Open Your Eyes" 6:26
 
Całkowity czas: 42:16
skład:
Geoff Downes – keyboards; Steve Howe – guitars; Carl Palmer – drums; John Wetton – vocals and bass guitars
Album w ocenie czytelników:
Oceń album:

Pokaż szczegóły oceny
Beznadziejny album, nie da się go nawet wysłuchać.
,0
Istnieją gorsze, ale i przez ten ciężko przebrnąć do końca.
,0
Album słaby, nie broni się jako całość.
,0
Nieco poniżej przeciętnej, dla wielbicieli gatunku.
,1
Album jakich wiele, poprawny.
,1
Niezła płyta, można posłuchać.
,1
Dobry, zasługujący na uwagę album.
,6
Bardzo dobra pozycja, mocno polecana.
,25
Absolutnie wspaniały i porywający album.
,5
Arcydzieło.
,2

Łącznie 41, ocena: Bardzo dobra pozycja, mocno polecana.
 
 
Brak oceny
Ocena: * Bez oceny
09.08.2016
(Recenzent)

Asia — Alpha

Kolega Horyszny zajął się „Astrą”, to ja tak na szybko obrobię  „Alphę”, którą zespół błyskawicznie przygotował zaraz po pierwszej. No błyskawicznie – w studiu byli już w lutym 1983 roku, nagrywali do maja, a w lipcu ujrzało to światło dzienne – szesnaście miesięcy pod debiucie. A biorąc pod uwagę, że w międzyczasie była też trasa koncertowa, no to panowie muzycy śmigali jak pershingi.

Czy pośpiech zaszkodził tej płycie, czy mogła być lepsza – wydaje mi się, że nie. „Asia” to był AOR-owy ideał.  Na dobrą sprawę tam każdy utwór mógłby być singlem. Ścigać się z czymś takim – nie da rady. Ale „Alpha” nie oddała łatwo placu. Jest nieco  gorsza, ale swoje atuty ma. Na pewno jednym z nich był promujący całość singiel „Don't Cry” – wcale  nie gorszy od „Heat of The Moment”. A reszta jest po prostu dobra/bardzo dobra. Tyle, że poprzednio było praktycznie wyłącznie bardzo dobrze. I to właściwie jest cała różnica między debiutem a „Alphą”. To i to zbiór AOR-wych piosenek z lekko progresywnym sznytem.  Zresztą połowa „Alphy” spokojnie mogłaby się znaleźć i na pierwszej płycie, wcale nie zaniżając poziomu – to oprócz „Don't Cry”, na pewno „Open Your Eyes”, „True Colours”, „The Smile Has Left Your Eyes”, „Midnight Sun”, „The Last You Know” i może "Never in a Million Years" i „Heat Goes on”. Pozostałe (całe dwie – „Eye to Eye” i „My Own Time”) nawet jeśli nie tak dobre, to na pewno  fajne.

Zwykle jest tak, że jak już się wywaliło coś bardzo udanego i błyskotliwego, to następca tak dobry nie jest. Ale „Alpha” na pewno jest godnym następcą debiutu.  Pamiętam, że recenzje miała raczej ciepłe, a „Don't Cry” hitem było naprawdę dużym. Cała płyta również sprzedawała się bardzo dobrze.

A tak wracając jeszcze do „Astry” – akurat  w Polsce nie miała aż tak złej prasy. Pamiętam recenzję z Non Stopu, całkiem przychylną – Asia dalej gra swoje, a piosenki z tych trzech płyt można spokojnie wymieszać i tak nikt się nie zorientuje, że to z różnych płyt.

Asia w latach osiemdziesiątych, mimo oczywistej tendencji spadkowej, cały  czas przyzwoity poziom trzymała. Zmieniło się to po odejściu Wettona. Nawet jeśli skład Payne – Downes miał przebłyski formy, to właściwie na przebłyskach się kończyło – sam mam z tego okresu tylko „Aquę” i starczy, więcej mi nie trzeba. Nie  był to zresztą pierwszy raz, kiedy Wetton w Asii nie było. W jesieni 1983 roku przestał być w zespole, tylko do tej pory nie wiadomo, czy sam odszedł, czy go wyrzucono, a jeśli, to dlaczego. Najprawdopodobniej z powodu nadmiernego spożywania napojów wysokoenergetycznych. Na jego miejsce znaleziono innego śpiewającego basistę – Grega Lake’a. Jak to wypadło – można się przekonać słuchając płytki „Asia Enso Kai”, albo oglądając (i słuchając) video „Asia in Asia”. Zastępstwo nie trwało długo, bo  Wetton szybko się ogarnął i na początku 1984 roku ponownie dołączył do kolegów.

 
ArtRock.pl na Facebook.com
ArtRock.pl na Twitterze
ArtRock.pl RSS
© Copyright 1997 - 2021 - ArtRock.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.